முதல் 153 வரிகள்.
Tłumaczenie:
Wojcirej
Na zewnątrz uśmiechasz się, a w środku serce płacze.
Podaj mi swą dłoń, bym mógł wesprzeć cię.
Kiedyś krocząc drogą pełną samotności i cierpienia
zwiódł mnie smak wolności i zapomnienia.
Aż w końcu...
Upadłem i stoczyłem się na samo dno.
Moje ciało nie chciało brnąć w to zło.
Całe życie stanęło mi przed oczami,
gdyż nie mogłem już żyć wspomnieniami.
Bo cóż to za życie, w którym nie ma nic dobrego?
Tak beztroskie...
Nic nie znaczące...
Doświadczając tyle niepotrzebnego cierpienia,
wylewając łzy do znudzenia,
odczuwamy ból życia w samotności.
Więc nie pozwól uciec radości...
110 lat temu niektóre stanowiska były obsadzone przez inne osoby niż w dzisiejszych czasach.
Urahara Kisuke, na przykład, został kapitanem 12-tej dywizji po rekomendacji kapitana 2-giej dywizji, Shihouin Yoruichi.
Jednakże porucznik 12-tej dywizji, Sarugaki Hiyori, nie toleruje nowego kapitana ze względu na jego przeszłość w Siłach Specjalnych oraz luźny sposób bycia.
Dlatego ich relacje są dość nietypowe.
C-C-Co to ma być?!
Myślisz, że co to za miejsce?!
To biuro kapitana!
Myślisz, że możesz się tu panoszyć?!
Czemu nie? Przecież to moje biuro.
Co?!
Poza tym nie panoszę się tu, tylko zmieniam nieco wystrój.
To ma być zmiana wystroju?!
Teraz to zupełnie inne miejsce!
No tak!
Chciałbym cię o coś prosić, Hiyori-san.
O-O co?
Chodź ze mną do Gniazda Larw.
Gniazda... Larw?
Jesteśmy na miejscu.
Kisuke?
Tak.
Twierdzi, że dostał na to pani zgodę, Yoruichi-sama.
O co to chodziło?
Co mamy robić?
Mamy go powstrzymać, jeśli to nieprawda?
Nie trzeba.
Niech łazi, gdzie chce.
Więc pamięta pani, o co chodziło?
A skąd!
Yoruichi-sama!
O co ci chodzi, Soifon? Nie irytuj się tak!
Ale...
Wyluzuj.
To Kisuke. Pewnie znowu znalazł sobie coś do roboty.
No popatrz, otwarte. To co, idziemy?
Nie.
No daj spokój!
Mowy nie ma.
Idziemy, idziemy.
Powiedziałam nie!
Chodź, chodź.
Jedyna okazja, żeby połazić po czarnych zakątkach!
Nie mieliśmy iść czasem do Gniazda Larw?
Jesteśmy pod kwaterą 2-giej dywizji!
Wiesz już co nieco o Tajnych Siłach Specjalnych, nie?
Tajnych Siłach Specjalnych?
Jasne, że tak! Wcześniej tam służyłeś, głupolu!
Nie zmieniaj tematu!
Jednostki specjalne.
Pierwotnie była to organizacja, która nie podlegała Gotei 13.
Jedna z czterech szlacheckich rodzin Shinigami,
a mianowicie Shihouin, objęła dowodzenie nad jednostką, które potem stało się dziedziczne.
Głównodowodzący pełnił służbę także w Gotei 13 jako kapitan,
dlatego też obie organizacje były częściowo połączone ze sobą.
No i? Jakie to miało znaczenie?
Aktualny głównodowodzący, Yoruichi-san, pełni także urząd kapitana 2-giej dywizji.
Innymi słowy, podlega jej nie tylko druga dywizja, ale także Służby Specjalne.
W Służbach Specjalnych istnieje 5 oddziałów.
Ja dowodziłem trzecim oddziałem, który był odpowiedzialny za dyscyplinę.
Czyli klawisz.
Nie, po prostu dozorca.
Byłem odpowiedzialny za dyscyplinę w Seireitei. A tych, którzy ją zakłócali, musiałem wsadzać za kratki.
Więc jednak klawisz!
Dozorca!
Na to samo wychodzi.
Krócej mówiąc, uganiałeś się za rzezimieszkami.
Nie do końca. Łapaliśmy tylko niektórych rzezimieszków.
Jak to?
Naszym celem byli członkowie Gotei 13, którzy stwarzali zagrożenie dla pozostałych Shinigami
lub w jakikolwiek sposób próbowali zakłócić przebieg ich pracy.
Zamykaliśmy nawet tych, którzy mogli przyczynić się do niepowodzenia misji.
Nie czaję.
Za dużo gadasz!
Powiedz prosto z mostu, głupolu!
Innymi słowy, wyłapywaliśmy wszystkich złych typków, którzy zakłócali spokój i zamykaliśmy ich!
Ich więzienie znajduje się tutaj, w pod kwaterą 2-giej dywizji.
A dokładniej w północnej części ich terenu. Całość otoczona jest fosą.
Specjalne podziemne centrum dyscyplinarne zwane Gniazdem Larw.
A to co? Jaskinia?
Serio ich tu zamykaliście?
Normalnie jak lochy!
Nie bądź okrutna.
To nie są żadne lochy!
Widzisz?
Wprawdzie nie mogą stąd wyjść, ale tutaj mogą robić, co im się żywnie podoba.
Uważaj.
Jeden z nich może cię nagle zaatakować.
Co oni przeskrobali?
Nic takiego.
Już ci chyba mówiłem?
Oni nic nie przeskrobali.
Oni po prostu zostali uznani za niebezpiecznych przez Seireitei.
Nie możemy ich osądzić, bo nie popełniły żadnej zbrodni.
Ale na wolności mogą być niebezpieczni.
Dlatego ich tu zamknęliśmy.
Co ty gadasz?!
To nie ma sensu!
Więzicie ich, pomimo że nie są-
Hiyori-san, znasz kogoś, kto opuściłby Gotei 13?
Jedną czy dwie osoby. A co?
A to, że opuszczenie Gotei 13 nie wchodzi w grę.
Gdy ktoś koniecznie musi opuścić swoją dywizję, wtedy przechodzi na tak zwany urlop.
Jeżeli jego urlop przedłuża się i nie widać szans na powrót, nazywamy to zdaniem broni.
Ale opuszczenie na dobre Gotei 13 jest niemożliwe.
Serio?
Rezygnacja oznacza przeniesienie do tej placówki.
Każdy, kto opuścił Gotei 13, został przyprowadzony tutaj siłą.
Ale dlaczego robicie coś takiego?
Gotei 13 to elitarna organizacja.
Nie można dopuścić do niesubordynacji czy też nieposłuszeństwa.
Tak sprawę widzi Rada 46.
Przenosiny do tej siedziby są trzymane w tajemnicy.
Hiyori-san, odkąd zostałem dowódcą trzeciej jednostki, zastanawiała mnie jedna rzecz...
Wszyscy zostali uznani za niebezpiecznych.
Ale jeśli dalibyśmy im szansę, może moglibyśmy spożytkować ich zdolności?
Mowy nie ma!
Powiedziałeś, że są zamknięci, bo są niebezpieczni!
Nie powinieneś ich wykorzystywać do-
Hiyori!
To ty, Hiyori!
Gaduła?!
Znamy się ze szkoły.
Zawsze powtarzał, że kiedyś rozniesie Seireitei!
Zawsze sporo gadał, dlatego nazwaliśmy go Gadułą.
Hiyori!
Hiyori, błagam cię, pomóż mi!
Razem chodziliśmy do szkoły, pamiętasz?
Ja chcę do domu! Ja chcę do domu!
Cholera! Zostawiłam miecz!
Wybacz. Widziałem, że zostawiłaś wcześniej swój miecz bez słowa.
Bo widzisz, broń jest tu zabroniona.
Dlatego dobrze opanowana walka wręcz jest tu niezbędna.
Nieładnie! Jeszcze trzy dni temu mnie pamiętałeś.
Byłem dla ciebie taki dobry.
Gnojek!
No comments yet. Be the first to leave one.