İlk 200 satır.
Jasny gwint.
Zostaw mnie!
No co? Też potrafisz walnąć.
Biłeś mnie, jak cię nie słuchałem.
Już ci nie zależy?
- Przestań. - Ale co…
Nic ci nie jest?
Psiakrew.
Kazałem ci przestać.
Co mam przestać?
Już za późno, stary.
Trzeba było mnie powstrzymać wcześniej!
Nie wal mnie po twarzy.
Jiwoo bierze jutro ślub.
Żałujesz czegoś w swoim życiu?
Nie.
Czego żałujesz najbardziej?
Mówię, że nie żałuję.
No czego?
Ciebie, durniu.
Że ci na to pozwoliłem.
Że nic nie zrobiłem wcześniej.
Takie pieprzenie jest w twoim stylu.
NOEUL GOSIWON
POGOTOWIE RATUNKOWE
POLICJA
- Co? - Gdzie jesteś?
Co się stało?
Spotkałeś się wczoraj z Woo?
Zacząć babrać?
W czym babrać?
Hyunseok!
Taekrok…
Halo.
Gdzie jesteś?
Góra Geumosan.
Naczelnik Woo…
nie żyje.
DOWÓD OSOBISTY KIM TAEKROK
NUMER NIEZNANY NOWA WIADOMOŚĆ
MORDERCA
MORDERCA
W CIENIU ZBRODNI
ODCINEK 2
NUMER NIEZNANY
NAGRYWAJ, GŁOŚNIK
Jak to jest być mordercą?
Hyunseok…
Zabiłeś go?
Mówiłem, żebyś mnie słuchał.
Gdyby nie twój upór, nie zginąłby.
Zabiłem go, ale zginął przez ciebie.
Gdybym do niego nie poszedł, nie zabiłbyś go?
Jeśli odmówisz wykonania rozkazów lub komuś o mnie powiesz,
zginie kolejna osoba.
Jak Woo Hyunseok.
Znów zostaniesz wrobiony jak teraz.
Czyli nie mam po co nagrywać rozmowy?
Jesteś weteranem. Szybko oceniasz sytuację.
Jakie mają dowody?
- Że zabiłem Hyunseoka. - Mają świadka.
Świadka, który był przy tym, jak go zabiłeś.
A jeśli powiem, że mi grożono?
Podwyższą wyrok za fabrykowanie dowodów.
Jeśli zniknę,
spędzisz resztę życia w więzieniu.
POLICJA
Przygotowałeś się.
Oczywiście. Wiem, z kim się mierzę. Nie było łatwo.
Czego chcesz?
Zagrać w grę.
Grę?
- Jaką grę? - Jak wygrasz, aresztujesz mnie.
A jak ty wygrasz?
To ciebie aresztują za zabicie Woo Hyunseoka.
Ta gra jest niesprawiedliwa.
Masz przewagę i oszukujesz.
A ty nie masz wyboru.
Ale dam ci wskazówkę, jak mnie znaleźć.
Wskazówkę? Jaką?
Będę dzwonił.
To ta wskazówka.
Jedyna, jaką masz. Czyż nie jestem uprzejmy?
A jeśli odmówię gry?
Nie odmówisz.
Dlaczego? Bo jesteś pewny, że mnie złapiesz.
Choć jedyną wskazówką są telefony.
Jesteś pewny, że bez niczyjej pomocy
i w dość krótkim czasie sam mnie złapiesz.
Tak jak zawsze.
Czyż nie?
Co to za gra?
Bardzo prosta.
Spójrz w przeszłość.
Przeszłość…
Rób, co każę, i spróbuj mnie znaleźć.
Znajdziesz mnie w przeszłości. Znajdziesz mój motyw.
Proste, czyż nie?
Jesteś pewien, że cię nie dorwę.
Szybko, spróbuj mnie złapać.
Złapię…
bez względu…
na wszystko.
Woo Hyunseok spadł w przepaść. Rozumiesz, co mówię?
Postępuj rozważnie z policją. Jak przystało na weterana.
Zadzwonię znów.
Gra trwa, póki jeden z nas żyje.
STARA, LEPSZA POŁÓWKA
POLICJA
POLICJA
- Wyciekło coś? - Zapobiegliśmy temu.
Myślicie, że naczelnik Kook poradzi sobie z Taekrokiem?
Przed wejściem zastanawiałem się,
jak dotrzeć do weterana z 30-letnim doświadczeniem.
Mogę zadać dobre pytania,
ale ty i tak znasz odpowiedzi…
Wywiniesz się.
Mam rację?
Bo…
tego nie zrobiłem.
Jesteś podejrzanym.
O co wam poszło?
Sprawa z zamierzchłej przeszłości.
Chyba raczej zamierzchły bagaż emocjonalny…
eksplodował.
Nie jesteś zaskoczony
śmiercią naczelnika Woo.
Twój kolega nie żyje.
Detektyw…
nie czuje smutku, póki nie złapie sprawcy.
Rozumiem.
Czyli jesteś smutny, ale odwleksza wyrażanie tego smutku?
Imponujące.
Wyśmiewanie podejrzanego, żeby się przyznał…
to prosty trik.
Pewnie. Powiedział ekspert.
Ciebie to naprawdę bawi, prawda?
Znamy tylko okoliczności i brak nam jednoznacznych dowodów.
Myślisz, że cokolwiek zrobimy, jakoś się wybronisz.
Prawda?
Przy takiej pobłażliwości, co za idiota…
by się przyznał?
Zeznałeś,
że pojechałeś tam w środku nocy,
bo tak nagle zacząłeś się martwić bez powodu.
Zupełnie przypadkowo.
Co to miało być?
Jeśli odmówisz wykonania rozkazów lub komuś o mnie powiesz,
zginie kolejna osoba.
Jak Woo Hyunseok.
Znów zostaniesz wrobiony jak teraz.
- Przeszukaliście teren? - Co tam robiłeś?
Tak nagle zacząłem się martwić bez powodu.
Wiesz, jak on umarł.
Jak?
Proszę odpowiedzieć. Co tam robiłeś o tej godzinie?
Pytałem o przyczynę śmierci.
Liczne urazy spowodowane siłą zewnętrzną.
Wątroba, śledziona, wszystko zmasakrowane.
Brak dowodów innych przyczyn.
AKT ZGONU
- Czyli zginął po upadku. - Czekamy na wyniki sekcji.
Czemu morderstwo?
Wszystko wskazuje na jedną osobę.
Czemu od razu nie zgłosiłeś?
Postępuj rozważnie z policją. Jak przystało na weterana.
Nie pamiętam.
Nie pamiętam, jak wróciłem.
Obudziłem się w swoim pokoju.
- Boże. - Jak wróciłem wczoraj do domu?
- Taksówką. - Taksówką?
Pewnie skorzystał z taksówki, żeby nie namierzyli auta.
- Co? - Kazał taksówkarzowi zadzwonić do Gonga…
Hej.
…żeby było alibi.
Ale on ciężki.
Żeby zrobić z niego świadka.
Gong położył mnie w pokoju…
żeby było z tego nagranie.
Nic nie pamiętasz?
Nic z tego nie rozumiem.
To prawda.
Nie pamiętam.
Sprawdziłem cię. Leczyłeś się psychiatrycznie.
To ma coś wspólnego z twoją pamięcią?
- Wołaj szefa. - To ja prowadzę tę sprawę.
Gwangsu. Chcesz szybko skończyć? Chodź tu.
Gdzie masz telefon?
Nie wiem. Zgubiłem.
Chodź, mówię!
Zostawcie nas na chwilę.
Komendancie.
Wyłączcie nagrywanie!
POSTERUNEK POLICJI GEUMO
O czym mogą tak długo gadać?
Nie mam pojęcia.
To mi nie da spokoju.
Żałuję, że widzieliśmy ich wczoraj wieczorem.
Zatrzymuję cię.
Zwolnić go ze służby i stworzyć zespół śledczy.
No comments yet. Be the first to leave one.