İlk 200 satır.
ZAMIANA ŻYĆ
A ten, proszę pani?
Każdy jest równy.
Jezus, Budda,
Marks, Gandhi - każdy tak mówił.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy
przewiduje wzrost koreańskiej gospodarki
w tempie 4,5% rocznie.
To samo mówi konstytucja.
PRAWA PODSTAWOWE WG KONSTYTUCJI
Ale każdy wie,
że w życiu jest inaczej.
Każdy podobnie siedzi,
podobnie się ubiera,
ale Korea
jest społeczeństwem hierarchicznym.
Świat zdominowali potężni i majętni.
Park Janggun, syn szefa sztabu armii.
Wartość: 200 mld wonów.
Oh Yeojin z Oh Construction. Wartość: 300 mld wonów.
Kwon Minho, syn dyrektora szpitala Sungbin.
Wartość: 100 mld wonów.
Jeong Yunsu, syn starszego wspólnika kancelarii.
Wartość: 100 mld wonów.
I najważniejszy,
Hwang Taeyong, syn prezesa Dosin Group, Hwanga Hyeondo,
drugiej największej firmy w Korei o wartości 300 bilionów wonów.
Do później.
Na razie.
Czy to nie jest auto Taeyonga?
Ciekawe za ile.
Napiszę do ciebie.
Na razie.
Historia od zera do milionera?
To stara bajka.
SZYBKA DOSTAWA
Dzień dobry.
Przepraszam.
Przepraszam.
Proszę, jedzenie. Przepraszam.
-Wezmę je. -Dobrze.
-Co tak długo? Umieram z głodu. -Przepraszam, były korki.
Jeśli użyjemy tego wzoru,
minus AC
powinno być równe lub mniejsze od zera, zgadza się?
Spójrzcie tutaj.
Wykorzystamy inne równanie.
W jaki sposób...
NAUKA JĘZYKA
LEE SEUNGCHEON BEZROBOTNY
KELNERKA STAŻYSTKA
Świetnie.
MATEMATYKA (WERSJA A)
WARTOŚĆ: DEPOZYT 30 MLN WONÓW, CZYNSZ 400 WONÓW
400 MLN WONÓW DŁUGU
WARSTWA SPOŁECZNA: NAJNIŻSZA
Urodziłem się w tym wspaniałym kraju
jako nikt.
Miłego dnia.
GŁÓWNY INDEKS GIEŁDOWY
ODCINEK 1
MATEMATYKA (WERSJA A)
Hej, daj mi paczkę fajek.
Pokaż mi dowód.
Co to za postawa?
Nie jestem nieletni.
Rusz się i daj mi paczkę.
Dlaczego...
Tylko żartowałem.
Nie powinieneś być w pracy?
Ciężko pracujesz, co?
Patrz, co dostałem od mamy.
-To te z katalogu? -Jasne.
Będę mógł je pożyczyć?
Żartujesz? Jasne, że nie.
Sknera.
Wiedziałem, że to płytka przyjaźń.
A kto słuchał twojego narzekania na przeniesienie do technikum?
Nie powinienem tak traktować ludzi
z programu społecznie wrażliwych w liceum Seul Jeil.
Dobra.
Zatrzymaj je.
Nie ma mowy.
Nie kładź butów na ladzie.
Żartowałem.
Mówię poważnie.
Zatrzymaj je.
Park Jinseak, co z tobą?
Żartowałem, nie jestem szaleńcem.
Dlaczego miałbym ci je dać?
Ale spoważniałeś.
Muszę iść. Powodzenia.
Jak to, ty...
Witam.
Wezmę to.
Dzięki za wszystko, Seungcheon.
WYŚLIJ WIADOMOŚĆ DO: SEUNGCHEON
NAGRODA ZA WZOROWĄ FREKWENCJĘ
DROGI JINSEOKU, CIESZYLIŚMY SIĘ Z TWOICH NARODZIN
PRZEPRASZAMY ZA ZOSTAWIENIE DŁUGU
JINSEOKU, PRZEPRASZAMY. NIE WYBACZAJ NAM.
DOSIN, WYJAŚNIJ ŚMIERĆ PRZEZ WYBURZENIA
„NIE” DLA PRZEBUDOWY
ŻYCIE WAŻNIEJSZE OD BUDOWY
Proszę, Jinseok.
Proszę.
Proszę.
Jinseok, nie.
Nie.
Jinseok.
Jinseok.
-Jinseok, nie. -Nie rób tego.
-Nie, Jinseok! -Trzymaj się z dala.
-Odsuń się. -Jinseok, nie!
Jinseok!
Jinseok, nie.
Ty śmieciu!
Powinieneś mi zapłacić przed swoją śmiercią!
Albo chociaż zostawić dzieciaka, by oddał pieniądze.
Dlaczego się pozabijaliście?
Co mam teraz zrobić?
Zapłacisz mi w imieniu swojego brata.
Nie przeżyję bez pieniędzy!
-Nie mogę tak żyć! -Są niewiarygodni.
Co z nimi nie tak? Zginęli ludzie.
Nie chodzi o ludzi, tylko o pieniądze.
Biedny Park Jinseok.
Seungcheon!
Jesteście dla siebie lojalni.
Czy to przez waszą biedę?
Zjedzmy najpierw, bo makaron rozmięknie.
-Patrz. Czy to nie szalone? -Co to jest?
Są świetne.
Jak skończę studia i dostanę pracę w Dosin Group,
kupię ci parę.
Szybciej sam zostanę milionerem.
-Tak myślisz? -O rany.
-To boli. -Ciebie też?
Nie rozśmieszaj mnie.
„NIE” DLA PRZEBUDOWY
-Tam! -Idzie!
Podobno wyburzenia Dosin spowodowały śmierć.
Może pan to skomentować?
Czy według pana Dosin jest winne śmierci?
Zamierza pan przemyśleć przebudowę w Samin Dong?
Najpierw chciałbym złożyć szczere kondolencje.
Nie przyszedłem tu jako prezes Dosin Group,
ale jako ojciec,
by opłakać śmierć kolegi mojego syna.
Przepraszam.
A co z ukaraniem sprawców i odszkodowaniem dla rodziny?
Czy będąc tu, przyznaje się pan do winy?
Potrzebują licealistów na takim wydarzeniu?
Jasne, że nie.
Moja mama mówi, że nie ma nic za darmo.
Powiedzmy, że to cena za dobre wyniki.
-W porządku? -Jasne.
-To Lee Seungcheon. -Co?
Hej, Lee Seungcheon!
Ale będzie fajnie.
Hej, psie. Dobrze cię widzieć.
Nie postarałeś się ostatnio z moją oceną.
Ty...
Dostałem 4.
Dlaczego się nie postarałeś?
Czekaj, Jinseok nie żyje.
Teraz jest jedynym biedakiem w szkole.
Masz rację.
Dlaczego Jinseok tak zginął?
To obraza naszej szkoły.
To najlepsza prywatna szkoła w kraju!
Park Janggun.
To za dużo.
-Ale straszne. -To za dużo?
Wcale nie.
Za dużo?
Nie wydaje mi się.
Co tu mówić o wspólnym samobójstwie
i jednocześnie opierać się wyburzeniom?
Co się tak gapisz, gnojku?
Wkurza cię, że go pogrążam?
Dobra, uderz mnie.
No uderz.
Powiedziałem: uderz!
Niczego innego nie pragnę,
ale tego nie zrobię.
Bo jestem biedny.
Jeśli cię uderzę,
będzie mnie to kosztować.
Zna swoje miejsce.
Lubię go.
A ja myślę, że cię uderzę.
Wiesz dlaczego?
Bo mam mnóstwo pieniędzy.
A dla pieniędzy zrobiłbyś wszystko.
Hej.
Dobra, Seungcheon. Czas się rozliczyć.
To 50 tysięcy wonów. 10 tysięcy za policzek.
Pasuje?
Park Janggun.
No comments yet. Be the first to leave one.