Bigfoot vs. Zombies

Bigfoot vs. Zombies

Polish Altyazısını İndir

Sürüm bilgisi

Bigfoot Vs Zombies 2016 1080p WEBRip x264 AAC-[YTS MX]
Şunun yorumuyla Zuzolong

Etiketler

webdl
Yayınlandı: 2025-08-17
İndirmeler: 31
İşitme Engelliler: No

Polish altyazı önizlemesi

İlk 200 satır.

Kto tam?

Jest tu kto?

Nienawidzę tej cholernej roboty.

Cześć, Dale.

Przykro mi, że jesteś taki samotny.

Masz za ciasne majtki,

pozwól, że ci pomogę i je zdejmę.

Widzę, że ciężko pracujesz?

Nie, doktorze Peele, przeglądam tylko arkusze,

mamy dużo ciał ze szpitala,

więc dopasowuję stan magazynowy.

– Te ciała jakoś długo ostatnio nie wytrzymują.

Mniejsza z tym – to dobre dla interesu.

A propos zapasów,

dziś przyjadą jeszcze dwa trup,

przygotuj więc wszystko.

Tak jest, gdzie mam je ulokować?

Umieśćmy je tym razem w sektorze K,

obok szopy i magazynu technicznego.

Zespół kryminalistyczny chce różnych warunków

dla tych dwóch ciał – to dla nowych kadetów.

Będę w laboratorium – zadzwoń, jeśli coś się wydarzy.

Taką mam nadzieję.

Znacznie bardziej agresywne.

Za dzień lub dwa,

dowiemy się, czy ta nowa partia zwiększy

tempo jeszcze bardziej tempo rozkładu.

Czemu cały czas nucisz?

Radio się zepsuło, wyluzuj.

Dokąd jadą te wszystkie trupy?

Na farmę ciał w hrabstwie Wyoming.

Jesteś nowy, wiedz, że będziemy tam jeździć często.

Następnym razem ty prowadzisz,

a ja będę siedział obok,

zadając tysiąc pytań.

Mogę zadać jedno?

Wiedziałem, że zapytasz.

Co to jest farma ciał?

Chodziłeś na studia, prawda?

– Jestem na stażu, więc technicznie nadal studiuję,

ale co to właściwie jest farma ciał?

Miejsce, gdzie sadzą żywych, a zbierają martwych?

Jesteś zabawnym gościem.

To ośrodek szkoleniowy dla specjalistów kryminalistyki.

Zostawiają je w różnych warunkach

rozkładu i innych bzdetów.

Ci okularnicy muszą ustalić,

kiedy umarli i takie tam.

Ciężko uwierzyć, że ktoś za to dostaje kasę.

– A jak inaczej mieliby rozwiązywać zbrodnie?

– No pewnie, jak nie żyjesz, to nie żyjesz, co?

Pracuje tam niezła laska,

nazywa się Renee.

Myślę, że jej się podobam.

Jak można ci się oprzeć?

Chyba zaczynam cię lubić.

Cholera!

Po prostu świetnie.

Teraz muszę napisać raport, kiedy wrócę do biura.

Peele będzie wściekły, kiedy dowie się,

że jakieś zwierzę wykopuje trupy.

O rany.

Zakaz wstępu?

To chyba nie dotyczy mnie?

Ciekawe, co tam jest z tyłu?

To nie przejdzie.

Cześć, piękna.

Mówi twój numer jeden wśród ochroniarzy,

melduję się.

– Jestem bardzo zajęta, więc jeśli to nie jest

sprawa najwyższej wagi, zostaw mnie w spokoju.

– Wiem, że kochasz te nasze małe schadzki...

przez krótkofalówki.

Pomyślałem,

że powinniśmy przenieść to na wyższy poziom.

Dokończymy tę rozmowę za chwilę.

Właśnie przyjechała dostawa ze szpitala.

W porządku, wpuść ich,

a potem spadaj.

Dobrze cię widzieć, stary.

Mamy dwa trupy dla doktora Peele’a,

i spieszymy się.

- Nie wejdziecie, póki nie dostanę swojego.

Rozumiesz?

O czym ty mówisz?

Mamy dostawę.

Jesteś nowy.

Ale Stu wie,

że mamy tu mały układ.

I nikt nie przejdzie,

dopóki transakcja nie zostanie zawarta.

Spokojnie.

Masz.

Żartujesz.

To obrzydliwe.

A co cię to obchodzi?

Cały dzień siedzę tu sam.

- Co to jest, przejście graniczne trzeciego świata,

z łapówkami w komplecie?

Gówniarze.

Kolejny sęp.

Hej, kochana. Tęskniłaś?

- Tak jakbym tęskniła za rzeżączką.

Uwielbiam, kiedy tak mówisz.

Jest Peele?

O co chodzi, Andy?

Mamy problem.

Jaki problem?

Wysłałam cię, żebyś rozmieścił ciało.

Jak można to spartaczyć?

Głupie pytanie.

Nie wtrącaj się.

Chodź do środka.

Na czym polega problem?

Zwierzęta rozgrzebały zapas.

Znalazłem jedną rozkopaną lokalizację.

Nie było w niej ciała.

- W promieniu nie powinno być niczego.

Po co płacimy temu idiocie za ochronę?

To musiało być coś dużego,

skoro dokopało się tak głęboko i wyniosło ciało.

Trzeba kogoś wezwać,

żeby natychmiast rozwiązał problem.

Zadzwonię od razu do Renee

- Znam kogoś, kto się tym zajmie.

Sam to załatwię.

Poczekaj na przyjazd transportu

i natychmiast wnieś ciała tutaj,

żeby można było je przygotować.

Tak jest.

Przyjacielu,

mam dla ciebie robotę.

Zatrudniają tu wszystkich, co?

Równouprawnienie w pracy.

Trzeba to kochać.

Coś nie tak?

Ten van czasem wariuje.

Zatrzymajmy się i sprawdźmy co to.

- Może powinniśmy zadzwonić po pomoc?

- Nie, tu i tak nie ma zasięgu.

Zajmę się tym.

Wystarczy, że poruszysz tym

i ściągniesz ten wężyk.

Ten?

Przetrzyj to.

Załóż z powrotem.

Ja dokręcę.

I tutaj też.

Muszę to jeszcze zakleić.

To nie wygląda solidnie.

Wiem.

Zasłania dziurę, powinno być OK.

Jest trochę luźno.

- Na pewno wiesz, co robisz?

Jasne.

- Warsztat samochodowy? Serio?

To się nie liczy.

- Widzisz? Nie ma się czym martwić.

Cześć, Renee.

To się rymuje, wiesz?

Jaki z ciebie erudyta.

No dobra, wnoście ich.

Bez noszy?

Boisz się ubrudzić rączki?

- Przekonasz się, że normalne procedury

nie są tu przestrzegane.

Ani nic innego.

Nie boję się ubrudzić sobie rąk,

ale jeśli jedna z tych toreb zacznie przeciekać,

będziemy narażeni na wszelkiego rodzaju choroby.

Trafiłeś z tym do mnie.

Jestem Renee.

Ed, mam na imię Ed.

Witaj w wariatkowie, Ed.

Dziękuję.

- Macie tu całkiem niezłe miejsce.

Renee da ci pokwitowanie,

proszę, poczekaj na zewnątrz.

Jasne, doktorze.

Czy to coś naprawdę działa?

To znaczy, rozkłada tkanki szybciej

niż normalna dekompozycja?

I tak już jest wystarczająco źle.

Tak Andy, działa.

Dzięki tej formule

nadal prowadzimy działalność

i finansuję swoje poboczne projekty.

Dobra, nieważne!

Gdzie mam je zanieść?

Sektor K.

Niech ci pomogą ci dwaj durnie.

Idź już.

Renee, myślisz, że kiedy

skorzystasz z mojej oferty?

Wciąż jest aktualna.

Nie wiem, zobaczmy...

Nigdy.

Tak, ona naprawdę cię chce, Stu.

- Pomóż mi przenieść ciała do ciężarówki.

Uratowana przez dzwonek.

Yorumlar

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left