İlk 200 satır.
NETFLIX PRZEDSTAWIA
12 SIERPNIA
Stary, nie kręcimy tu filmu.
Chcę uczcić nasz ostatni dzień.
Uczcić? To nie wycieczka szkolna. Zejdź na ziemię.
Uważaj na wzgórze!
ROK 1988 ARABIA SAUDYJSKA
STACJA PALIW
Wariaci.
Kareem!
Szybciej! Dawaj tu!
Idę!
Tak!
Tym razem broń?
- Czułem, że coś strasznego. - Oczyść je.
Wytrzyj piasek.
Po służbie w woju byście to wiedzieli. Masz.
Wyciągnij.
Mam złe przeczucia.
Mam nadzieję, że to nie list gończy.
Dong-wook!
WYŚCIG DAYTONA CONTINENTAL ROK 1962
O Boże.
Panie Yoon!
Brachu, kocham cię!
Chciałem go porwać…
- Ostrożnie. - Tak cię to jara?
Dong-wook marzy o tych zawodach.
Będziesz na to potrzebował dużo pieniędzy.
W Stanach trudno będzie tyle zarobić.
Wróć, jeśli zmienisz zdanie.
Jesteście najlepszymi kierowcami w Arabii.
Panie Yoon, Dong-wook jest najlepszy na świecie.
- Numer jeden! - Nie przesadzaj.
Nawet Amerykanie nie mają z nim szans.
Zabijecie się, jeśli będziecie tak jeździć po Stanach.
Uważajcie na siebie.
Nie potrącę za naprawy i inne koszty.
Po starej znajomości.
Panie Yoon,
życzę długiego życia.
A wy nic dla mnie nie macie?
Zimne dranie.
Pewnie, że mamy.
Proszę, panie Yoon.
Spadajcie, gnojki! Precz mi z oczu!
- Na razie. - Ej!
Zjecie jajangmyeon po powrocie do domu?
Mansour!
Do widzenia.
Gdzie jedziecie?
Wracamy do domu.
Do domu.
A gdzie jest wasz dom?
W Seulu!
W Korei!
OLIMPIADA 1988 POTWIERDZONA WALNE ZWYCIĘSTWO
POWODZENIA NA IGRZYSKACH
- Pa. - Żegnam panie!
Jump on it.
Jump on it.
Kogo my tu mamy?
Co słychać?
Widzę, że wróciliście z Arabii.
Świetnie wyglądacie!
- Joon-gi! - Bok-nam!
Dong-wook!
McDonald’s!
Dzięki, Bok-nam!
McDonald’s w Seulu? Świat jest piękny.
To jest wspaniałe w tym mieście.
„Świat dla Seulu, Seul dla świata”, nie?
Daj spokój.
Masz nową taksówkę?
Powodzi ci się!
Po angielsku mówi się: „This is my car”.
Otwórz bagażnik.
Przyjechałem po was nowym wozem.
Park Dong-wook!
Bok-nam.
- Wsiadaj! - Co jest?
Nie skończyliśmy pakować.
Co się dzieje?
Kto to?
Nie wiem. Pierwszy raz ich widzę.
Nie wiesz?
W Arabii też wpakowałeś się w kłopoty?
Hej!
Mój hamburger.
Hamburger?
Bierzemy to i jedziemy.
STACJA SANGGYE
REWITALIZACJA WIDOCZNYCH OBSZARÓW PRZEBUDOWA DYSTRYKTU 2
Bok-nam.
Nasza dzielnica…
Co tu się stało?
PRZEZ PROJEKT BRAKUJE MIESZKAŃ
To te igrzyska.
Jest konflikt przez tę rewitalizację.
Wszystko zburzyli.
Nazywają to „rewitalizacją widocznych obszarów”.
Gówno, nie rewitalizacja. To praktycznie strefa wojny.
Nie sądzicie?
Jedź.
Ładne powitanie.
Park Dong-wook.
Pewnie tęskniłeś za kimchi.
Jedziemy, chłopaki!
Suń się! Nie widzę!
Hej, to Galchi!
Wciąż tu są?
Park Dong-wook.
Ostro ćwiczyłem, gdy cię nie było.
Co za kretyn.
Czego znowu chce?
Za co on cię tak nienawidzi?
Co mu zrobiłeś?
Co ty wyprawiasz?
Gazu!
Patrzcie. Pokażę wam prawdziwy klimat.
Hej!
Dong-wook!
Stary, odbiło ci?
Tak!
Dong-wook!
Kręcimy!
Włącz wycieraczki! Szybko!
Gdzie on jest? Gdzie jesteś, Park Dong-wook?
Znaleźć mi go!
Gdzie jesteś, Park Dong-wook?
NIE WYBURZAĆ! TU MIESZKAJĄ LUDZIE!
DZIURA
Dong-wook!
Kopę lat!
Co ty masz na sobie?
Ja pierdzielę.
A ty co, z Korei Północnej?
Yoon-hee, stałaś się jeszcze ładniejsza.
Mój Joon-gi, jak się masz?
- Tęskniłeś? - Ej.
Miałaś już nie jeździć.
Ej.
Zostałam szefową sekcji w Seulu.
- Jestem królową motocykli. - Jesteś w gangu?
Nie, to robisz ty.
Tylko na czterech kołach.
Zjedzmy jakieś mięcho. Głodni?
- Ma rację. - Wrzucę coś na grilla.
- Też to robiłeś. - Cicho.
No chodźcie!
KONKURS MECHANIKÓW 10 MAJA 1987
Ty gnojku.
Amazing Grace
How sweet the sound…
Czubek.
Alleluja!
Bracie Dong-wook, bracie Joon-gi, witajcie.
Jezu.
Zapomnijcie o szorstkich piaskach.
Oto Dziura, kraina mlekiem i miodem płynąca.
Witajcie w Joseonie.
Witajcie w Hanyangu.
Ale przybywasz z pustymi rękami. Dlaczego?
Ano tak!
Zostało na lotnisku, bo goniły nas jakieś typki.
Czyli nic dla mnie nie masz?
Pieprzyć prezenty. Prawie zginęliśmy.
Prawie zginęliście?
A co to ma być? To nie Jamajka.
Stałeś się jeszcze bardziej tandetny.
Co za paskudztwo.
Bracie, piach wpadł ci do oczu na pustyni?
Może zbadaj wzrok? Załatwię okulary.
Przecież to jest epickie.
Mniejsza o to. Gdzie są moje maleństwa?
Schowałem je z tyłu, ciołku.
Ja nie mogę…
No i teraz to wygląda.
Ustaw tak, jak było.
Wywal ten błyszczący szajs.
Co z tobą?
Myślisz, że kto się zajmował Dziurą?
Wraca i pierwsze, co mówi…
Masz klientów?
Zaraz, może to ci kolesie…
Co wy wyprawiacie?
Coś ty nabroił?
- Dawaj ich. - Kto to?
Patrzcie, jaki cwaniak.
Park Dong-wook.
Powiedziałeś „cwaniak”?
Ludzie chyba faktycznie się nie zmieniają. Uważaj na słowa.
Ale jeździć nadal umiesz.
Idioto, chciałem tylko pogadać. A ty wiałeś, jakby chodziło o twoje życie.
Sporo przywiozłeś.
Kiedy ty się ogarniesz?
Dlatego nie można się cackać z recydywą.
- Pali się! - Kurde.
Nie wolno przypalać mięsa.
Mówiłeś o Stanach, teraz robisz żeberka z Los Angeles.
No comments yet. Be the first to leave one.