Good Boy

Good Boy

Polish Altyazısını İndir

Sürüm bilgisi

Good Boy 2025 1080p WEBRip x264 AAC5 1-[YTS MX]
Şunun yorumuyla Zuzolong

Etiketler

webdl
Yayınlandı: 2025-10-30
İndirmeler: 106
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 171 satır.

Stary, musisz odebrać telefon!

Todd?

Okej, Todd.

Potrzebuję pomocy. Potrzebuję karetki.

Mój brat nie oddycha.

Nie, nie, on nie... Nie reaguje.

Jest nieprzytomny. Ja...

Nie wiem. Nie wiem. Po prostu...

Po prostu znalazłem go w takim stanie. Coś jest bardzo nie tak.

Idź po to. No dalej.

Tak. Przynieś to.

Co tam, stary? Na co patrzysz?

Kto jest moim najlepszym przyjacielem? Ty? To ty?

Jesteś taki słodki! Mógłbym umrzeć!

Głupiutki!

Jaki ty jesteś słodki!

Co? Za straszne dla ciebie?

Indy! No dalej!

Tam niczego nie ma!

Patrz, kto tu jest!

Oto mój najlepszy przyjaciel. Spójrz na niego. Spójrz.

Patrz, jaki duży pies.

Czy to tata?

Kto to?

Jest wolny!

Chłopaki wrócili!

Nie. Zostań tutaj. Zostań. Siad.

Dobry pies. Zostań.

Hej, siostra. Mam pytanie.

Todd, co tu się, do cholery, dzieje?

– Nic. – Stoję właśnie w twoim

pustym mieszkaniu.

Tak. Dlatego dzwoniłem.

Postanowiłem na chwilę wyjechać z miasta.

Wiesz, gdzie dziadek schował klucz do bramy?

Jesteś u dziadka?

Wiesz, gdzie schował klucz, czy nie?

Oszalałeś?!

Lekarz na pewno na to ci nie pozwolił!

Wypisali mnie, prawda?

Żebyś wrócił do domu, idioto!

Nie możesz już chodzić, gdzie ci się podoba!

Klucze, Vera. Gdzie są klucze?

– Dlaczego u dziadka? – A czemu nie?

No właśnie. Wolne miejsce. Nikomu nie przeszkadzam.

Potrzebowałem przerwy. To może mi pomóc.

Znalazłem!

Dobrze, chcę, żebyś był blisko, gdyby coś się stało.

Muszę kończyć. Zadzwoń, jak się uspokoisz.

Czekaj! Poczekaj, tylko powiedz, że nic ci nie jest...

Dość tego.

Chodźmy.

W najbliższych dniach przez tę pogodę,

będzie sporo do sprzątania.

Na szczęście czwartek

i piątek będą bardziej suche.

Więcej deszczu nadejdzie w piątek wieczorem...

Dalej, stary. Idziemy.

No dalej, tchórzu.

Nie jest tak źle.

Dalej, przyjacielu.

Idziesz czy nie?

Tędy. No dalej.

Chodź, stary.

Witaj w domu.

Wiem!

To lepsze niż szpital, prawda?

Poczekaj tutaj.

Człowieku!

Coś tu strasznie śmierdzi.

Dobrze, że nie mam twojego nosa.

Chodź, stary.

Jak długo to planowałeś?

Planowałem? Nic nie planowałem. To nie była jakaś wielka decyzja, Vera.

– Czerwona lampka się świeci. – Po prostu musiałem wyjechać.

No tak. To ma sens.

Przeklęty rodzinny dom to świetne miejsce na relaks.

Jest niezupełnie taki, jakim go zapamiętałem.

Czyli straszniejszy?

Nie do końca. Po prostu...

Myślisz: „dom w lesie”... Brzmi to spokojnie.

Czekaj. Czy to Indy?

Nie. Stary film z domu.

Dziadek bawi się z Banditem.

Pamiętasz tego psa?

Trochę.

Dziadek miał chyba mnóstwo psów, nie?

Tak, ale wszystkie po prostu uciekały.

Za to Indy nigdy ode mnie nie odchodzi.

Nie mogę się nawet załatwić bez świadka.

Nie mów mi takich rzeczy!

Dziadek miał mnóstwo kaset VHS.

Głównie to i kiepskie horrory.

Myślę, że nagrywał je na tych taśmach.

Jaki sens ma kręcenie domowego filmu, jeśli mieszka się samemu?

Nie mam pojęcia.

Widać, że coś jest z nim nie tak?

Z kim niby?

Z dziadkiem. Na nagraniu.

W ogóle. Wygląda na szczęśliwego.

No wiesz, tak to już było z pokoleniem dziadka.

Zakładali uśmiech,

nawet gdy gniło się od środka, prawda?

Może życie w nawiedzonym domu odciągało go od tego wszystkiego.

Dom nie jest nawiedzony, Vera.

Tak? A czemu nikt nie mieszkał tam dłużej niż kilka tygodni?

– Dziadek mieszkał. – Tak, i to go zabiło.

Słuchaj... Po prostu obiecaj mi,

że przy pierwszych oznakach nawrotu

wsiądziesz do auta i wrócisz do domu.

Dobrze, jasne. W ośrodku zapewniali mnie jednak, że...

Okej.

Cholera jasna!

Hej, kolego.

Co się dzieje?

Chodźmy.

No dalej.

Dalej. Dalej.

Co?

Tak, wiem. Trochę posępne.

Cała moja rodzina jest tutaj pochowana.

Chodź.

Wszyscy zmarli dość młodo.

Zostań tu, piesku.

Chodź.

Co ty tu robisz?

Przepraszam?

Powinieneś bardziej uważać.

To sezon polowania na lisy.

Mam pułapki i sidła rozstawione po całym lesie.

Pan Downs?

Miło cię widzieć dorosłego.

Jak długo zamierzasz zostać tu u nas na zadupiu?

Na razie bez terminu. Zrezygnowałem ze starego mieszkania.

Przejmuję dom dziadka.

Zamierzasz tam mieszkać?

– Tak. A co? – Nic.

Po prostu będę się za ciebie modlił po tym wszystkim,

kiedy umarł twój dziadek.

Zrobimy z tego nasz dom.

Muszę tylko posprzątać i uruchomić prąd.

Mam stary generator, jeśli potrzebujesz.

Mieszkam tuż pod wzgórzem. Wpadnij, jeśli będziesz potrzebował pomocy.

Twój dziadek też był tutaj ze swoim psem.

Kiedy znaleźliśmy jego ciało, psa nie odnaleźliśmy już nigdy.

Czy ja zwariowałem?

Tu jest przecież miło, prawda?

Prawda?

Indy? Prawda?

No, widzisz. Rozumiesz mnie.

Dobra.

Na pewno wiesz, jak to podłączyć?

Instalacja w starych domach bywa trudna.

Dam radę. Ale dzięki.

Tylko upewnij się, że uruchomisz to,

zanim nadejdzie ta pogoda.

Kiedy jest mokro, jest niebezpiecznie.

Jasne. Nie ma problemu. Miłego wieczoru.

Trzymaj się!

Z czystej ciekawości...

czy zauważyłeś ostatnio, że Indy zachowuje się dziwnie?

Co masz na myśli?

Dziwnie-dziwnie.

Na przykład gapi się w pustkę albo węszy za czymś, czego nie może znaleźć.

– Jeszcze raz, Vera... – To poważne, ok?

To ty ciągle mówisz,

że nie odstępuje cię na krok, więc poszukałam w internecie i...

Wydaje się, że szuka czegoś, czego ty nie widzisz?

Albo czegoś, co w ogóle nie istnieje?

Czyli coś jak bycie psem?

Uwierz mi, z Indym wszystko w porządku.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left