முதல் 200 வரிகள்.
ŁUT SZCZĘŚCIA
Musisz być moją szczęśliwą gwiazdą
Bo oświetlasz mnie Gdziekolwiek jesteś
Myślę o tobie I zaczynam lśnić
Potrzebuję twojego światła Kochanie, ty wiesz
- I spójrz w kamerę! - Jasne światło gwiazd…
Dajesz! I dajesz!
Teraz szczęśliwy skrzat dołącza na chórek!
Jasne światło gwiazd Pierwsza gwiazda, którą dziś widzę
I hop, i hop! I po dwa ruchy w lewo!
Załapałaś!
No nie mogę.
Cięcie!
Naprawdę masz ogromnego pecha, Sam Greenfield.
Kto, ja?
Sorki, Sam!
Zanim znów spróbujemy, musimy poszukać trochę szczęścia.
No chodź.
DOM DLA DZIEWCZĄT
Może któreś z nich pomoże?
Widzę, że kolekcja ci się powiększyła.
- Tak. Mój szczęśliwy żuraw… - Fajny.
…szczęśliwa świnka z Niemiec.
Mój japoński, machający kot.
- Przynosi super szczęście. - Super.
A ten konik jest ze Szwecji. Trzymam moje amulety razem,
żeby ta weekendowa wizyta wypadła doskonale.
Bardzo sprytnie.
- Przyjadą po ciebie w ten piątek, tak? - Tak.
Widzę, że masz też gotowe miejsce na szczęśliwy grosik.
Właśnie! Tylko jego mi brakuje do kolekcji.
Grosik znajdź, podnieś go…
Wtedy szczęśliwych lat czeka cię sto.
Chodźmy dokończyć teledysk.
- Tak zrobimy. - Sam? Tutaj jesteś.
Pracownica socjalna już czeka.
Pa, Sam. Powodzenia!
Gdzie ona idzie?
Przyszła jej pora.
Cóż, wszyscy będziemy za tobą tęsknić.
A nie mogłabym zostać jeszcze na parę dni?
- Sam, rozmawiałyśmy o tym i… - No wiem, wiem.
Pomyślałam, że dla dobra Hazel
mogłabym tu zostać nieco dłużej, do następnej wizyty.
Niestety to nie zależy ode mnie, masz już osiemnaście lat.
- Tak działa system. - Tylko dwa dni.
Stresujesz się. Ale wyprowadzasz się do swojego mieszkania.
Będzie wspaniale.
No i możesz wpaść w piątek w godzinach odwiedzin.
Spotkasz się z Hazel.
Tak, okej.
Widzimy się na dole.
Chyba nie jestem na to gotowa.
Kocham przytulasy.
Ja też.
Tylko sobie nie myśl, że nie skończymy naszego teledysku.
W międzyczasie obiecuję poćwiczyć nasz układ.
Widzimy się w piątek, przed ich wizytą.
A jak znajdziesz szczęśliwy grosik?
Na pewno go przyniosę.
Witaj, Samantho. Ważny dzień.
Tutaj są dokumenty.
Moje życie w pudełku.
- Gotowa? - Gotowa.
AKTA
PIERWSZA WEEKENDOWA WIZYTA SAM!
DOM COLEMANÓW
USAMODZIELNIENIE
AGENCJA ADOPCYJNA
DOM COLEMANÓW DOM PARKERÓW
Ominął nas łut szczęścia i nie znaleźliśmy ci właściwej rodziny.
Tak, akurat ta okazja mi umknęła.
Są też plusy, teraz mogę już porzucić całą nadzieję.
Cóż, spodoba ci się nowe miejsce.
Ale musisz chodzić do szkoły lub pracować, by zachować mieszkanie.
Zaczęłam szkołę on-line tydzień temu,
a nową pracę zaczynam jutro o ósmej rano.
Wspaniale.
Te klucze mogą ci się przydać.
Dziękuję.
Myślę, że dlatego pani Rivera kazała mi wziąć zapasowe.
Tutaj będą bezpieczniejsze.
To będzie mnie pani sprawdzać co tydzień, czy…
Ktoś z agencji powinien zadzwonić za miesiąc,
a tak w ogóle, to jesteś oficjalnie na swoim.
Dzięki.
Powodzenia.
101 ZASAD BIZNESU
WSTĘP DO BIZNESU
8.00 KWIATY I DODATKI
„Nie spóźnij się”.
Okej, kosmosie, tak ze mną pogrywasz?
A masz, kosmosie!
KWIATKI I DODATKI
Dzięki, Bill. Pamiętałeś, żeby podlać żonkile?
I jeśli możesz,
rozpakuj lampki jednorożce i wyłóż urodzinowe balony.
Obiecuję, że to wszystko.
Możesz sprawdzić łazienki, zanim otworzymy?
Postaraj się, by sklep wyglądał pięknie.
Dzień dobry, panie Hammond… Harmon.
Sam! Punktualnie. I tak ma właśnie być!
Mam nadzieję, że notujesz, Bill!
Tylko proszę, mów do mnie Marv.
Marv, jasne.
Możesz być moim najlepszym wyborem.
BROKAT NIECH TWÓJ PROJEKT LŚNI
Cześć, Marv.
Hej! Sam, nie wspominałaś, że…
posiadasz cyrkowe zdolności.
Chyba że przegapiłem w CV.
Przepraszam, że przeszkadzam.
Jak to się stało?
Wiesz, co ci powiem?
Nie martw się. Mam robotę w sam raz dla ciebie.
Proszę bardzo, Sam. Bezpieczna praca na zewnątrz.
Sprzątanie wózków.
Jutro będzie już dużo lepiej. Na sto procent.
Mam nadzieję, Marv.
DOM DLA DZIEWCZĄT IMIĘ I NAZWISKO – GODZINY
Miło, że przyszłaś.
- Czy coś się stało? - Ktoś właśnie odwołał jej wizytę.
O nie.
Tak. Czekała już na ganku, gdy zadzwonili.
Czy przełożyli wizytę?
Nie. Jest inna para, która chce przyjść ją zobaczyć w niedzielę po południu.
WIZYTY DOM KELLEYÓW
Hej, mała.
Jednak nie przyjadą.
Tak, wiem. Tak mi przykro, Hazel.
A jeśli nigdy nie znajdę prawdziwej rodziny?
Miałaś tylko małego pecha.
W końcu ją znajdziesz.
Tobie się nie udało.
Tak, ale ty nie jesteś mną.
Jesteś szczęśliwym skrzacikiem, pamiętasz?
I zawsze znajdujesz garniec złota. I teraz też tak będzie.
Na pewno znajdziesz swoją rodzinę.
Kto wie?
Może ta para, która przyjdzie w niedzielę?
Może to właśnie oni?
No, może.
A może znajdziesz mi wcześniej ten szczęśliwy grosik.
KAWIARNIA DWIE SIOSTRY
Spadaj, kocie! Zabieraj stąd swojego pecha!
A zatem mamy stolik dla dwojga.
Dlaczego znowu się jej nie udało?
Sorki, nie wyjaśniłam ci, o co chodzi.
Moja przyjaciółka, Hazel, mogła być dziś o jeden krok bliżej do adopcji,
ale się nie udało.
Odwołano jej kolejną wizytę,
chociaż może ci się to wydawać drobnostką,
to uwierz mi, że nie jest.
Masz tylko kilka małych okazji, by znaleźć prawdziwą rodzinę,
a im jesteś starsza, tym jest trudniej.
Spotyka się z nową parą w niedzielę.
Gdybym mogła jej jakoś przekazać odrobinę szczęścia…
Ale przecież nie dasz komuś czegoś, czego sama nie masz.
Chociaż, gdybym mogła
i gdyby szczęście dało się naprawdę złapać i utrzymać w ręce,
oddałabym je Hazel.
Może wtedy znalazłaby swoją nową rodzinę
i nie skończyła samotnie jak ja.
Na krawężniku.
Gadając do kota.
Bardzo proszę!
I co ty na to, Hazel?
„Grosik znajdź, podnieś go, wtedy szczęśliwych lat czeka cię sto”.
PRACA DOMOWA PRZESŁANA
Szczęśliwy grosik istnieje!
Pani Rivera, hej! Mogłabym wpaść dzisiaj chwilę po pracy?
Mam dla Hazel coś ważnego przed wizytą jutro.
O, wspaniale.
Tylko proszę nic nie mówić. Chcę jej zrobić niespodziankę.
Tak! Tak!
Szczęście z rana jak śmietana!
Cześć, Marv.
Czyżby ktoś tutaj złapał rytm?
Jutro nie będziesz sprzątała wózków.
Paleta szklanych wyrobów będzie czekać na ciebie.
- Wspaniale! - Miłego wieczoru.
Dzięki. Taki mam plan. Chcę zrobić niespodziankę mojej przyjaciółce Hazel.
AUTO-SPŁUK 9000
„DZIAŁA ZA KAŻDYM RAZEM”
Mój głupi wredny pech.
Wróciłeś.
A pamiętasz, jak mówiłam, że chcę przynieść szczęście przyjaciółce
przed jutrzejszym spotkaniem?
Więc niespodzianka!
Dosłownie sekundę po tym, jak uciekłeś, coś znalazłam!
Tak jest! Znalazłam najprawdziwszy szczęśliwy grosik!
I co z nim zrobiłam? Spuściłam go w toalecie.
Coś zrobiła?
Żeś spuściła mój grosik w jakiejś muszli?
Po co go tam w ogóle wrzucałaś?
To ty gadasz?
Grosik był twój.
To ty dałeś mi szczęśliwą monetę.
Błagam, potrzebny mi jeszcze jeden.
Czekaj!
No comments yet. Be the first to leave one.