Looks That Kill

Looks That Kill

Polish Altyazısını İndir

Sürüm bilgisi

Looks That Kill 2020 BDRip x264-RUSTED
Şunun yorumuyla 84LV4N
Tekst: Krzysztof Kowalczyk i Sylwester Misiorek

Etiketler

bdrip
bdr
x264
BDR
Yayınlandı: 2021-11-03
İndirmeler: 42
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 200 satır.

Jak się czujesz w skali od jednego do dziesięciu?

- Mniej niż jeden. - Jeden to najmniejsza cyfra.

A zero?

Rodzice wspomnieli, że urodziłeś się z niezwykłą przypadłością.

Mimowolnie...

zabijam ludzi.

Nie rozumiem.

Gdy ludzie widzą moją twarz...

Mimowolnie zabijasz twarzą?

Przyjmijmy, że to prawda.

Dlaczego twoi rodzice wciąż żyją? Musieli ją widzieć.

Mama od początku wiedziała, że coś jest nie tak.

- Przyj. - Ostatni raz.

Chłopiec!

Najpiękniejsze dziecko, jakie widziałem.

Gdy miałem dwa lata, wyprowadziliśmy się z miasta.

Im mniej ludzi, tym mniej wypadków.

Zaczęliśmy nowy rozdział.

To była moja szansa na normalne życie.

Pobożne życzenia.

Nadal czułem się...

inny.

Rozumiem potrzebę rozpamiętywania.

Co cię naprawdę sprowadza?

Chcę być normalny.

Nie sądzisz, że bandaże

mogą być fizycznym przejawem

depresji?

- O mój Boże. - Próbowałem mu powiedzieć.

A niech to!

ZABÓJCZY UROK

Wiemy, że syn nie jest winny zawałów, ale to dziwne,

że ilekroć ktoś w mieście kopnie w kalendarz, jest na miejscu.

- Fakt, dziwne. - Bardzo.

Słabo to wygląda, gdy wypuszczamy go z upomnieniem.

Ludzie giną, a my możemy powiedzieć tylko: "takie życie".

- Rozumiemy. - Tak.

Więc...

Czy doktor Clingman powiedział coś pomocnego?

Nie.

Kipnął.

Wybacz, że tak chłodno. Czekamy, aż Paul naprawi grzejnik.

- Nie mam problemu z chłodem. - Doprawdy?

- Paul również. - Siemanko, Alano Skovio.

Jakieś nowe państwo?

Alana Skovia to lasencja z Ukrainy.

Paul, wypowiesz się? Tata chce coś powiedzieć.

Twoja matka martwi się, że...

Chwileczkę. My.

Martwimy się, że za dużo czasu spędzasz w domu.

Dan potwierdzi, że zamknięty w pokoju nie poznasz nikogo w swoim wieku.

A może niech też założy konto

w aplikacji randkowej na komórkę?

Świetna myśl!

- Paul! - Genialna.

Laski zabujają się w gościu

wyglądającym jak dziecko poparzonego z seryjnym mordercą.

Nie mów przykrych rzeczy przy stole.

- To zasada? - Tak.

- Tak. - Od teraz.

Po co ci cegła?

- Nie. - Proszę.

- To miał być ostatni raz. - Wtedy był młotek. Teraz cegła.

- Idź do psychologa. - Byłem. Kipnął.

To twój problem.

Zamykasz się tu jak babcia i wyszywasz...

Ten zajączek sobie obciąga?

Wcina marchewkę.

- Wygląda jak kutas. - Nie kumasz.

- Laski są teraz mega spragnione. - Przez suszę?

Walentynki.

Najlepszy pretekst do randki.

Wszystkie singielki chcą się pochwalić na Facebooku,

a ty im to umożliwisz.

Przestań.

Okropny potwór!

Jest zły, ponieważ jest inny i dziwny!

W Szkolnym Programie Wymian szukają rodzin.

Nie chcesz zagranicznej koleżanki?

Mamo...

To uczniowie, nie zwierzątka.

Zza granicy. I chcą tu przyjechać.

Przynieś sobie magazyn.

Idź.

Słucham.

Chciałem tylko...

To ci nie pomoże.

Przykro mi.

- Co to? - Magazyn.

Brukowiec. Weź to.

Wymiany uczniowskie.

Dawno nie widziałem, by ktoś w to grał.

Nie złapałam 150 pokemonów, żeby je porzucić.

Sto pięćdziesiąt to sporo.

- Przewróciłem się. - Serio?

- Na cegłę. - Nie cierpię, gdy tak się dzieję.

Max Richardson.

Nie dam rady. Jest zbyt zimno.

- Wezwij kogoś. - Ojciec miał na naprawę dwa tygodnie.

Nikt nie powinien mieszkać w takich warunkach.

Sam cukier.

Dzwonię w sprawie grzejnika w salonie. Popsuł się tydzień temu.

Dziękuję, bosko.

Nowych Początków 411.

Tak, to mój syn.

Halo?

Rozłączył się.

Dan.

Nie złamałem ci nosa?

Nie.

Niestety.

Mam nadpobudliwy układ odpornościowy. W zasadzie jestem zdeformowany.

Wieczorem postaraj się tak nie mówić.

Dlaczego?

Nienawidzę cię.

Załatwiłem ci Walentynkę.

Nie mogę się widywać z dziewczynami.

- Już możesz. - Boże.

- Co jest? - Boże.

Stary, wyluzuj.

Laski padną trupem!

Kurna. Wiesz, co miałem na myśli.

Czuję twoją wodę kolońską.

Wszystko dzięki niemu.

To tylko Arm and Hammer.

Soda oczyszczona?

Zwykle nie swatam ludzi,

ale myślę, że jesteście dla siebie stworzeni.

Co?

Witam państwa. Szczęśliwych Walentynek.

Czego się państwo napiją?

Wiecie co? Ja stawiam.

Dan.

- Koktajl mleczny? - Nie mogę.

- Mleko? - Kalorie.

Zatem dwa dietetyczne napoje z lodem.

Dziękuję.

Erica.

To bardzo wyraziste imię.

Filipińskie?

Kubańskie.

Zrobiłem coś dla ciebie.

Mam nadzieję, że nie wyjdę na dziwaka.

- Serwetka? - Nie.

Dokładniej to chusteczka.

Możesz nią otrzeć łzy albo się w nią wysmarkać.

Albo to i to, jeśli jest akurat taka potrzeba.

Dzięki.

Wiem, że nie musiałaś tu dziś przychodzić,

ale wydajesz się bardzo miła.

To moja pierwsza walentynkowa randka.

Dziękuję.

Ja robię scenę?

Dupek!

Erica?

Jak leci, piękna?

Chwila.

Dzieciak, który zabija twarzą?

Nie...

O cholera, to ty.

Pokaż.

- Craig. - Dwa napoje.

Kierownik prosi, aby pan wyszedł.

- Niech mi obciągnie. - Jasne.

- Co, u licha? - Spokojnie.

- Przegiąłeś. - Zawołam kogoś.

Ty to rozlałeś, więc ty to wytrzesz.

- Craig. - Ale czym?

Tym badziewiem.

Pomogę ci.

Przestań!

Proszę wyjść.

Dobra.

Proszę wybaczyć, już sprzątamy.

Dasz się zaprosić na jeszcze jedną randkę?

Nie.

Przykro mi.

Co robisz?

- Jestem Alex. - Pamiętam, ale jestem trochę zajęty.

Przeszkodziłam ci w skoku z mostu?

Sprowadzam nieszczęścia.

Beze mnie ustaną.

- Mroczne. - Moje życie jest mroczne.

Może przez okulary.

Fasolkę?

Same ohydne smaki.

Wyjadłam smaczne i tylko te mi zostały.

Dzięki.

Wskoczysz do rzeki pełnej fasolek.

Kiedyś mi się śniło,

że pływam w basenie pełnym fasolek.

Tu jest za nisko.

Powinieneś znaleźć wyższy most.

- Co? - Chcesz umrzeć?

Tak.

To znajdź wyższy most.

Zaczekaj.

- Mówisz poważnie? - Czysta fizyka.

- Na co liczyłeś? - Nie wiem.

Nie skoczysz.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left