A Desert

A Desert

Polish Altyazısını İndir

Sürüm bilgisi

A Desert 2024 1080p WEBRip x264 AAC5 1-[YTS MX]
Şunun yorumuyla Zuzolong

Etiketler

webdl
Yayınlandı: 2025-08-02
İndirmeler: 42
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 200 satır.

Halo.

Nie!

Nie!

Halo

O Boże.

Cholera.

1, 1000; 2, 1000; 3, 1000; 4, 1000; 5, 1000; 6, 1000; 7,

1000; 8, 1000; 9, 1000; 10, 1000.

Hej.

Cześć.

– Właśnie zameldowałem się w motelu.

A gdzie

Budget Inn w Yucca Valley.

Tak, droga była w porządku.

Była produktywna, chyba.

Nie wiem, czy cokolwiek z tego nada się do publikacji, ale...

Tak, wiem.

Zobaczyłem opuszczone osiedle mieszkaniowe.

Myślę, że to mogła być stara baza wojskowa.

Serio?

Tak, to było...

To było naprawdę przerażające.

Zgubiłeś się?

Nie, nie zgubiłem się.

Jeszcze nie.

To dobrze.

Tak.

Tak, brak komórki i GPS-u, jak kiedyś.

Jak wtedy, gdy zaczynałem.

To może zabrzmieć banalnie,

ale czuję wolność.

To dobrze?

Właśnie tego szukałem.

Tego właśnie potrzebowałem.

Dobrze znów wyrwać się

i być w drodze.

Pamiętaj, że trzeba spłacić kredyt.

I kartę kredytową.

Nie możemy znowu się spóźnić, bo będą kary.

Tak.

Wiem.

Zapłacę, jak tylko wrócę. OK?

Powinien być czek z galerii.

Walter mówił, że będzie dobry.

Zawsze ci to mówi.

Nie, nie zawsze.

Tak, wiem.

Wiem.

Przepraszam.

Kocham cię.

Wiem, że tak.

Ja ciebie też kocham.

Tak. OK.

Dobranoc.

Kurwa.

Gdzie jesteś?

Powiedz mi, gdzie jesteś!

Nie wiem.

Powiedz mi gdzie?

– Naprawiłbyś samochód, jak planowałeś.

– Młody człowieku, nie masz prawa brać auta.

Tak.

A jeśli go nie naprawię?

– Naprawisz go, nie ma innej opcji, koleś.

Lepiej się nie ociągaj.

A jeśli naprawię?

Co wtedy?

Ja i moja dziewczyna odjedziemy.

Nie będziemy wam przeszkadzać.

A skąd mamy wiedzieć, że dotrzymasz słowa?

Chyba będziesz musiał nam zaufać, co?

Nie masz wyjścia, koleś.

– Hej, sprawdzam tylko, czy przyszedł ten czek.

Dzisiaj poszedłem na cmentarz dla zwierząt,

i po drodze zatrzymałem się na złomowisku

i zrobiłem portret starszego mężczyzny,

który tam mieszkał.

Pomyślałem sobie o fotografowaniu ludzi.

Bo zawsze...

Zawsze skupiam się na krajobrazach i budynkach.

Wszystko, oprócz ludzi.

Poszedłem obejrzeć zachód słońca przy wydmach.

Było niesamowicie.

Nawet go nie sfotografowałem.

Po prostu chciałem to przeżyć.

Światło było takie czyste, niezwykłe światło.

A w tej absolutnej ciszy, to było po prostu transcendentne.

Dało mi... no, dało mi to do myślenia.

To jakby zaczynać od nowa.

Właściwie to poczułem ekscytację na myśl o przyszłości.

No dobra, koniec gadania.

Spróbuję się z tobą skontaktować jutro.

Tak, okej.

Kocham cię.

Jak mogłaś być taka głupia!

Nie mów tak do mnie!

Będę mówił, jak chcę.

O cholera.

Zobacz, co sobie zrobiłaś.

Halo.

Hej.

Chciałbym zgłosić zakłócenie porządku.

Tak, ale posłuchaj, nie chcę się w to mieszać, okej?

Pokój 6.

Nie, ja jestem w pokoju 6.

Awantura jest w pokoju obok mojego.

Tak.

Dobrze.

Zaraz to sprawdzę.

Ciszej tam.

O cholera.

– Ten facet z sąsiedniego pokoju... Co wy tu robicie?

Nie martw się tym, stary.

O kurwa.

Tak?

Tak.

Chciałem tylko być dobrym sąsiadem i przeprosić

za wcześniejsze zamieszanie.

Za te wszystkie hałasy.

Nie ma sprawy.

Nie, nie, to jednak problem.

To problem.

Ona jest problemem.

Wiesz, jak to z nimi bywa, stary.

Masz siostrę?

Nie.

Twoja siostra, wszystko z nią w porządku?

W porządku?

Tak.

Tak, jest okej.

Polubiłaby cię.

Chcesz, żebym ją przyprowadził?

Pewnie też chciałaby przeprosić

za ten cały hałas.

Jasne.

Nie, już trochę późno, więc...

Co to tam z tyłu?

To aparat.

Dziwnie wygląda ten twój aparat, stary.

To 8 na 10.

Może zrobisz nam zdjęcie?

Nie, robi się późno.

Chyba nie każesz mi błagać, co?

No weź, szybko.

Ona by się ucieszyła.

No dobra.

OK, jasne.

Dobra.

No to jazda.

Kurwa.

– Nie mogę uwierzyć, że wcześniej zapomniałem o manierach.

Jestem Renny.

To moja siostra, Suzy Q.

Jestem Alex.

Cześć.

Wchodźcie.

Rozgośćcie się.

Myślę, że najlepiej...

Tak, usiądźcie na brzegu łóżka.

– Jasne, panie z aparatem, będzie, jak powiesz.

To prawda.

O cholera, stary, to dla ciebie.

Taki gest pojednania, wiesz, za wcześniej.

Jezus!

Pachnie jak terpentyna.

Zdziera farbę, dosłownie.

Ma moc.

Naprawdę dobre.

No weź.

Spodoba ci się.

No dalej.

No dobra.

Jebać to.

Cholera, co to jest?

To się nazywa mój sekretny przepis.

Smakuje jak syrop klonowy.

O Boże.

Jeszcze trochę.

Jesteś pewien, że od tego nie oślepnę?

Nie, jeśli będziesz uważał.

Po prostu pilnuj się.

O, kurwa.

Dobra.

Muszę zrobić zdjęcie, póki jeszcze widzę na oczy.

Jasne.

Skąd jesteś, Alex?

Z Los Angeles.

Kurwa, wiedziałem. Miastowy chłopak.

Miastowy chłopak.

Nie miej mi tego za złe.

Lubię miasto.

No pewnie, że lubisz.

Uwielbiasz miasto.

Dobra.

Zrób mi przysługę, po prostu się nie ruszaj.

Fajnie.

Mogę zrobić kilka więcej?

Jasne.

Co robisz w mieście, Alex?

Jestem fotografem.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left