Sürüm bilgisi

Crash Course in Romance S01E04 1080p NF WEB-DL DDP2 0 H 264-XEBEC
Crash Course in Romance S01E04 KOREAN WEBRip x264-ION10
Şunun yorumuyla Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa

Etiketler

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
webrip
x264
BRip
Yayınlandı: 2023-02-12
İndirmeler: 20
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 200 satır.

SZYBKI KURS MIŁOŚCI

Zaraz oszaleję.

Całe lata nikt mi nie okazał tyle fizycznej czułości.

Będzie przerażona, gdy wytrzeźwieje.

Przezabawne.

Aż nie mogę.

Panie Choi!

Panie Choi!

Panie Choi Chi-yeol!

Bardzo dziękuję! Wie pan…

Chwileczkę!

ROZDZIAŁ 4: REBELIA CIĄGU ARYTMETYCZNEGO

Tak. Boli, prawda?

Nie pęka ci głowa?

Nie masz ochoty palnąć sobie w łeb?

Trzeba było przestać pić, gdy byłaś wstawiona.

Nieźle się wczoraj skułaś.

Myślisz, że nadal jesteś młoda?

Nie jesteś już dwudziestoletnią wschodzącą gwiazdą sportu.

Wiem o tym. Daruj sobie. Żałuję tego.

A jeśli chodzi o wczoraj… Wszystko pamiętasz?

Wolałabym nie pamiętać.

Rozumiem.

Wczoraj około 22.30

wracałaś do domu zalana.

I nagle zobaczyłaś

nadchodzącego pana Choi, elitarnego nauczyciela.

Więc wydałaś z siebie dziki okrzyk

i popędziłaś w jego stronę.

Potem go podniosłaś i…

Dosyć!

Cierpię fizyczne i psychiczne katusze.

Rany. Nawet mnie to zażenowało!

Szkoda, że nie widziałaś jego oszołomionej twarzy.

Co mam zrobić?

Nie przychodzić do pracy przez kilka dni?

- A może zostać w kuchni? - Tak.

Jestem zbyt zawstydzona, by go zobaczyć…

Witam, panie Choi. Wcześnie pan dzisiaj.

Owszem.

Pani Nam chyba jeszcze nie ma.

No, tak…

Dzień dobry, pani Cho.

O co chodzi?

Spotkanie mam uczniów z programu kompleksowego?

Oczywiście, że będę.

Do zobaczenia. Do widzenia.

Witam, panie Choi.

Proszę powiedzieć.

Dobrze się dziś pani czuje?

Dobrze?

Oczywiście, że tak.

A co? Coś się wczoraj stało?

Stało się, Yeong-ju?

Nie, nic. Skoro pani nie pamięta, to nieważne.

Wie pan, że bardzo pana lubię, prawda?

Słucham?

Słucham?

Mówiłem do duszonego łopianu.

To jedno z moich ulubionych dań.

Rozumiem. Duszony łopian.

Wszystko jasne.

To było przezabawne.

Co ona taka zabawna?

Od tego śmiechu rozbolał mnie brzuch.

Tak, panie Ji?

Panie Choi,

dyrektor Kang chciałby pana widzieć.

Chyba chodzi o harmonogram.

O rany.

Odpowiedź to 12 przez pięć.

Wszyscy słyszeli?

Mam taką nadzieję.

OK. To wszystko na dziś. Kiedy kolejne spotkanie?

W przyszłym tygodniu.

O co chodzi, panie Yang?

Co?

Szlag, on tak poważnie?

Rozłączam się.

Dlaczego pan mi to robi?

Nie mogę zająć miejsca Choi Chi-yeola.

A co z uczniami?

Wszyscy wiedzą, że on konkuruje z Perfect M.

Chce pan, żebym stracił wszystkich uczniów?

A jaki mam wybór? Ktoś musi go zastąpić.

Ale dlaczego akurat ja?

Wpuszcza mnie pan na minę!

Cholera.

Dziękuję.

- Miło was poznać. - Miło was poznać.

Nie mogę pić, bo później odbieram Su-ę.

Dobrze.

Wiem, że to niespodziewane spotkanie, więc dziękuję, że przyszłyście.

Czas jest bardzo cenny, gdy mówimy o rekrutacji.

Dlatego uznałam, że dobrze byłoby zawczasu wymyślić plan

dla nas i naszych dzieci.

Jesteśmy wdzięczne za to spotkanie.

Chciałam się z wami spotkać i pogadać.

Przy okazji,

nie chciałam przyjść z pustymi rękami, więc przyniosłam przekąski.

Ojejku.

Chwila.

Nie będzie dziwnie jeść ich do piwa?

- Absolutnie. - Ani trochę.

Wyglądają przepysznie.

Jestem na diecie, a przez panią przytyję.

I tak chudzinka z pani.

Następnym razem proszę włożyć spodnie na gumce, to panią utuczę.

Naprawdę? Dobrze, tak zrobię.

Pani Jang chyba znowu się spóźni.

Od razu widać, że jest pracującą mamą.

Gdyby powiedziała, że nie da rady, przełożyłybyśmy to.

- Prawda? - Tak.

To pewnie ona. Otworzę drzwi.

Dzięki.

Sympatyczna ta pani Nam.

To prawda. Jest miła

- i sympatyczna. - Witam.

Musi taka być, mając taki biznes.

- Witam. Przyszła pani Jang. - Dzień dobry.

- Dzień dobry. - Dzień dobry.

- Dzień dobry, pani Jang. - Dzień dobry.

Przepraszam za spóźnienie.

Planowanie mamy już załatwione.

Przyszła pani w samą porę na afterparty. Nudną część już zamknęłyśmy.

Naprawdę? A to pech.

Może piwa?

Czy pije pani tylko wino, pani Jang?

Nie, może być piwo.

Ja to zrobię.

Nie trzeba. Poradzę sobie.

Powinnam nadrobić zaległości.

Geon-hu przychodzi do szkoły spać?

Ręka go nie boli?

Już nie jeździ na zawody?

Nie, doznał poważnego urazu barku.

Może będzie musiał odpuścić sport.

Serio?

- Czy on nie zaczął w podstawówce? - Tak.

To pewnie jest mu ciężko.

Słuchajcie!

W pytaniu numer 25 z angielskiego uznają też odpowiedź C.

Nauczyciele tak uzgodnili.

- Naprawdę? - Tak.

- Czyli są dwie odpowiedzi? - Tak.

Ja wybrałam C. Cudnie.

- Tak! - Tak!

Nie mogą tego zrobić.

To absurd.

Co jest…

A tej o co chodzi?

To niesprawiedliwe.

Pytanie może i było ogólnikowe,

ale niektórzy poprawnie wybrali D.

To absurd, żeby dostali tyle samo punktów, co ci, którzy wybrali C.

To prawda.

Ale posłuchaj, Su-a, nauczycielka, która zadała to pytanie, uznała swój błąd.

A my zgodziliśmy się już uznać obie odpowiedzi,

więc nic się na to nie poradzi.

Testy też już oceniliśmy.

Tak szybko?

To ile punktów trzeba na pierwszy stopień? O ile więcej?

Widzisz…

Nie sądzicie, że w planie

programu kompleksowego językoznawstwo jest słabsze od innych przedmiotów?

Trzeba to zgłosić w akademii albo zorganizować zajęcia dodatkowe.

W okresie egzaminów trzeba więcej lekcji.

Nasze dzieci muszą stale mieć się na baczności.

Ma pani dużo do dodania jak na kogoś, kto się spóźnił.

Wszystkie jesteśmy wymagające, jeśli chodzi o naukę naszych dzieci,

ale pani przesadza.

Proszę trochę odpuścić synowi, bo zejdzie na złą drogę.

Ale Sun-jae jest taki posłuszny.

Kto wie?

Dzieciaki takie, jak Su-a, które narzekają i stękają, są zdrowsze.

Posłuszne dzieci duszą w sobie emocje, a potem wybuchają.

Pamiętacie ten incydent sprzed dekady?

Dziewczyna z okolicy zabiła się, bo była przytłoczona kursami w akademii.

A jej młodszy brat zepchnął matkę, która przez to zmarła.

Naprawdę?

- Tak. - Ale myślałam,

że dzieciaka uniewinniono z braku dowodów.

Nie.

Owszem, tak to się skończyło.

Ale poszlaki wskazują na coś innego.

Dzieciak miał żal do matki

i zepchnął ją z balkonu.

Boże.

Tak słyszałam od jednego ze śledczych.

A wiecie, że w Korei mniej niż jeden procent podejrzanych jest uniewinnianych?

Oskarżanie uniewinnionych jest niebezpieczne i ignoranckie.

„Ignoranckie”?

Czyli jestem głupia?

Rany, pani Jang.

To było nieuprzejme.

A może brak pani kompetencji społecznych?

Z czego się pani śmieje?

Zabawne, że mówi to osoba, która nie daje społeczeństwu nic od siebie.

Co takiego?

Dajcie spokój. Nie psujcie nastroju.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left