İlk 200 satır.
SERIAL NETFLIX
To alchemia dusz?
Czy właśnie zamieniamy się duszami?
Moja dusza się nie przeniosła.
Co się stało?
Jang Uk.
Uk!
Uk!
Uk!
Więc zamieniłeś się duszami z moim uczniem, Gil-ju.
Mu-deok.
Byłam zbyt słaba, żeby go przed tobą ochronić.
Ale dopilnuję, żebyś dokonał żywota.
Nie wiedziałem,
że aż tak troszczysz się o Jang Uka.
Zamknij się!
Mistrzyni!
To ja, Jang Uk.
Nie wymieniliśmy dusz.
Spójrz mi w oczy.
To ja, rozumiesz?
Tylko ja mogę patrzeć na ciebie z tak bliska.
Rozpoznajesz mnie?
Miał na ciele błękitne znamię.
Jego dusza pewnie powróciła do własnego ciała.
Dlaczego mnie nic nie jest?
Mylisz się.
Ty też się zmieniłeś. Spójrz.
Nie masz bransolety, ale się nie trzęsiesz.
Masz rację. Mogę nią swobodnie poruszać.
Wypornik Dusz pomógł twojej energii wezbrać.
Trucizna otworzyła twoje Wrota Energii, a Wypornik Dusz wzmocnił twoją energię.
Naprawdę masz szczęście jak mało kto.
Jestem pewien, że widziałem tam ciebie.
Co?
Dlaczego?
Dlaczego nic ci nie jest?
Pewnie zawiodłeś z powodu słabej energii.
Ty też jesteś zmiennoduszą.
Naksu, ostatecznie ty też
skamieniejesz i się rozpadniesz.
Zupełnie jak ja…
i twój ojciec.
Mój ojciec?
Zgadza się.
Mag-kronikarz konstelacji.
Cho Chung!
Mój ojciec…
był zmiennoduszą?
To nie cztery rody wymordowały całą twoją rodzinę.
Zrobił to twój ojciec. Zdziczał i wszystkich pozabijał.
Zostań w środku i nie wychodź.
Jeśli zobaczysz ojca, uciekaj.
Nie daj mu się złapać.
I ty, i twój ojciec zostaliście wykorzystani.
Ostatecznie ty też skamieniejesz i umrzesz.
Czy tym, który przeniósł duszę mojego ojca,
był Danju,
Jin Mu z Cheonbugwan?
Jin Mu nie jest prawdziwym Danju.
Prawdziwym Danju jest ktoś inny.
- A kto taki? - Prawdziwy Danju
może powstrzymać dziczenie,
bo prawdziwy Danju jest w posiadaniu lodowego kamienia.
To kim jest prawdziwy Danju?
Mu-deok, nic ci nie jest?
Nic mi nie jest.
Nie daj mu uciec. Szybko!
Muszę się stąd wydostać,
zanim trucizna tej magii się rozprzestrzeni.
Przeszukać teren.
- Tak jest. - Tak jest.
Pusto.
Wyczuł energię magii.
Mistrz Heo miał rację. To Sapsali to naprawdę Gwigu.
Naprawdę ktoś tutaj dopuścił się alchemii dusz?
Co to?
Leżały na ziemi.
Może to Wypornik Dusz.
Ta bransoleta…
To chyba więżąca bransoleta panicza Janga?
Co ona tu robi?
Czy to znaczy, że Uk tu był?
Walczyli tu.
Myślisz, że coś mu się stało?
Wróćcie do Songrim i zaraportujcie, co tu widzieliście.
Dang-gu, poszukaj Uka w twierdzy.
- Ja przeszukam ten teren. - Dobrze.
Skąd magowie Songrim wiedzieli, żeby tu przyjść?
Też jesteś zmiennoduszą.
Naksu, ostatecznie ty też
skamieniejesz i się rozpadniesz.
Zupełnie jak ja…
i twój ojciec.
Ojcze.
I ty, i twój ojciec…
zostaliście wykorzystani. Ostatecznie ty też
skamieniejesz i umrzesz.
Dlaczego?
Dlaczego to znowu ty?
To ta zmiennodusza?
Nie, to służąca Uka.
Zraniłem ją przypadkiem, więc muszę ją uleczyć.
Co za dzień.
Kurczę, interes się kręci.
Muszę uzupełnić energię, bo skamienieję.
- Skończyłeś? - Tak.
To chodźmy się napić.
- Dobra. - Pospiesz się!
Chodźmy.
Jeśli narobię zamieszania, nie będę mógł tu wrócić.
Muszę znaleźć spokojne miejsce, gdzie odbiorę im energię.
Proszę się przesunąć.
Jasne. Proszę bardzo.
Paniczu.
Nie nabierzesz nas tak łatwo.
Szedłeś za nią od wejścia do stolicy.
Ten mężczyzna za nami podąża.
Szedłeś za nią aż do tej gospody.
Po prostu szliśmy w tę samą stronę.
Nie kłam.
Nie odrywałeś od niej wzroku!
Nieprawda.
Sun-i,
nie rób mu więcej wstydu.
Podążanie ze mną do mojego miejsca pobytu było niegrzeczne i niezręczne.
Jeśli nie chcesz, abym musiała szukać innej gospody o tej porze,
proszę odejdź.
Panienko.
Dlaczego sądzisz, że za tobą podążałem?
Nie masz u mnie długów
ani nie jesteś moją znajomą, więc skąd w ogóle taki pomysł?
- Dlatego, że ona jest bardzo… - Zamknij się, Sun-i.
Odpowiedz mi.
Przez wielu mężczyzn miałam kłopoty, bo chodzili za mną z uwagi na moją urodę.
Więc pomyślałam,
że jesteś jednym z nich.
Rozumiem.
Mylisz się.
Twój wygląd mnie nie olśniewa.
I nie szedłem za tobą.
Skoro tak,
to przepraszam.
Czy mogę w takim razie udać się na górę?
- Panienko Heo. - Tak?
Musisz coś zjeść.
Czy ten łajdak…
To znaczy…
Czy czujesz się zakłopotana, że może znów na niego wpadniesz?
To nie dlatego.
Po prostu źle się czuję.
Przebierz się w suche ubrania.
Przyniosę ci owsianki.
Wszystko w porządku?
Co to było?
To jego ścigałeś?
Tak.
Cieszę się, że nic ci nie jest.
Czekaj.
Dziękuję.
Gdybyś nie czuła się dobrze,
przyjdź do Sejukwon w Songrim.
Znasz Sejukwon?
Ja jestem…
Heo Yun-ok z Sejukwon.
Skoro to ty go masz, a nie twoja przyjaciółka,
zgaduję, że jej już nie ma.
Cały ten czas…
wiedziałaś, kim jestem.
Nic ci nie jest?
Nic ci nie jest?
Spróbuj wstać. Powoli.
To potwór!
Zmiennodusza.
To zmiennodusza!
- Zmiennodusza! - Zmiennodusza!
Prawdziwym Danju jest ktoś inny.
Prawdziwy Danju może powstrzymać dziczenie.
No, dalej. Idź do swojego Danju.
Gil-ju zaginął?
Nie odzywał się, odkąd wyprawił się na służącą Jang Uka.
Na służącą Jang Uka?
Po co miałby się na nią zasadzać?
Szczerze mówiąc, to Jang Uka chciał dopaść.
Duchowa Płytka, którą zostawiła Naksu, należała do Jang Uka.
Pewnie chciał dopaść Jang Uka, myśląc, że jest w to zamieszany.
Trzeba było powiedzieć mi wcześniej!
Kazał mi siedzieć cicho.
Pewnie chciał najpierw znaleźć niezbite dowody.
Każ naszym magom szukać Gil-ju.
Więżącą bransoletę Uka znaleziono
w miejscu odprawienia alchemii dusz?
Dang-gu szuka panicza Janga.
Panicz Seo przeszukuje teren wokół świątyni.
- Byli w świątyni? - Tak, panie.
Wątpię, czy Uk byłby w stanie odprawić alchemię dusz.
Mistrzu Lee, a co,
jeśli dusza kogoś innego przeniosła się do ciała Uka?
Nie martw się. Na pewno nic mu nie jest.
Ona go ochroni.
No comments yet. Be the first to leave one.