İlk 200 satır.
SERIAL NETFLIX
ODCINEK 4
Co za kretyni.
Ile mam na nich czekać?
Cholera.
Czemu nadal ich nie ma?
Kobieta z krwawiącą głową
chodzi za tobą i cię przeklina.
Duch…
Duch…
Wyszedł.
Halo?
Czemu to nie działa?
Cholera.
Proszę pana.
Proszę nie prowadzić po alkoholu.
Przepraszam.
Nie chciałem cię zabić.
Przepraszam.
Przestań za mną łazić!
Przecież…
przeprosiłem.
Nie żyje?
- To by go nie zabiło. - Nakaz został wydany?
To policja?
Nie wiem.
Spokojnie.
Shin Gyeong-ho i Nam Han-jun nie znikną.
Wkrótce dostaniemy nakaz. Poczekajmy jeszcze trochę.
Dobrze?
Dobrze.
Dzwoń do Su-cheola.
- Ja zadzwonię do Han-juna. - Dobra.
Osoba, do której dzwonisz, nie może odebrać telefonu.
Odbiera?
Cholera. Nie odbiera. Co robimy?
Czemu policja przyjechała tak szybko?
Idź im powiedzieć.
Musisz dotrzeć tam przed policją.
Dasz radę?
Tak.
Zuch chłopak, biegnij.
Co to było?
Hej. Sprawdź, co to było.
- Tak jest. - Hej. Nie zostawiajcie mnie tu!
Nie możecie mnie tu zostawić!
Co to?
Nie zbliżaj się.
Nie!
Tu dzieje się coś dziwnego.
Co się dzieje?
Halo? Słyszysz mnie? Co się dzieje?
Strategia, akurat.
Poszłoby szybciej, gdybym przywalił im gongiem.
Zmęczyłem się.
Za tobą!
Tam! Za tobą!
Widziałeś to?
Widziałeś, jak go załatwiłem?
Co to miało być?
Walkę zostaw mnie.
Coś takiego strasznie mnie męczy.
Nie masz pojęcia, jak to się teraz robi.
Rany.
Dam radę.
Nie, proszę.
Tak, dasz radę.
Dobrze. Tak jest!
Przeżyję to. Ocalę swoje życie.
Wyczołgałem się.
Co za dranie. Gdzie oni są?
Co to?
Co to za dźwięk?
Co to?
Co się dzieje?
Nam Han-jun?
Kong Su-cheol?
TRZY LATA WCZEŚNIEJ
Sierżant Gu Jong-man z Wydziału Kryminalnego.
Podejrzany o przyjęcie łapówki.
Co to ma wspólnego ze mną?
Zaraz po tej sprawie
przelał pan sierżantowi Gu dziesięć milionów wonów.
Proszę.
A na pańskim biurku
znaleziono dowody, które ukrył pan
po przekupieniu sierżanta Gu.
DOWÓD OSOBISTY CHOI YEONG-SEOP
Co za bzdury.
To bez sensu.
To mi najbardziej zależy na złapaniu sprawcy. Po co miałbym…
Przez pana błąd zamordowano prokuratora.
Przekupił pan też sierżanta Gu, by zajął się dowodami,
żeby nikt nie dowiedział się o pańskim błędzie.
To pan jako pierwszy
przybył na miejsce zabójstwa prokuratora Hana?
Jest pan blisko z porucznikiem Kong Su-cheolem,
który widział, jak sprawca uciekał.
O co panu chodzi?
Siedzieliście w tym razem.
Opracowaliście plan,
by pomóc mordercy prokuratora Hana w ucieczce.
Prawda?
Ile razy mam powtarzać?
To nieprawda.
To nie ja.
Nie zrobiłem tego!
Cholera.
Po prostu szuka pan
kozła ofiarnego i trafiło na mnie.
Masz rację.
Szybko łapiesz.
Śmierć prokuratora, i to z winy policji.
Zrobiłoby się zamieszanie.
Lepiej zrzucić winę
na jednego skorumpowanego glinę.
Nie sądzisz?
Przestań szargać honor policji
i przyznaj się do winy.
MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI
Honor? Jaki honor?
Morderca Jae-jeonga wciąż jest na wolności.
Nie brałem ani nie dawałem łapówek.
Za co mam iść do więzienia?
To ma być sprawiedliwość?
Jest martwa.
To niesprawiedliwe.
To nie w porządku.
Nie zrobiłem tego.
To nie ja.
Przymknij się!
Rany.
Moi rodzice zawsze się martwili,
że coś mi się stanie na akcji.
Może i lepiej, że tak się stało.
No co? Jestem ich jedynym, ukochanym synem.
To normalne.
Daj to synowi.
A ty dbaj o żonę.
Nie martwcie się, dobra?
Dbajcie o siebie.
Pójdę już.
Więc to był jeden z twoich spisków.
Te błazeńskie wygłupy do mnie nie pasują, ale co miałem zrobić?
Nie dałeś się przekonać ani zaszantażować. Co innego mieliśmy zrobić?
Musieliśmy narazić twoje życie, żeby się dowiedzieć.
Prawda?
Psychole.
Już mówiłem. Nic nie wiem.
Nic nie wiesz?
Proszę cię.
Nic nie wiesz?
Sam tego nie załatwiłeś.
Mów, dla kogo pracujesz?
Kto kazał ci nas wrobić?
- Mów natychmiast! - Kto?
Błagam.
Co to zmieni, jeśli wam powiem?
Chyba nie chcecie zostać przywróceni do służby
i oczyszczeni z zarzutów?
Sprawa jest zamknięta. Co teraz zrobicie?
Kto powiedział, że zamknięta?
Mam ochotę cię wepchnąć z powrotem.
Dla mnie nie jest zamknięta.
Masz wybór.
Powiedzieć nam o swoim szefie i przeżyć tę noc,
albo dać się złapać Shinowi i pogrzebać żywcem.
To jak będzie?
- Mów! - Nie dotykaj.
- Co wybierasz? - Dajcie mi chwilę.
Co to było?
- Co to za dźwięk? - Czekaj. Co to?
- Co się dzieje? - Co to?
- Co to? - Duch! To duch!
- To nie duch. - Wystraszyłeś nas.
- Policja… - Co?
Policja już tu jest.
Co tak szybko?
Modlimy się do was.
Nam Han-jun!
Co ty tam robisz?
Możesz już przestać.
Cicho.
Kto przeszkadza mi w modlitwie i sprowadza nieszczęście?
Wiemy o wszystkim.
Nie wymigasz się.
Gdzie Shin Gyeong-ho?
Shin Gyeong-ho?
Przyszliśmy tu odprawić egzorcyzmy.
- Słyszysz? - O nie.
Słyszysz krzyki złych duchów?
Wydarzy się coś strasznego,
- jeśli nie ukoimy ich gniewu. - Tak.
Odprawiają egzorcyzmy?
Z tego, co słyszałem,
porucznik Nam Han-jun jest teraz szamanem, tak?
Nie do końca mu wierzę,
ale tak twierdzi.
Prokuratorze, nadal pan nie rozumie,
nawet gdy ma pan wszystko pod nosem.
No comments yet. Be the first to leave one.