முதல் 164 வரிகள்.
Są nowe informacje dotyczące tajemniczej eksplozji,
OLBRZYMIE DAROWIZNY NA NAPRAWY
w wyniku której uszkodzony został Nowy Stadion Narodowy.
POSEŁ MORIO KODA
Pamiętają państwo posła Morio Kodę, o którym przez pewien czas było głośno
w związku z nielegalnymi funduszami?
Z naszych źródeł dowiedzieliśmy się, że jego komitet poparcia
zaoferował przekazanie znacznej darowizny.
W tej sprawie porozmawiamy za chwilę...
Tak się o was zamartwiałam...
To, co mi mówiłeś, to prawda?
Kiedy ty i Ogami znaleźliście samochód porywaczy...
zaczęli oni rzucać do siebie piłką w parku, żeby się odstresować?
A wy wykorzystaliście tę chwilę, by uratować Noren.
Mówię poważnie.
Jacy porywacze robią coś takiego?
Naprawdę aż tak się o mnie martwiłaś, Chisato? Czy to możliwe, że ty...
Tylko się martwiłam. Nic więcej.
Siemka, Oga!
Siemka!
Cześć.
Ale masz minę!
Co się stało? Przecież jeszcze nawet nie ma egzaminów!
Nie przejmujcie się mną.
Dawno nie byłem w szkole, więc chciałem skupić się na przyjściu na lekcje.
„Skupić się na przyjściu na lekcje”? Co?
Mieliśmy tylko wolny weekend.
Coś ci jest, Oga?
Coś na pewno.
Sorki. Nie czekajcie na mnie.
Jasne.
Szefie?
Noren jest przed szafkami.
Wow, na poziomie szefa można wyczuć
- czyjąś ob... - Nie.
Po prostu widzę ten jej dziwny, sterczący kosmyk włosów.
O kurde! Rzeczywiście! Nawet idiota by to zauważył!
Co ja właściwie robię?
Czaję się tu, jakbym szykowała zasadzkę...
No ale po prostu
nie mogę przestać o nim myśleć!
Wybacz, Noren.
To nie są twoje prawdziwe uczucia. To przez hipnozę.
Jeśli przekroczę granicę,
to już nie będzie odwrotu.
Dlatego na razie będę trzymać się z daleka.
Mistrzu! Dzień dobry!
Cześć, Ogami.
Ile razy prosiłem cię, żebyś przestał nazywać mnie „Mistrzem”?
Pozwól, że ujmę to tak...
- Banicja. - Za co?!
Byłeś na podwójnej randce, tak?
- Z moją siostrą i tym Nosorożcem? - To znaczy...
- Jednorożcem... - Jeden pies.
Przeszedłeś na stronę tego gnojka, który klei się do mojej siostry?
Wybacz!
Tu jesteś! Cześć, Shiraishi.
Cześć.
No i... cześć, Ogami.
Dzień dobry! Ja... muszę na dwójkę!
„Dzień dobry! Ja... muszę na dwójkę!”
Co proszę?
Uciekasz jak dzieciak z podstawówki, staruszku!
W takiej właśnie sytuacji jest teraz szef.
Mój brzuch!
Nie ma się z czego śmiać. Ta podwójna randka to był koszmar...
Nie wytrzymam! Taki ubaw,
że nie mogę dopić kawy!
Eri...
Wybacz, wybacz!
Więc?
Mówiłeś, że jego ciało wróciło nagle do normy.
Zgadza się.
W takim razie musimy jak najszybciej ustalić przyczynę.
Nie byłoby do śmiechu, gdyby odmienił się w środku lekcji.
- Skąd tu się wziął ten stary dziad? - Kto to jest?
Zdecydowanie.
Zjadł coś zepsutego?
To na pewno nie zatrucie pokarmowe.
Mówiłam pół żartem.
Ale jest duża szansa,
że reakcja nastąpiła po tym, jak coś spożył.
Gdyby jad zniknął, nie zmieniłby się ponownie w dziecko.
Po pierwsze,
sprawdź jeszcze raz, co jadł tamtego dnia.
Tak jest.
Mówiłeś też, że walczył z zabójcami z JARDIN?
Tak.
Tak się składa,
że osa Mitsuoki to sztuczna forma życia.
Dlatego najszybciej byłoby znaleźć osobę,
która ją stworzyła i ją przesłuchać.
Ale te informacje są ściśle tajne.
Mimo to,
JARDIN zdołało w jakiś sposób wejść w ich posiadanie.
GAZETKA SZKOLNA
Oga, musimy z tobą chwilę pogadać.
Wybacz.
Ej!
Dostałyśmy małe zlecenie, żeby cię stąd zgarnąć.
- Za pudding. - Co to za śmieszna cena!
Zgadniesz, kim jest nasz klient?
Ogami! Co jest? Zachowujesz się dzisiaj strasznie dziwnie!
To ty zachowujesz się dziwnie, Noren!
Dlaczego mnie unikasz? Ja tylko...
Nieważne!
Dłużej tak nie mogę! Nie wytrzymam!
Czyżbyś...
Nie wierzę! Serio?
Mam w nosie sytuację!
Jesteś pewna, że to dobry moment?
Ogami, ja cię ko...
Skopałem po całości!
Unikałem jej zbyt ostentacyjnie i teraz puściły jej hamulce?
Pogadajmy o tym kiedy indziej!
Ej!
Stój, Ogami!
Wysłuchaj mnie!
Ale szybka!
Nie bez powodu jest świetna we wszystkim!
Chyba sobie żartujecie!
Ona tak na serio mnie ściga? Szybka jest!
Tam jest!
Ogami!
Wygląda na to, że w końcu ją zgubiłem. Trudno.
Idę do domu. Po torbę wrócę później.
Przepraszam! Mogę to na chwilę pożyczyć?
Kocham cię, Ogami! Dalszą ucieczką rzucasz mi wyzwanie!
Jak cię złapię, będziesz musiał ze mną chodzić!
I to nie na niby! Na serio!
Jest lepsza niż niejeden zabójca!
Chwila, co to za warunki?
Noren, co w ciebie wstąpiło?
DEATH OR KISS
Kocham cię, Ogami!
Dalszą ucieczką rzucasz mi wyzwanie!
Jak cię złapię, będziesz musiał ze mną chodzić!
I to nie na niby! Na serio!
Co to ma znaczyć? Noren, co w ciebie wstąpiło?
O co chodzi?
Czy oni nie są parą?
Sprzeczka zakochanych?
Jakiś dramat romantyczny?
Niedobrze. Zaczynają się zbiegać ludzie.
A rozwścieczona Noren jest całkowicie nieprzewidywalna!
Dobra! Chodźmy porozmawiać gdzieś indziej.
Porozmawiajmy spokojnie.
Udawaliśmy parę tylko po to,
żeby inni kolesie do ciebie nie zarywali, prawda?
Zgadza się, ale...
Naprawdę się w tobie zakochałam.
Nawet nie wiem dlaczego,
ale nie potrafię już dłużej tłumić tych uczuć!
Przekichane...
Hipnoza Kazumy naprawdę zapuściła korzenie.
Nie, chwila...
Wybacz.
Nie potrafię spojrzeć na ciebie w ten sposób, Mitsuoka.
Jedyne, co mogę zrobić, to nadal udawać.
Skoro uciekanie i unikanie jej tylko pogarszają całą sytuację,
to lepiej będzie, jak dam jej kosza.
Od początku powinienem był to zrobić.
Ach tak... rozumiem.
Przepraszam za robienie takich scen.
No comments yet. Be the first to leave one.