முதல் 184 வரிகள்.
W MIEŚCIE, WIECZÓR PRZED RYCERSKIM FESTYNEM MYŚLIWYCH
Wciąż studiujesz starożytną magię?
Dziwię się, że nigdy ci się nie znudziła, dziadku.
CESARZ ANDRASII GUSTAF REKS ADLER
Prawdziwa natura magii pozostaje zagadką nawet po tylu latach.
Studiowanie magii doprowadziło do przejęcia twojego ciała przez demona,
a twoja dusza została zamknięta w księdze, ale nie zaprzestałeś.
Nie powinienem do tego dopuścić.
Tak swobodnie o tym mówisz.
Demon wykorzystał twoje ciało do zniszczenia stolicy.
Przez to członkowie rodziny królewskiej nie mogą używać starożytnej magii.
Teraz muszę ukrywać fakt, że się nią posługuję.
Spójrz na to inaczej.
Dzięki temu, że zostałem zaklęty,
miałem okazję nauczenia się starożytnej magii.
Cenna srebrna maska okazała się przydatna, prawda?
Tak, w pewnym sensie.
Mój prawnuk nie okazuje wdzięczności.
Przyszedłeś po moją radę. Pospiesz się i pytaj.
Mój młodszy brat został wplątany w walkę o tron.
Każdy, kto jest do tego zdolny, w końcu zostanie wciągnięty.
Taki jest cel rywalizacji.
Jeśli się sprzeciwisz, wykończą cię w biały dzień.
Nie zliczę, ile razy próbowano mnie zgładzić.
Prawdę mówiąc, twój najstarszy brat, zmarły pierwszy książę…
- Jak on miał na imię? - Wilhelm.
Prawdopodobnie Wilhelm został zgładzony przez kogoś z rodzeństwa.
Zmarł w trakcie bitwy.
Nie znaleziono żadnych śladów zamachu, kiedy ojciec przeprowadził śledztwo.
Pierworodny syn,
który miał zostać cesarzem, nie powinien zginąć na polu bitwy.
Zaryzykowałbyś życie, żeby chronić Leonarda,
gdyby twój młodszy brat poszedł na wojnę?
Oczywiście.
To twoja odpowiedź.
Wielu pomyślałoby podobnie.
Jednak go nie ochronili, co sugeruje spisek.
To się zdarzało w historii walk o sukcesję.
Nie było śladów zamachu.
Zabójca był wyjątkowo sprytny albo sam cesarz brał w tym udział.
W takim przypadku musimy uznać, że wszystko, co się wydarzy,
jest rodzajem spisku.
- Oczywiście. - Powiedz, dziadku…
Czy istnieje magią, którą można manipulować potwory?
Przyszedłeś pytać o magię?!
Ostatnio w stolicy pojawiło się mnóstwo potworów.
Pomyślałem, że ktoś może je kontrolować.
Hmm! Można kontrolować tylko kilka potworów.
Żadna magia nie pozwala manipulować dużym stadem.
Ach.
- Ale są narzędzia, które mogą. - Narzędzia?
Starożytne magiczne przedmioty.
Tak, ten.
HAMELIN
Hamelin.
Wystarczy zagrać na piszczałce, żeby każdy, kto ma magiczną moc,
mógł przyciągnąć do siebie potwory z rozległego terenu.
Rozumiem.
Rycerski Festyn Myśliwych wkrótce się rozpocznie.
Książęta będą dowodzili rycerzami.
Och? No, no, Johannes ma wiele ciekawych pomysłów.
- Co jest nagrodą? - Nadzwyczajny Ambasador.
Leo i ja nie mamy wyboru, musimy wygrać konkurs.
Jeżeli wróg zdobył Hamelin, nie mamy szans.
Nie wiem, kto to może być,
ale skoro zaryzykował sprowadzenie potworów do stolicy,
nie zadowoli się tytułem Nadzwyczajnego Ambasadora.
O rety, rety.
Sprawa jest poważniejsza niż zwykła chęć zwycięstwa.
Jak mamy powstrzymać Hamelin?
Musiałbyś go zniszczyć.
Jak długo emituje fale dźwiękowe,
które słyszą tylko potwory, powstrzymanie go będzie trudne.
Inaczej mówiąc, zwyczajna rywalizacja w trakcie festynu nie ma sensu.
To samo dotyczy również ich.
Pojawiło się więcej potworów, odkąd zapowiedziano Rycerski Festyn?
Tak, rozumiem!
Zamierzają zrobić coś
z wykorzystanie potworów bez względu na festyn!
Zdajesz sobie sprawę, że jestem Arnoldem Reksem Adlerem?
Oczywiście.
Nie spodziewałem się, że są tacy szybcy.
Spokojnie. Nie zabiję cię.
Dlaczego? Dziękuję.
Niestety, nie weźmiesz udziału w Rycerskim Festynie Myśliwych.
Rozumiem.
Dzięki Elnie zostałem poważnym konkurentem.
Nie mogę na to pozwolić.
Co się stało? Nie zrobisz żadnego ruchu?
Nie możesz się ruszyć?
Co zrobiłeś?
Bariera…
Wcale nie jesteś nieudacznikiem!
Spokojnie. Nie zabiję cię.
Ale musisz odpowiedzieć na kilka pytań.
Kto cię wpuścił do Zamku Miecza Imperium?
Nie doceniasz mnie.
Prędzej umrę niż wyjawię imię mojego klienta.
Pozwoliłeś się zaskoczyć. Zrób to!
Co znów mam zrobić?
Schwytałem trzech.
On jest ostatni.
Co?
Dzięki.
I? Kto ci rozkazuje?
Nie powiem, nawet gdybyś mnie torturował.
Nie jestem taki brutalny.
Wybacz mi! Wybacz mi!
Nie powiedziałem mu!
Nie powiedziałem, panno Zandro!
Wygląda na to, że Zandra stosuje brutalne sposoby walki.
Zastraszyła człowieka. To do niej podobne.
Jednak próbowała zgładzić mnie teraz,
co oznacza, że to nie ona sprowadziła potwory.
Pozostali Gordon, Erik, albo…
Kto jest autorem spisku?
- Co zrobimy z zamachowcami? - Zamkniemy ich.
Mogą się nam później przydać.
Rozumiem.
Książę Arnoldzie…
Kiedy byłeś poniewierany… Przepraszam, szkolony przez Lady Elnę,
ogłoszono miejsce, w którym odbędzie się Rycerski Festyn Myśliwych.
Gdzie to jest?
Zostanie zorganizowany w największym mieście
we wschodniej części Imperium, Keel.
PÓŁ MIESIĄCA PÓŹNIEJ KEEL, WSCHODNIA CZĘŚĆ IMPERIUM ADRASII
Witajcie rycerze! Jutro ważny dzień.
- Powodzenia na festynie! - Potwory nas dręczą!
Dajcie im w kość!
Schwytajcie wszystkie!
Słyszałem, że cesarz wczoraj przyjechał.
Chciałabym go zobaczyć.
Książęta i księżniczki również tutaj zmierzają.
Chciałbym ich poznać?
Ty? Nie ma mowy.
Co się stało?
Nic, moja obrączka… Gdzie spadła?
Wasza mama mnie zabije.
Dziwne…
Te okulary?
Dodałem odrobinę magii.
Każdy, kto cię nie zna, pomyśli, że jesteś zwyczajną dziewczyną.
Nie jestem zwyczajną dziewczyną.
Włóż je.
Dobrze.
Jak wyglądam?
Nie będziesz zwracała na siebie uwagi.
- Jesteś pewien? - Czego?
Wiem, że to ja cię zaprosiłam, ponieważ ostatnio jesteś zapracowany.
Pomyślałam, że przyda ci się trochę odpoczynku.
Nie przejmuj się tym.
Chcesz zobaczyć sklepy, prawda?
- Chodźmy. - Dziękuję.
Musimy wejść do wszystkich sklepów.
- Nie wiem, czy damy radę. - Damy radę!
Powinniśmy spróbować?
Tak!
Jestem taka pełna…
Już nie mogę.
Mogłaś zjeść trochę w każdym sklepie i odwiedzilibyśmy wszystkie.
Obraziłabym sprzedawców, gdybym nie zjadła wszystkiego.
Rozumiem, ale…
Nie spodziewałem się, że to usłyszę z ust córki księcia.
Od dziecka wymykałeś się z zamku, żeby móc się bawić,
ale ja tak nie robiłam.
Obserwowałam z daleka, jak dzieci w moim wieku chodziły do sklepów.
Zazdrościłam im.
A teraz nie mogę więcej zjeść!
Tak bardzo chciałam wszystkiego spróbować!
Nie zmuszaj się.
Przyglądanie się sklepom też jest niezłą frajdą.
Jest inny sposób, żeby się nimi cieszyć?
Jasne. Odpocznijmy chwilę i później pójdziemy na spacer.
To powinno zaostrzyć twój apetyt.
Dobrze!
Nie przyjechał tu z powodu sklepów. Może sprowadziły go interesy?
Towarzyszą mu rycerze.
Podobno aż do wczoraj oglądał wsie i miasta w okolicach Keel.
Angażuje się w pracę w odróżnieniu ode mnie.
Bracie. Lady Finne.
To książę Leonard?
Tak. Jestem tego pewien.
- Jest taki przystojny! - Razem z nim jest ten brat bliźniak?
Jego brat nieudacznik!
No comments yet. Be the first to leave one.