Mistari 200 ya kwanza.
KRÓLOWA ŁEZ
ODCINEK 15
Powoli odlicz od jednego do dziesięciu.
Baek Hyun-woo.
Baek Hyun-woo.
Baek Hyun-woo.
Zapamiętaj to imię.
Baek Hyun-woo.
Baek Hyun-woo.
Baek Hyun-woo.
Baek Hyun-woo.
Czemu nagle zmienili jej lekarza i pielęgniarki?
Pojęcia nie mam.
Ten facet, jej narzeczony, rozmawiał z dyrektorem.
Przekazał ogromną darowiznę.
Dyrektor zabronił nam o tym mówić,
inaczej nas pozwą.
A ten drugi facet?
- Nie był narzeczonym? - Nie wiem.
Ten też się za niego podaje.
Ciekawe, jaka jest prawda.
Więc
mój były mąż przyjechał tu za mną?
Nagabywał cię, żebyś zmieniła
testament.
Odmówiłaś.
Przed operacją mieliśmy wypadek.
W nasze auto wjechała ciężarówka.
Myślę, że Baek Hyun-woo za tym stał.
- Nie wierzę. - Zrobi wszystko,
by się zemścić.
Mnie też wiele razy groził.
Jak przeżyliśmy wypadek?
Na szczęście nie było nas w samochodzie.
Myślałem, że ty byłaś, i zraniłem rękę,
próbując wybić szybę.
Mocno?
Nie.
Ale nie mogę dłużej patrzeć, jak przez niego cierpisz.
Gdy wdał się w romans i zażądał rozwodu…
targnęłaś się na swoje życie.
Chciałam się zabić z powodu zdrady?
Żałosne.
Nieprawda. Byłaś dobra i wrażliwa.
Wtedy miałem związane ręce,
bo byłaś mężatką, ale już nie jesteś.
Ze mną będziesz bezpieczna.
To przystanek przy zbiorniku.
To nie pan?
Co pan tam robił w czasie zabójstwa?
Byliśmy umówieni, ale nie przyszedł.
Czyżby? To skąd w samochodzie ofiary
wziął się pański włos?
Ktoś musiał go podłożyć.
Jasne.
A to?
Na miejscu znaleźliśmy nóż.
Są na nim krew ofiary i pana odciski palców.
Ostrze pasuje do ran.
- Będzie pan strugał wariata? - Gdybym
faktycznie go użył,
chyba bym go tam nie zostawił?
Zranił się pan, dźgając ofiarę?
Miałem wypadek w Niemczech.
Próbowałem wybić pięścią szybę w aucie.
Gdyby omsknął mi się nóż,
rozciąłbym sobie wnętrze dłoni,
nie jej wierzch.
Nie wierzę panu.
Proszę zaprzeczać do woli,
ale przeciw panu świadczą niezbite dowody.
Proszę się przyznać, wyrok będzie lżejszy.
Adwokat powinien to wiedzieć.
Następnym razem
mnie nie ratuj.
Gdy wdał się w romans i zażądał rozwodu,
targnęłaś się na swoje życie.
MIESIĄC PÓŹNIEJ
- Hae-in! - Hae-in!
To ja, mama. Poznajesz mnie?
Jak się czujesz?
Lepiej?
Musiało ci być ciężko.
Dzień dobry.
Ojcze.
Matko. Ciotko.
Hong Soo-cheol.
Dużo o was słyszałam.
Umówmy się kiedyś na kolację.
Hae-in?
Hae-in
jest zmęczona lotem.
Niech jedzie do domu odpocząć.
Ty, nie wtrącaj się!
Panie Hong.
Grzeczniej proszę do pana Yoona.
- Hae-in. - Hae-in.
Nie wiesz, co zrobił twojej rodzinie?
Będą ci wmawiać, że odebrałem im Queens.
To kłamstwo.
Prezes miał dosyć walk o schedę
i przed śmiercią przekazał mi firmę.
Majątek powierzył mojej matce.
Chciał wszystko zapisać tobie,
ale wiedział, że rodzina na to nie pozwoli.
Twoi „bliscy”
ucieszyli się na wieść, że umierasz.
Jasne.
Z grubsza wiem. I czytałam prasę.
Nie byliśmy na tyle blisko, żeby padać sobie
w ramiona.
Zadzwonili chociaż?
Tak i pytali tylko o jedno.
Czy oddasz im swój głos na zebraniu udziałowców.
Boją się, że przywrócę cię na stanowisko.
Chcieli z tobą mówić, ale odmówiłem.
Prosiłaś mnie o to przed operacją.
Taki ważny zabieg, a przyjechałam sama.
To pokazuje, jakie mieliśmy relacje.
Musiałam wieść
samotne życie.
Byłaś samotna.
Zawsze.
Ale ja też.
Mieliśmy tylko siebie.
Nie ufaj rodzinie.
Nie chcę, żeby znów cię
wykorzystywali.
Mylisz się.
Nie wiem, czego ci nagadał, ale nie wierz mu.
Uwierz rodzinie.
Podobno nosiłeś w portfelu talizman,
który miał odebrać mi siły witalne.
- Powiedziałeś jej? - Taka prawda.
Mama mi go dała.
To teraz bez znaczenia.
- Hae-in… - Podobno
wytoczyłaś mi proces o dom towarowy w Gwanggyo.
Ale natychmiast wycofałam pozew.
Nie robię ci wyrzutów.
Po prostu nie sądzę, żeby amnezja
mogła wymazać wcześniejszą niechęć.
Hae-in. To prawda, mieliśmy swoje problemy.
Ale wszystko ci wyjaśnimy.
A jego w ogóle nie powinno tu być.
Twój mąż powinien być przy tobie.
Chciałaś powiedzieć „były mąż”?
Który potajemnie planował rozwód?
Co?
Może i planował, ale…
Fakt, nie brzmi to najlepiej,
ale to skomplikowane.
Ponoć aresztowano go za zabójstwo.
Będziesz tu cały czas?
Musisz być przy mnie, gdy się obudzę.
Po co chcesz jechać do domu?
Wynająłem ci mieszkanie.
Chcę wrócić do domu i żyć jak dotąd.
Może to mi przywróci pamięć.
Tego chcę.
Boję się, że rodzina będzie kopać pod tobą dołki.
Rodzice utrudniali twój powrót na stanowisko.
Zarzucano ci niezdolność do pracy
- wskutek choroby. - Wiem.
Poradzę sobie.
Dziękuję za troskę.
Już dosyć mi dziękowałaś.
Dotrzymaj słowa.
Obiecałaś po operacji
za mnie wyjść.
Przygotowania biorę na siebie.
OSZUSTWA PREZESA QUEENS NADUŻYCIE ZAUFANIA
Dobry wieczór.
- Długo cię nie było. - Mam pytanie.
Przed operacją Hae-in miała wypadek samochodowy.
To twoja sprawka?
Ale przeżyła.
Więc o co chodzi?
No co? Przecież wiedziałeś.
Uprzedzałam,
że jeśli jej nie zostawisz, coś może jej się stać.
I nadal cię uprzedzam.
Jeszcze jakieś groźby?
To teraz moja kolej.
To tutaj, nie?
Tu dostał zawału prezes Hong.
Widziałem wszystko przez ten obraz,
który mu podarowałem.
Mam nagranie.
Jeszcze raz ją choćby tknij,
a poślę cię za kraty jak Hyun-woo.
Jak ty…
Jak śmiesz?
Śmiem.
Teraz to ja stoję ci na drodze.
Pozbądź się mnie, jeśli potrafisz.
Co, jeśli zaręczy się z Eun-sungiem?
- Nie strasz. - Po dzisiejszym
nie zdziwiłbym się.
Nie poznaję jej.
No comments yet. Be the first to leave one.