முதல் 200 வரிகள்.
Nie ulegaż takim samym chorobom,
nie czujeż tak samo zimna w zimie, a ciepła w lecie?
Nie płynież z nas krew, jak nas zakłujecie?
Nie śmiejemyż się, jak nas załaskoczecie?
#THE JEWS
Jeżeliśmy we wszystkiem innem do was podobni,
to i w tem chcemy was dorównać.
- Imię? - Felix.
- Świetna rola. - Dziękuję.
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
Miło pana spotkać!
Dziękuję.
Świetna gra!
- Widział pan? - Tak.
Nie wszystko zrozumiałem, ale świetna.
Dziękuję.
Mogę panu postawić drinka?
- Zgoda. - Co to będzie?
Cola light.
Colę light i szkocką poproszę.
Nie pije pan alkoholu?
Nie, przykro mi.
Jest pan muzułmaninem?
Nie.
- Katolikiem też nie! - Nie.
Buddystą?
A, nie, ma pan buty.
Żartowałem.
To kim jesteś?
Żydem.
Nie dlatego nie piję.
Izraelitą.
Nie, Żydem.
- Hebrajczykiem. - Nie. Żydem.
- Izraelitą! - Nie, Żydem.
- Jest pan Żydem. - Tak. Dziękuję.
Jestem Żydem.
- Jest pan Żydem. - Dokładnie.
Trzeba było mówić. To nie wstyd. Takie życie.
Zdrowie!
Zdrowie!
Mogę powiedzieć, kim jestem, bo moi rodzice są Francuzami.
Wychowałem się we Francji. Tu mieszkam od zawsze.
Jestem Francuzem,
Paryżaninem z wyższej klasy średniej, lewicowym ateistą.
Posiadam laickie, francuskie wykształcenie.
Pochodzę z rodziny Żydów sefardyjskich z Hiszpanii.
Izabella I Kastylijska nas stamtąd wygnała.
Emigrowaliśmy do Algierii,
a stamtąd do Francji w 1962 roku, po uzyskaniu niepodległości.
Bycie Żydem sefardyjskim jest częścią mojej tożsamości.
Bardzo osobistą częścią,
niezależną od świata zewnętrznego.
Moje imię jest francuskie, popularne w tamtych czasach.
Mam też ukryte imię.
Wewnętrzne.
Odnoszące się do moich biblijnych przodków, założycieli narodu.
Nadano mi je podczas obrzezania.
Zostałem obrzezany
jak każdy żydowski chłopiec od czasów Abrahama.
Dodam, że 25 lat przed moim narodzeniem miało miejsce bezprecedensowe ludobójstwo.
Holokaust.
Śmierć w komorach gazowych i obozach koncentracyjnych
dotyczy wszystkich Żydów.
Jak wszystkie dzieci imigrantów
nie mówię językiem moich dziadków.
Jak wszystkie sefardyjskie wnuczęta
prowadzę inny tryb życia niż moi dziadkowie.
Mimo to jesteśmy rodziną.
ŻYDZI SĄ WSZĘDZIE
Rozumiesz, dlaczego byłem przeciwny?
Myślisz, że ja byłem za?
Wiesz, że jestem duszą towarzystwa.
Byłem jednym z pierwszych, którzy weszli do Urugwaju z SS.
Byłem młody, przystojny.
Przede wszystkim niczego nie ryzykowałem. A spójrz na nią!
Liderka Francuskiego Ruchu Narodowego tańczy z byłym nazistą!
Na balu Lederhosen.
- Burschenschaften. - Co za różnica.
Może zapomnieć o prezydencji.
- Ty powinieneś kierować partią. - Oczywiście.
Odkąd ma 25% w UE, nie da się z nią rozmawiać.
Prawdziwa faszystka.
To źle?
Faszyzm jest dobry.
Dla kraju, nie dla mnie.
Nie tylko w polityce pańska żona potrafi robić kroki w bok.
Gratulacje.
Tak.
Ma talent.
Jean!
Zatańcz z Borisem. Niech ruszy tyłek.
Boris, nie chmurz się.
Uśmiechnij się!
Chodźmy.
Przestań!
Masz paranoję!
Męczysz mnie.
Widzisz tu kogoś z aparatem?
Dokładnie.
Baw się. Zrelaksuj się.
Austria jest taka piękna i wielka!
Czysta, biała!
Sama obecność tu sprawia, że mam ciary.
Uwielbiam ją!
Uwielbiam ten kraj!
Ani jednego czarnego, Araba, żadnych dżelab i kwefów.
Ani jednego Żyda.
Wyobraź sobie kraj bez Żydów.
- Mam ochotę... - Nie!
- Heil Hitler! - Zdrowie!
Psujesz nam zabawę. Pij. Jutro mamy żydo-wywiad.
Nawoływała pani do demonstracji przeciw aborcji i za karą śmierci.
Demonstracja wymknęła się spod kontroli,
bo wasze bojówki jak zwykle zaatakowały dziennikarzy.
Nie podoba mi się ten ton. Co to znaczy "jak zwykle"?
"Jak zwykle", czyli wtedy,
gdy coś się powtarza, jakiś zwyczaj, odruch.
Mądrzy się pan.
- Co ma pani do powiedzenia? - Nic.
- To wasz elektorat. - Znowu to samo.
Lekceważy pan 25% populacji.
Podziela pani ich ideologię od stworzenia partii.
- Od stworzenia mojej partii? - Od jej założenia przez pani ojca.
Od tamtego czasu wiele się zmieniło.
Cokolwiek powie, z jej nazwiskiem,
mamy przesrane.
Zawsze będzie...
córką swojego ojca.
Dzięki jej nazwisku zatrzymamy antysemitów i rozszerzymy elektorat.
Jest idealna.
Kiedy?
Już jadę.
Przepraszam.
Moja babcia.
Wiem, jak bardzo ją kochałeś, mały.
Ona mnie wychowała.
Była całym moim życiem.
A ty jej. Wiem, mały.
Pójdę ją zobaczyć.
- Muszę ci coś powiedzieć... - Nie teraz.
To ważne.
Czemu jest zakryta?
Taka jest tradycja.
Dzień dobry. Rabi Levkovitz.
Dobrze znałem pańską matkę.
To zaszczyt móc zamknąć jej oczy.
Proszę.
Proszę włożyć jarmułkę. Odczytamy Księgę Psalmów.
Dla zbawienia jej duszy.
Proszę.
To jakiś żart?
To chciałam ci powiedzieć.
Od wojny nie chciała o tym mówić.
Cholera.
Jestem Żydem.
Nie.
Tak.
Jestem Żydem.
Jestem ickiem!
Parchem!
Mośkiem!
Robactwem! Szczurem!
Szczurem!
Należysz do przeklętego Narodu Wybranego!
Wybrany.
To ja.
Oczywiście.
Nie ona.
- Powiedz, że to nieprawda. - To prawda.
- Nie. - Tak.
Zdejmij to.
- Zdejmij to! - Nie mogę.
Jak możesz mi to robić, Boris?
Przed wyborami?
Co ja ci zrobiłam?
Byłam złą żoną?
Złą matką dla twoich dzieci?
Nie.
To czemu teraz wyjeżdżasz z żydowską babcią?
Zdejmij to!
Spokojnie, Evo.
Uspokój się.
Co za bzdura. Twoja babcia nie była Żydówką!
Ten testament jest bezwartościowy!
- Ma wielką wartość. - Zamknij się, żydzie.
Nie.
- Nie mów tak do tego pana. - Słucham?
Nie trzeba.
Przeproś.
Przeproś natychmiast.
Przepraszam.
Zrobię herbatę.
Przepraszam,
może to zabrzmi głupio,
ale to nie znaczy, że ty jesteś Żydem.
Owszem.
Jest Żydem.
To babcia ze strony matki. To się przenosi przez matkę.
No comments yet. Be the first to leave one.