முதல் 200 வரிகள்.
SERIAL NETFLIX
Zaczynamy…
w świecie jawy,
który ludzkość uparcie zwie rzeczywistym…
jakby sny nie miały wpływu na wasze decyzje.
Wy, śmiertelnicy, pracujecie,
kochacie i toczycie wojny,
jakby jedynie liczyło się wasze świadome życie.
Ale istnieje jeszcze takie, które czeka na was, gdy zamkniecie oczy…
i wkraczacie do mego królestwa.
Bo jestem Królem Snów…
i Koszmarów.
Gdy świat jaźni was strudzi,
sen prowadzi was tutaj
po wolność i przygodę.
Mierzycie się z lękami i fantazją
w Snach i Koszmarach, które ja tworzę…
i które muszę kontrolować,
byście się w nich nie zatracili.
Takie jest moje zadanie.
A raczej było,
nim opuściłem moje królestwo, by ścigać nieposłuszny Koszmar.
Wrócisz chyba, panie?
Czemu miałbym nie wrócić, Lucienne?
Nie wiem. Mam takie przeczucie.
Choć w twojej krainie jesteś potężny,
Sny z rzadka przeżywają w świecie jawy.
Koszmary zdają się za to świetnie tam prosperować.
Proszę się obudzić. Jesteśmy na miejscu.
Tak szybko?
Musiało mi się przysnąć.
Dziękuję.
ROZDZIAŁ 1: SEN SPRAWIEDLIWYCH
1916 – WYCH CROSS, ANGLIA
Dzień dobry, chłopcze. Jestem dr John Hathaway.
Z Muzeum Królewskiego.
Przyjechał pan do Magusa?
Do pana Rodericka Burgessa.
Tata woli, by nazywać go Magusem. Czarnoksiężnikiem.
Tu w mrok.
Magus przyjmie gościa w gabinecie, Aleksie.
Dobrze, panie Sykes.
Przybył pan wstąpić do loży ojca?
Do Loży Pradawnych Misteriów.
Dr Hathaway, cóż za nieoczekiwany zaszczyt.
Aleksie, podaj gościowi herbatę.
Proszę siadać. Musi pan być wyczerpany podróżą.
Dziękuję.
Zatem przemyślał pan propozycję?
Po naszym spotkaniu w muzeum…
Wiem, co powiedziałem.
Dziś rano otrzymałem telegram.
W zeszłym tygodniu
u wybrzeży Jutlandii zatonął niszczyciel mojego syna, Edmunda.
Moje wyrazy współczucia.
Zatem łączy nas
wspólny ból.
Jak pan wie, niedawno w Gallipoli straciłem mojego syna Randalla.
Proszę wybaczyć,
ale myślałem, że Randall był pańskim jedynym synem.
Był moją największą radością.
To wszystko miało być jego.
Przywiózł pan Grimoire Magdaleński?
Jeśli dam panu tę księgę,
czy naprawdę może pan
schwytać Anioła Śmierci?
Tak.
Dzięki spisanym w niej zaklęciom
możemy zmusić Śmierć, by zwróciła nam synów.
Pański Edmund i mój Randall powrócą do żywych.
Proszę się nie bać, dr. Hathaway. Chodźmy.
Dziś osiągniemy to, czego dotąd nawet nie ośmielono się spróbować.
Przywołamy i uwięzimy Śmierć.
Tu w mrok.
Tu w mrok.
BERLIN, NIEMCY
Koryntczyku.
Moje dzieła pozostają w Śnieniu.
Nie chodzą wśród żywych, by zabijać ich dla przyjemności.
Nie po to mnie stworzyłeś?
Po co ograniczać się do uśpionego umysłu?
Tu, na jawie, jesteśmy nie do powstrzymania.
Nie ma niczego, co wzbroni nam wziąć…
co tylko zechcemy.
Ależ jest.
Mój panie…
Proszę, nie.
Błagam.
Proszę.
Tu w mrok.
Daję ci pieniądz zrobiony z kamienia.
Tu w mrok.
Daję ci nóż spod wzgórza
i krew z żył moich.
Tu w mrok.
Daję ci pieśń skradzioną z ziemi
i daję ci pióro
wyrwane ze skrzydeł anioła,
byś wzbiła się w niebiosa.
Tu w mrok.
Przywołuję cię trucizną.
Tu w mrok.
Przywołuję cię bólem.
Tu w mrok.
Otwieram ci drogę, otwieram ci bramę.
Tu w mrok.
Przywołuję cię imionami dawnych władców.
Namtar, Allatu, Morax… Maborym cię wzywa.
Horvendile cię wzywa.
Wzywamy cię razem. Przyjdź!
Aleks.
Podaj mi tę sakwę.
Ale bądź ostrożny.
Nie przerwij kręgu więzi.
Piasek.
Teraz klejnot. Tam.
Dobrze.
Zobaczmy, jakie jeszcze masz dla nas skarby.
Ptak!
- Ojcze! - Nie! Przestań!
Z drogi.
Pozwólmy gościowi wypocząć,
nim usłyszy nasze żądania.
Straże, pilnujcie go.
Byłem bezsilny,
uwięziony zaklęciem amatora,
który nie dbał o szkody, jakie wyrządził w tak moim,
jak i jego świecie.
LONDYN, ANGLIA
Bo następnego poranka niektóre śpiochy…
Unity.
…nie mogły się obudzić.
Unity.
Wstawaj, myszko. Nie możesz przecież spóźnić się do szkoły.
Kochanie? Obudź się. Unity?
- Co się stało? - Wezwij lekarza.
Centrala?
Na chorobę senną, jak ją nazwano,
zapadło niemal milion mężczyzn, kobiet i dzieci
w każdym mieście i miasteczku, w każdej wiosce na świecie.
Sykes! Aleks!
Dzień dobry, Magusie.
Czy my się znamy?
Nie, ale wiem wszystko o tobie, Rodericku,
oraz o istocie, którą więzisz w piwnicy.
A więc to szantaż? Chcesz pieniędzy?
Skądże. Przybyłem ci pomóc.
Przyda ci się wszelkie wsparcie.
Więzienie jednego z Nieskończonych ma swoje korzyści.
Nieskończeni?
Myślałeś, że Śmierć jako jedyna ma władzę?
Żniwiarz ma rodzinę.
Pożądanie, Los, Rozpacz.
Które z nich pojmałem?
Sen.
Co może bóg, co włada snami?
To nie bóg.
Jest kimś więcej.
Sny mają przecież nad ludźmi kontrolę.
Zabrałeś mu przyodziewek?
Rubin, sakwę i hełm?
Użyczą ci jednej z jego mocy.
Wydłużą twoje życie, pozwolą na manipulowanie innymi.
Ale musisz się upewnić, że on nigdy nie ucieknie.
Krąg więzi jest nienaruszony.
Sam krąg nie wystarczy.
Musisz zbudować w jego środku szklaną kulę,
by zatrzymać w niej fizyczną postać Snu.
Nikomu nie wolno w jego obecności zasnąć. Nikomu.
Inaczej ucieknie do snu tej osoby.
A tego nie chcemy.
To tabletki Forced March.
Nie pozwalały zasnąć żołnierzom w okopach.
Strażnicy muszą je zażywać bez przerwy.
Czemu mi pomagasz? Co cię z nim wiąże?
Można powiedzieć, że to on mnie stworzył.
I jeśli się uwolni, wszystko mi odbierze.
Jesteśmy obserwowani.
Co? Nikogo tu nie ma.
Musisz sobie z nią poradzić.
Ma na imię Jessamy.
Należy do niego.
Życzę powodzenia… nam obu.
Jeszcze się spotkamy?
Miej nadzieję, że nie.
Możecie odejść.
Śpisz?
Słuchasz?
Wiem, kim jesteś…
Śnie z Nieskończonych.
Pojmałem cię według praw magii.
Ale to nie ciebie chciałem.
Śmierć miała przywrócić mi syna, Randalla,
który zginął w bitwie o Gallipoli.
Jeśli zwrócisz mi go całego i żywego,
puszczę cię wolno.
Masz taką moc, Panie Snów?
Nie sądzę.
Co więc możesz mi dać?
Jeśli cię puszczę, jeśli obiecam, że oddam ci rzeczy.
No comments yet. Be the first to leave one.