Sürüm bilgisi

Love All Play S01 1080p DSNP WEB-DL AAC2 0 H 264-NYH
Love All Play S01 KOREAN WEBRip x264-ION10
Şunun yorumuyla Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Disney / Odcinki: https://dramaday.net/love-all-play/

Etiketler

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
webrip
x264
BRip
Yayınlandı: 2022-12-28
İndirmeler: 10
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 200 satır.

ULOTNA MIŁOŚĆ

MIEJSCA, POSTACI, ORGANIZACJE I WYDARZENIA PRZEDSTAWIONE W SERIALU SĄ FIKCYJNE

Stań się sashimi .

I narodź się jako człowiek w swoim kolejnym życiu.

Nie bądź jak ja.

ODCINEK 1

Dziękuję za wszystko.

Teraz, gdy wiem, jak robić sashimi ,

nie będę przymierać głodem.

Dzięki tobie nie muszę się martwić.

Mówiłaś, że zrobisz wszystko za zapewnienie jedzenia i dachu nad głową.

Pamiętasz? Przyszłaś tu w dresie, mając przy sobie tylko jedną torbę.

I płakałaś.

Byłam naiwna, prawda?

Hej.

Weź się w garść i zacznij zarabiać pieniądze.

Masz już 25 lat.

Zaraz stuknie ci 30.

Będę zarabiać.

Znalazłam pracę.

Tak? Gdzie?

To nie w porządku!

Gdzie? Co to za restauracja sushi?

Cóż…

25. MISTRZOSTWA KOREI W BADMINTONIE

RATUSZ W SEULU – KLUB BADMINTONA KLUB YUNIS

Wow!

25. MISTRZOSTWA KOREI W BADMINTONIE

Taejun, gnojku, gdzie jesteś?

Turniej zaczyna się za godzinę. Co się z tobą dzieje?

Twój wujek zmarł?

Czy twój wujek umiera co miesiąc? Masz 12 wujków?

A może twoja ciotka ma 12 mężów?

Co z tego, że jesteś w kadrze narodowej?

Też tam byłem!

W czasach świetności wygrałem złoto…

Ty wygrałeś tylko srebro.

Gnojku, musimy zgłosić zawodników.

W kulki sobie lecisz?

- Ruszaj tu swoje dupsko. - To rywalizacja zespołowa.

Inni na ciebie czekają.

Przyłaź tu.

Widzę, że Yook Junghwan jeszcze się nie zjawił.

Ciężko mu wrócić po tym, jak został olimpijską gwiazdą, co?

A ty co tu robisz?

Jakieś problemy w drużynie?

Jesteśmy jak dobrze naoliwiona maszyna.

Jak w wojsku.

Rozumiem, w wojsku.

Jak wojsko ma pokonać kadrę narodową?

Nikt w twojej drużynie nie jest z kadry narodowej.

Jestem, trenerze!

Wujek mu zmarł.

Biedaczek, musi cierpieć.

- Przepraszam. - Nagle zaczął rozpaczać.

Chodźmy.

Czemu tak kląłeś przez telefon?

Jak mam grać po czymś takim?

Wystarczająco źle mi z tym, że wygrałem srebro.

Chodź tu.

YUNIS

Chcecie przegrać z tą żałosną drużyną z ratusza?

Wygrajmy to.

Gramy za pieniądze z podatków.

Duma i poczucie obowiązku. W porządku?

Wygrasz.

Też wygram.

Rozwalmy ich w trzech setach!

Wygrasz.

Ty też wygrasz.

Nie pozwólcie dojść do mojej kolejki. Muszę odpocząć.

Ratusz Seulu! Jedziemy!

Jedziemy!

Jedziemy, Yunis!

- Jedziemy! - Jedziemy!

- Dobra! - Do roboty!

PARK TAEJUN RATUSZ SEULU

- Tak! - Nieźle!

- Dobrze! - Świetnie!

- Mój błąd. - W porządku.

- Gotowy? - Tak.

Gramy.

Tak!

Seungwoo. Zetnij go z przodu.

Tak, proszę pana.

- Do roboty! - Gotowi.

- Nieźle! - Dobrze!

- Dajesz! - Dajesz!

- Lecimy. - Gotowi.

Dobrze!

Dacie radę!

Drużyna Taejuna dobrze sobie radzi.

Jak sobie nie radzisz, to chociaż graj dla samej gry,

nie dla pieniędzy.

Czemu się przejmujesz? Wygraliśmy pierwsze dwa sety,

a kolejny jest Junghwan.

Czas na rozgrzewkę, Junghwan.

Wygląda na to, że dziś zagrasz. Gdzie on jest?

Śpi.

Dawaj to.

- Zatłukę go. Gnojku! - Trenerze.

Nie martw się.

Wiesz, że dobrze gram na kacu.

Kłamałeś o pogrzebie?

Wiedziałem.

Musimy wygrać.

Do roboty.

Mamy dużo dziewczyn na trybunach.

Wszystkie to fanki Yook Junghwana.

YUNIS, DO BOJU

YOOK JUNGHWAN

Wszystko w porządku?

Możesz grać?

Mogę.

Jesteś pewien?

To tylko lekkie skręcenie.

W porządku. Wytrzymaj, zaraz koniec.

Tak.

- Do boju! - Lecimy!

Nie możesz grać.

Taejun!

Skręcił sobie kostkę w tym samym miejscu, co ostatnio.

- Dopiero co wyzdrowiał… - Twierdzi, że może grać.

Jeśli się poddamy, przegramy zawody.

Jeżeli odnowi uraz, będzie skończony.

Będzie potrzebował operacji.

Poproszę sędziego o kontynuowanie gry.

Jest ranny.

To nie w porządku. Poczekaj.

Taejun, grajmy!

Najpierw wytrzyj pot.

- Chcesz dzisiaj przejść na emeryturę? - Dam radę.

Nie ufasz mi?

Chodź.

- Dobrze, wytrzymam. - Okej.

LEE JAESIK RATUSZ SEULU

Proszę.

Nie poświęcajmy życia dla sportu.

Wycofuję się.

Jestem zbyt zmęczony.

Hej, Tae…

Odchodzę.

Hej.

Taejun.

Hej, Taejun!

- Taejun! - Taejun!

Cholera.

No weź.

Przepraszam.

Park Taeyang?

Świetnie panią widzieć.

Minęło sporo czasu.

Jak się pani ma?

Nie zmieniła się pani.

Pewnie wygląda pani młodo, bo jest pani sportowcem i dużo trenuje.

Nie znamy się.

To ja znam panią. Ponieważ jest pani sławna.

Rozumiem.

Właśnie.

Nic dziwnego.

Ale miło jest tu być z powrotem.

Są ludzie, którzy mnie rozpoznają.

Powodzenia.

Wróciła?

Do sportu?

Niemożliwe.

Co jest?

Jest sławna?

Nie masz o niczym pojęcia.

Nie wiesz, że to sławna Park Taeyang?

Serio?

Była cudownym dzieckiem. Nadzieją olimpijską.

Przyszłością koreańskiego badmintona.

Wyrobiła sobie dobre imię.

Jej najszybsze uderzenie miało ponad 320 km/h.

Założę się, że ustanowiła nieoficjalny rekord w kobiecym badmintonie.

Wspaniale ścinała przeciwników.

Dlaczego odeszła?

Przyłapano ją na łapówkach.

Uciekła z centrum treningowego.

To było ze trzy lata temu.

Czy wyglądałam na bardzo szczęśliwą, że ją widzę?

Zapomniałam o łapówkach.

Głupio mi.

To paskudne.

To Junghwan!

- Wybaczcie nam. - Próbujemy przejść.

- Możemy przejść? - Hej.

Mogę zrobić zdjęcie?

Dziękuję.

Mogę prosić o autograf?

To szóstka, bo Yook tak brzmi.

Nie jesteś moją fanką, prawda?

Poczekaj.

O kurczę. Hej.

Sprawdźcie czat.

- Park Taeyang się pojawiła. - Serio?

- Park Taeyang? - Tak.

Myślałem, że wyjechała z Korei. Dlaczego wróciła?

Pokaż.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left