Waiting for Barcelona

Waiting for Barcelona

Polish Altyazısını İndir

Sürüm bilgisi

Waiting for Barcelona 2018 DSNP WEB H264-SHIIIT
Şunun yorumuyla tedi
Retail DSNP | 1:24:58

Etiketler

webdl
Yayınlandı: 2026-08-04
İndirmeler: 1
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 200 satır.

Czemu nie możemy żyć razem

Być razem

Dręczy nas głód, morderstwa, śmierć

Dlaczego tak jest

Mój Boże

Nic.

Zdarza się,

że zostawiają worki tutaj, żebym mógł je zabrać.

Nie tylko w śmietnikach.

Są wszędzie.

Mam na imię Mou.

Zobaczę tutaj.

Jestem tu już prawie 10 lat.

Już się ożeniłem.

Już się tu ożeniłem.

Nie będę robił tego długo.

Kiedy dostanę papiery, znajdę coś innego.

Potem zajmę się moją muzyką.

Chcę mieć córki, moją żonę.

Chcę mieć dom.

Teraz czekam na papiery, więc robię, co mogę.

Dobra, jestem gotowy.

ROZDZIAŁ PIERWSZY: SPOSOBY

- Jak leci? - Dobrze.

- Jest ciężko? - Jasne.

- Nie mam papierosów. - Nie szkodzi.

- Dzięki. - Dziękuję.

Ale ekstra.

Żołnierskie spodenki. Jestem żołnierzem.

Żołnierzem życia. Pokoju.

Jestem żołnierzem pokoju.

Cieszę się, że je znalazłem.

Wyjechałem z Gambii w wieku 13 czy 14 lat.

Jeśli nie przyjeżdżasz tu tylko dla pieniędzy,

zaczynasz szukać sposobów. Wiesz, o czym mówię?

ZA ZAKUP U ULICZNYCH SPRZEDAWCÓW GROZI GRZYWNA 50€

Chyba musimy…

Policja działa, więc trzeba…

Ten facet w parku to policjant w cywilu.

Jest ich tam więcej.

Dałem znać kolegom, że policjanci się tu kręcą.

Muhamete!

Oddam to tylko koledze.

Raz, dwa, trzy, bas

Codziennie Africlando, Africlando

Codziennie Africlando

Africlando, Africlando, w naszym getcie

- Africlando w getcie - Raz, dwa, trzy, bas

Nie mamy co jeść ani gdzie spać

- Nie mamy pracy - Dawaj, Boom. Rapuj.

Obczajcie ten bas

No, Boom. Dajesz, bracie.

Dajesz, rapuj.

Raz, dwa, trzy, bas

- Tak. - To my.

- Raz, dwa, trzy, bas - Przestrzeń Imigrancka.

PRZESTRZEŃ IMIGRANCKA

Tu mieszkamy. To moje miejsce, szacun.

Dzięki.

- Dziękuję. - Raz, dwa, trzy, bas

Dzięki.

Mów, co mówią ludzie…

Współczesne niewolnictwo!

Co powiedziałeś?

Pokazuję wszystkie złe rzeczy, które się tu dzieją.

Prawdziwe problemy.

- Co jest? - Nic do ciebie nie mam.

- „Nic do ciebie nie mam”. - Wybacz.

Dobrze, że pokazuję im, jak żyjemy.

Mówię po hiszpańsku.

Pokazuję im tylko, jak żyjemy ze zbierania złomu.

- Świetny pomysł. - Dzięki.

Dziękuję ci.

Idziemy.

Tak tutaj żyjemy, prawda?

To moja codzienność.

Powiedział, że to niewolnictwo. Ma rację.

Jesteśmy niewolnikami ludzi.

Na początku go nie zrozumiałem.

Myślałem, że mnie obraża.

My jesteśmy niewolnikami.

Zbieramy złom, a jest tyle innych rzeczy do zrobienia.

Ale oni nie dają nam szansy.

Pokazujemy wam naszą codzienność.

Tak.

Ceny złomu reguluje rynek.

Rosną i spadają.

Dziś miedź może kosztować euro, a jutro trzy.

Tak to już jest.

Przyjeżdżają do nas z wózkami,

starają się zarobić na ulicy,

jednocześnie sprzątając Barcelonę.

Potem pakujemy to wszystko na ciężarówkę i sprzedajemy przetwórniom.

Jest dużo rodzajów metalu. Miedź, ołów, mosiądz…

Jak zacznę je wymieniać, to nigdy nie skończę.

- Potem musimy… - Nie kręcić!

Wyżej! Jeszcze!

Codziennie dostajemy osiem do dziesięciu ton.

Kiedy kończę zbierać złom…

Wejście jest z drugiej strony.

Przychodzę tu pograć w kosza z kolegami.

Albo wpadam tu sam.

Ale to jest moje pierwsze życie.

Teraz jesteśmy na Rambli.

Spróbuję tu przejść.

Idę w jedno miejsce. Chyba coś tam znajdę.

Nic nie obiecuję, bo mnie też nic nie obiecali.

Robię dwie rzeczy.

Jestem też top mantą, ulicznym sprzedawcą.

Kiedy robi się ciężko, przez policję i tak dalej,

biorę wózek i szukam innej roboty.

Nie pozwalają nam handlować.

Policjanci nas zatrzymują, są agresywni.

Traktują cię jak zwierzę, jak kryminalistę.

Gonią nas, czasem chcą nam przyłożyć.

Mam już tego dość.

Coś wam się podoba? Czego szukacie?

Armani…

Szybko! Może być 10 euro mniej, nie szkodzi.

Co powiecie na tę książkę? Ten symbol?

To swastyka?

To dlatego… Nie szkodzi, żaden problem.

To dlatego nam tak ciężko. Przez takich ludzi.

Dobra.

Teraz naziści tu nie rządzą.

Dałbym radę 15 nazistom.

Żartuję. Ale mówię o nazistach, to niemiłe.

Oni nikogo nie lubią.

Dokładnie. Ktoś wychodzi. Dzień dobry.

Przepraszam. Dziękuję.

Kochanie!

Kochanie.

Zostawię to tu dopóki nie wrócę. Super.

Kochanie? Wszystko w porządku?

Wrócę, dobra?

Wrócę.

- Daj mi to. - To? Z podłogi?

Idę.

ROZDZIAŁ DRUGI: PIEŚŃ REBELIANTÓW

To dobra piłka.

Już to przeszedłem.

Teraz muszę zdobyć papiery i zacząć robić…

Coś fajnego. Zostać kelnerem albo wokalistą.

Kiedy miałem 17 lat,

dostałem papiery i je zgubiłem.

Może tego nie widać… Byłem w więzieniu.

Cztery lata.

Bo mieszkałem na ulicy.

To nie w porządku.

Do dziś płacę za wszystko, co zrobiłem.

Nadal muszę płacić za to,

że kiedyś sprzedawałem zioło dla dilerów.

A teraz żyję tak.

Więzienie nie jest dla ludzi.

Więzienie ma cię zabić. Sprawić, że oszalejesz.

Zmarnować twój czas, twoje życie.

Wiecie?

Kiedy wyszedłem…

ŚMIECI

Dwa lata mieszkałem w getcie.

W tamtym miejscu.

Raz w barze dałem jakiemuś gościowi cztery piwa.

Powiedziałem, żeby zapłacił. On na to:

„Dobra, chodźmy na zewnątrz”.

Wychodzimy i mówię: „Daj mi pieniądze”.

A on zaczął mnie podduszać.

Muszę bardzo uważać na to, co robię.

Ale takie jest życie.

Prawie tam wtedy umarłem.

Dobrze, to ci dam.

Przestrzeń Imigrancką założyliśmy trzy lata temu,

po tym, jak hiszpański rząd

odebrał imigrantom prawo do opieki zdrowotnej.

Mamy trzy lekarki, które robią podstawowe badania.

Mamy też troje psychologów.

Teraz naszym najważniejszym projektem

jest Związek Zawodowy Barcelońskich Sprzedawców Ulicznych.

Jego członkami są głównie imigranci z Afryki, Pakistanu i Bangladeszu,

którzy od lat są bici i prześladowani.

Niektórzy zostali nawet zabici.

Teraz zrobimy szum.

W Hiszpanii, w Hospitalet.

Ja i moi bracia.

To moi przyjaciele. Jestem teraz z nimi.

W ich krwi widzę brata mego.

To mój brat. Jedna wielka rodzina.

On wie, że wszystko ucieka,

ale nie mnie.

- Podłączę ładowarkę. - Pokój.

Otwórz to i napraw.

Miłość i jedność.

Zmieniamy wibracje.

Hej! Coś ci powiem.

Są tylko dwa rodzaje ludzi. Dobrzy i źli.

Uwierz mi. To tak jak z lewą i prawą.

O to mi chodzi.

Mam rację czy nie?

- No? - Masz rację.

Dla kogo to?

Dla nas.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left