Sürüm bilgisi

Crash Course in Romance S01E02 1080p NF WEB-DL DDP2 0 H 264-XEBEC
Crash Course in Romance S01E02 KOREAN WEBRip x264-ION10
Şunun yorumuyla Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa / Odcinki: https://dramaday.net/crash-course-in-romance/

Etiketler

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
webrip
x264
BRip
Yayınlandı: 2023-02-05
İndirmeler: 15
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 200 satır.

SZYBKI KURS MIŁOŚCI

ODCINEK 2

Cóż…

Zapisz mnie na kurs matmy u elitarnego belfra Choi Chi-yeola.

Do Choi Chi-yeola?

Tak.

Matma idzie mi najgorzej.

Mogłabym się zapisać na ten jeden kurs?

„Najlepsze w kraju”?

ROZDZIAŁ 2: PRAWDOPODOBIEŃSTWO SPOTKANIA WROGA, GDY JESTEŚ W DOŁKU

- Proszę. - Dziękuję.

To wszystko dla ciebie, zwolnij.

Chcesz jeszcze omleta i sardeli?

Może jeszcze trochę sardeli.

Jae-woo.

Sardele.

Dobrze.

Boże.

Jak by nie było,

dorosły facet, jak ty, powinien jeść dwa razy dziennie, by prawidłowo funkcjonować.

Jakim cudem dajesz radę, jedząc tylko jeden posiłek tutaj?

Szykujesz się na egzamin urzędniczy?

Nie, do licencji nauczycielskiej.

Chcesz być nauczycielem?

Dlaczego?

To życzenie mojego ojca.

Żałuje, że za mało się uczył.

Wspaniały z ciebie syn.

Dzisiaj dzieci nie słuchają rodziców.

A już na pewno moje córki.

Zawsze robią mi na przekór.

Do grobu mnie w końcu wpędzą.

Wcinaj.

Przepraszam.

Halo?

Ojcze.

Ojcze!

Tato! Dlaczego?

Przyszedł tu, jak potrącił go rower, gdy zbierał makulaturę.

Nalegałem na rezonans magnetyczny,

ale odmówił, mówiąc, że nie jest obolały

i nie chce marnować moich pieniędzy.

Zmarł najpewniej z powodu krwotoku wewnętrznego.

Wejdź coś zjeść.

Zużyłem już kupony na posiłki.

Nigdy o nie nie prosiłam, do diaska.

Musisz się najeść, jeśli chcesz mieć siłę.

Pospiesz się.

Nie każ mi się powtarzać. No, wchodźże.

Mamo!

Haeng-seon.

Zgadnij, kto przybył?

Członkini reprezentacji kraju.

- Czołem. - Co tu robisz?

Skoro już po meczu, powinnaś trenować.

No weź, muszę kiedyś odpoczywać.

Nie mogę cały czas trenować.

- Brakowało mi domowych posiłków. - Nie bądź śmieszna, do diaska.

To nie jest nasz dom.

Jeśli chcesz coś zjeść, trochę mi pomóż. Chodź tu.

Dobrze.

Nie udawaj, że mój widok cię nie cieszy.

Proszę. Daj mu to.

Rety, gorące.

Uważaj. Gorące.

On płacze?

- Rzuciła go dziewczyna czy co? - To nie będzie łatwe polowanie.

- Płacz, ile chcesz. - Jego lokalizacja została ujawniona.

- Polowanie… - Dzień dobry.

Mamo.

To moja córka. Ma na imię Hae-e.

Proszę, zaopiekuj się nią przez jakiś czas.

Przepraszam.

„Przez jakiś czas”?

Czyli na jak długo właściwie?

Jak ona śmie prosić nas o pomoc,

skoro odeszła i zerwała z nami kontakt?

Co to ma być?

Czego ona od ciebie oczekuje?

Hej, mała.

Mama cię tu podrzuciła?

Dokąd poszła?

Gówniara jedna.

Mamo! Już dawno jej nie ma.

Znowu?

Tydzień temu opuściłaś trening przez tę samą wymówkę.

Mój brat miał wtedy badania. Dziś chodzi o moją bratanicę.

Przedszkole zabrało ją na SOR,

ale jej gorączka nie spada i prosiła o mnie.

Nam Haeng-seon.

Myślisz, że to instytucja społeczna?

Nie mogę ciągle cię usprawiedliwiać.

Uważasz się za uprzywilejowaną,

bo dałem ci fory od śmierci twojej mamy?

Nie tylko ty tutaj kogoś utrzymujesz!

Przepraszam.

- Ale tylko na dzisiaj… - A ona nawet nie jest twoją córką!

Zapomnij.

Nieważne, jak dobra jesteś. Nie będę tego tolerować.

Ostrzegam cię.

Lepiej nie wychodź.

Jak ci siostrzenica umrze, to cię puszczę.

No co?

Co to za spojrzenie?

Zdecyduj się. Ważniejsza jest siostrzenica czy piłka ręczna?

Wybieraj!

W takim razie…

rezygnuję.

Co?

Zatrzymaj się.

Jeśli teraz odejdziesz, wylecisz na dobre!

Nie waż się tu wracać!

Haeng-seon.

Poważnie? Co z tobą?

I tak musiałabym w końcu odejść, Yeong-ju.

Dalej nigdzie nie zajdę.

- Mamo! - Mamo!

Mamo!

Hae-e!

Dzień dobry.

Przepraszam, Hae-e. Długo czekałaś?

Prawie się wyrobiłam, ale nagle weszli klienci.

Hae-e.

Jesteś na mnie zła?

Jesteś?

Przez moje spóźnienie?

Odpuść mi trochę.

Twoja ciocia próbuje związać koniec z końcem.

Masz ochotę na lody?

Te drogie, w kubeczkach.

Kupię ci.

Ciociu.

O co chodzi, Hae-e?

Coś się dzisiaj stało?

Mogę po prostu mówić do ciebie „mamo”?

Jasne.

Czemu nie?

Nie płacz.

Hae-e!

Mamo!

Dość już.

Chcesz się ukarać?

Przestań.

Jak miło.

Zamknijmy czasem wcześniej i się wyczilujmy.

O tej porze i tak rzadko mamy klientów.

Powiedziałam, dość.

Możesz przestać się obwiniać?

Jestem żałosna.

Nie miałam pojęcia, że Hae-e chce iść na korepetycje.

Uważałam się za szczęściarę,

że nie chciała korków i dziękowałam za to niebiosom.

Czemu jestem taka tępa, Yeong-ju?

Przestań. To nie twoja wina.

Skąd miałaś wiedzieć, skoro nigdy o tym nie mówiła?

Nie czytasz jej w myślach.

Mogłam się domyślić. Ona nie potrafi wyrażać uczuć.

Po tym, co wtedy przeszła, myślałam,

że wszystko jest w porządku.

Dla własnego dobrego samopoczucia wmówiłam sobie, że świetnie sobie radzi.

Zajęłam się utrzymaniem nas.

Za dużo pracuję?

A to jakiś problem?

Obijanie się byłoby gorsze.

Uważam się za wyjątkową. Tymczasem niczym nie różnię się od innych.

Ty masz życie, jak każdy inny?

Masz upośledzonego brata i siostrzenicę, którą porzuciła matka.

Bądźmy szczere. Chyba tylko karmienie piersią cię ominęło.

Jesteś jej jak matka.

To przez nią zrezygnowałaś z piłki ręcznej.

Jeśli kiedykolwiek ktoś powie o tobie złe słowo, zabiję go.

To było…

całkiem wzruszające.

Mówię serio, ty dziadówo.

Nie wszyscy są tacy, jak ty.

Naprawdę

cię podziwiam.

Poważnie.

Nie zasługuję na podziw.

Tyle mam braków.

Hej, mamy też popełniają błędy.

Zawsze możesz się zrehabilitować.

Zrozum potrzeby Hae-e i okaż jej swoje wsparcie.

Pokaż wszystkim, jak potrafi kochać matka.

- Myślisz, że to możliwe? - Oczywiście.

To nie tak, że nie dałabyś rady. Tylko nigdy nie brałaś tego pod uwagę.

Nie mam racji?

To będzie bułka z masłem. Mieszkam w tej okolicy od lat.

Pojadę do jej szkoły i do tej akademii

i zrobię rekonesans.

Pani Nam.

Rzadko mówię to rodzicom.

Ale powinna pani przeprosić córkę.

Z łatwością mogłaby być prymuską.

Jak pani mogła ją zaniedbać?

Dlatego od teraz postanowiłam ją wspierać.

Podobno uczy u was najbardziej elitarny nauczyciel matematyki.

Tak. Pan Choi Chi-yeol.

Ma pani szczęście.

Jutro otwieramy zapisy na jego kolejny kurs.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left