Our Blues (Urideurui Beulluseu / 우리들의 블루스)

Our Blues (Urideurui Beulluseu / 우리들의 블루스)

Polish வசனம் பதிவிறக்கம்

வெளியீட்டு விவரம்

Our Blues S01E11 1080p NF WEB-DL DDP2 0 x264-REVOLT
Our Blues S01E11 KOREAN WEBRip x264-ION10
கருத்துரை வழங்கியவர் Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa

குறிச்சொற்கள்

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
x264
1080
webrip
BRip
வெளியிடப்பட்ட தேதி: 2022-06-25
பதிவிறக்கங்கள்: 5
காது கேளாதோருக்கானது: No

Polish வசனங்களின் மாதிரிக்காட்சி

முதல் 200 வரிகள்.

SERIAL NETFLIX

YEONG-OK I JEONG-JUN

DONG-SEOK I SEON-A, YEONG-OK I JEONG-JUN

DONG-SEOK I SEON-A, YEONG-OK I JEONG-JUN

Dziękuję. Miłego dnia.

Ciekawe, czy moja mama też taka jest.

Przez cały czas, gdy jesteśmy razem,

wciąż zadaję sobie to pytanie.

„Ciekawe, czy mama kochała mnie tak,

jak ty kochasz swojego syna, Yeola”.

Zacząłem się zastanawiać.

Czy to głupie roztrząsać takie sprawy

po czterdziestce?

Ani trochę.

Możesz nazywać mnie wariatem.

Po prostu jestem ciekawy.

Ciekawy, o czym myśli, kiedy na mnie patrzy.

Jak tak cię to ciekawi, to ją zapytaj.

Nie ma mowy.

Po śmierci taty

miałam w głowie wiele pytań.

„Czy tata mnie nienawidził?”

„Mówił, że kocha mnie najbardziej na świecie”.

„Ale czy to wszystko było kłamstwem?”

„Czemu zostawił ukochaną córkę

i wjechał samochodem do morza?”

Potem doszłam do pewnego wniosku.

Chociaż mnie kochał,

życie musiało być

dla niego niewyobrażalnie ciężkie.

Potem znowu zaczęłam mieć do niego żal.

Powinien był mi powiedzieć, że jest mu ciężko.

Przynajmniej bym go przytuliła.

„Tato, masz mnie. Nie czuj się samotny”. Tak bym powiedziała.

Spróbowałabym sprawić, by się uśmiechnął.

Ale po jakimś czasie

zaczęłam się obwiniać,

że nie pytałam, co u niego.

Kiedy się upił i pokłócił z wujkiem,

powinnam była wejść do środka

i zapytać, co się stało, i dlaczego jest taki zły.

Powinnam była go zapytać,

dlaczego było mu tak ciężko.

Żałuję, że tego nie zrobiłam.

Zapytaj swoją mamę.

Zapytaj, czemu cię zaniedbywała,

mimo że jesteś jej synem.

Inaczej będziesz żałował jak ja.

Żałował, akurat. Nieważne.

Nie chcę niczego zmieniać.

Jak umrze, wyprawię jej pogrzeb.

Ona nigdy nic nie mówi.

Nawet się ze mną nie przywita,

kiedy widzi mnie na targu.

Myślisz, że odpowie mi na to pytanie?

Oto co zrobi.

„Co on wygaduje?”

Tak sobie pomyśli i będzie się tak na mnie gapić.

Nie ma mowy. Nie zapytam jej.

A ty w ogóle o mnie myślałaś?

Szybko zmieniasz temat.

- Co z tobą? - To myślałaś o mnie?

Czasami.

- Nie cały czas? - Tylko czasami.

Nie możesz skłamać i powiedzieć, że myślałaś o mnie cały czas?

- Nie do wiary. - Nie umiem kłamać.

Chociaż spróbuj.

Cały czas o tobie myślałam. Bez przerwy.

Głupia.

Dlaczego ciągle o mnie myślałaś?

Po prostu nie mogłam przestać.

Miła okolica. Cicho tu.

Ale muszę przyznać…

że to dziwne uczucie.

Nie jesteśmy w motelu ani opuszczonym domu.

Nie w moim starym pokoju.

Nie w salonie gier ani na ulicy.

Ty jesteś w kuchni, a ja w salonie.

To…

dziwne uczucie.

Dlaczego?

Po prostu…

wyglądamy jak zwyczajna para.

Jakbyśmy razem mieszkali albo randkowali.

Jak prawdziwa para, która ma dom.

Powinieneś się ożenić.

Pewnie chcesz się ustatkować.

Fajnie byłoby się ożenić.

Kochanie, mogę dostać szklankę wody?

Chcę być blisko Yeola.

Znajomy otwiera firmę architektoniczną

i zaprosił mnie do współpracy.

Więc teraz mam pracę.

Nie masz powodu, by wracać na Czedżu?

Nie.

Więc powinnaś zostać.

Matka powinna być z dzieckiem.

Kiedy podjęłaś tę decyzję?

Dziś rano, przy wschodzie słońca.

Wtedy znowu zacząłem się w tobie zakochiwać.

A ty właśnie podejmowałaś decyzję o pozostaniu.

A opuszczony dom? Zapłaciłaś za rok z góry.

Nie wiem.

Może ja tam zamieszkam?

Jasne, byłoby super.

Gdzie jest twój pokój?

- Wolałabym tam nie wchodzić. - Dlaczego?

Mam z nim tylko złe wspomnienia.

Rozumiem.

Twój były mąż.

Pokój Yeola jest tam.

Chyba tam będę spać.

Albo na kanapie.

Mogę zobaczyć jego pokój?

Mogę zajrzeć też do twojego?

Seon-a, może wyniosę ci łóżko do salonu?

Zrób to porządnie.

Nie mów tak, dobrze mi idzie.

To bardzo demotywujące.

Dobra, już nie będę.

Świetnie ci idzie.

Serio.

- Chodź tu. - Nie, przestań.

Podoba się pani?

Tak, bardzo ładnie.

Zrobiłam twoje ulubione smażone pierożki.

Zjedz i idź spać.

Przeze mnie nie zmrużyłeś oka.

Jutro rano popłyniesz promem z Mokpo na Czedżu.

Prześpij się.

W porządku.

Pyszne.

Nie za gorące?

Umierałem z głodu. Smaczne i chrupiące.

- Odłóż ręcznik na swoje miejsce. - Dobrze.

Jeśli kiedykolwiek…

będziesz potrzebowała przyjaciela, dzwoń.

I gdy tak jak dziś będziesz potrzebować pomocy.

Gdybyś chciała wpaść po rybę na Czedżu

- albo miała ochotę na wycieczkę… - Jeśli będę czuła się samotna,

zadzwonię do ciebie.

Obiecujesz?

Obiecuję.

Zajmij się czymś, tak jak dzisiaj.

Będzie ci łatwiej zasnąć.

Gdy w głowie ma się dużo myśli, trzeba znaleźć sobie zajęcie.

Ja codziennie jestem zajęty.

Inaczej za dużo myślę.

A to niezdrowe.

Jeśli ten dom jest za duży,

znajdź mniejsze mieszkanie.

Jeśli wszystko wokół staje się ciemne, nawet w biały dzień…

„To iluzja”.

Powiem to sobie na głos.

A jeśli to nie pomoże,

zadzwonię do ciebie.

A ja na ciebie nakrzyczę.

Powiem: „Obudź się, głupia!”.

Będę…

często dzwonić.

Nie składaj pustych obietnic, tylko idź spać.

Widzisz? O wiele lepiej.

DONG-SEOK

Seon-a, poszedłem złapać nocny prom. Nie chciałem cię budzić.

Odeślę twój samochód z Czedżu.

Gdybyś potrzebowała starego przyjaciela, zadzwoń.

Ten mały…

Dzwoń, gdybyś kiedyś potrzebowała pomocy.

Dzwoń, gdy poczujesz się samotna.

Jeśli przyjdzie depresja i zrobi się ciemno, dzwoń do mnie.

Staraj się żyć.

Seon-a.

Dzięki tobie uwierzyłem, że będzie następny raz.

Mam nadzieję,

że następnym razem się spotkamy.

A teraz powodzenia.

Yeol, nie przyjmiesz moich przeprosin?

Przyjmiesz?

To czemu jesteś taki smutny?

Nawet się do mnie nie uśmiechasz.

Bez powodu.

Yeol.

- Wiesz, że jestem chora? - Tak.

Dlatego nie możesz się ze mną bawić.

I dlatego muszę mieszkać z tatą.

Ale w wakacje zamieszkasz ze mną.

- Prawda? - Tak.

Yeol, nadal boisz się ciemności, kiedy kładziesz się spać?

Tak, bardzo.

Co wtedy robisz?

Śpię przy włączonym świetle i przytulam konia.

- To pomaga? - Tak.

Miło to słyszeć.

Widzisz, Yeol,

ja nawet w ciągu dnia czuję się jak w ciemności.

Nawet gdy jestem otoczona

takim jasnym światłem jak tutaj.

Gdy choruję,

robi się ciemno.

Nawet jak włączysz światło?

கருத்துகள்

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left