প্রথম 200টি লাইন।
Dzień dobry wszystkim. Mówi Thanatos.
Streścimy sobie filmy Grisaia Phantom Trigger w ciągu 120 sekund.
Grisaia Phantom Trigger
rozgrywa się w Akademii Mihama po wydarzeniach z Owocu Grisaii.
Obecnie akademia
szkoli agentki SORD, które wkraczają do akcji,
gdy policja i wojsko mają związane ręce.
Dziewczyny nieustannie działają w cieniu,
by wymierzać sprawiedliwość przestępcom.
Arisaka, nowa nauczycielka w Mihamie,
zostaje porwana przez organizację przestępczą.
Co za niezdara.
Na szczęście uczennice z Mihamy ratują ją z opresji.
Ich zadaniem jest tłumienie wszelkich kryzysów w zarodku.
Czy mi się wydawało, czy widziałam tam ramen?
O czym to ja mówiłam?
Podczas misji we współpracy ze szkołą Kyousen Sakuragaoka,
Maki, siostra Reny, dołącza do grupy.
Działają głównie na terenie Japonii,
ale zdarza im się operować za granicą.
Tym razem współpracowały z siostrami ze szkoły Sainte-Aile.
U nich mówi się „amen”, a nie „ramen”.
W pogoni za zdrajcą – Touka i reszta ekipy...
natrafiają na Gumi.
Okazuje się ona przyjaciółką Shiho,
byłej partnerki Touki.
Pojawiają się groźnie wyglądające typy,
ale ostatecznie zdrajca ponosi karę.
Chociaż kierowała nią chęć zemsty za Shiho,
niesubordynacja Gumi sprawia, że zostaje wysłana do Mihamy.
Zgodnie z zapowiedzią – streściłam wszystko w 120 sekund.
Anime Grisaia Phantom Trigger zaczyna się za chwilę.
Kiedy wychodzę do pracy,
często nachodzą mnie pewne myśli.
Gdy napotykam spojrzenia ludzi,
czuję ciężar na sumieniu.
Jestem nauczycielką w liceum.
W teorii to zwyczajna praca
jak setki innych.
Tyle że klasa, którą się opiekuję,
szkoli zabójców.
Na pierwszy rzut oka
te dziewczyny przypominają zwykłe licealistki.
Ale tak naprawdę
ich ręce są zbrukane krwią.
Nie jestem jak moje uczennice.
W przeciwieństwie do nich ja nigdy nikogo nie zabiłam.
Ale czasami myślę,
że być może pewnego dnia będę musiała zabić, by kogoś chronić.
Czy one wyśmiałyby mnie, że nie dam rady,
bo jestem taka słaba?
Dzień dobry, Touka.
Nieczęsto widzę, żebyś biegała z samego rana.
Fakt.
Pewnie chcesz dać dobry przykład Gumi,
skoro jest teraz w Mihamie?
Mówiłam ci, jaka z ciebie męczydupa?
I twoja siorka nie jest z tobą?
Z drogi! Z drogi! Z drogi! Z drogi!
Za nic w świecie nie przegram!
Morda w kubeł!
Powiedzmy, że jest...
trochę zajęta.
Gumi też nienawidzi przegrywać.
Wolałabym, żeby się lepiej dogadywały.
Nie musisz się wtrącać. W końcu się dogadają.
Tak jak ty i ja?
Aua!
Dobrze. Cisza.
Dzisiaj zrobię z was mistrzów bambusa,
by nauczyć was podstaw posługiwania się bronią.
Zacznijmy od tego, jaka waszym zdaniem jest najpotężniejsza broń…
Ach, pani Arisaka. Dzień dobry.
Dzień dobry, Aoi.
Dobrze się składa. Zapraszam panią do nas.
Po co?
Jaka jest pani zdaniem najpotężniejsza broń?
Niech no pomyślę…
Powiedziałabym, że „wiedza”, ale chyba nie o to chodzi?
Poza tym wytrwałość albo odwaga w dążeniu do celu.
Przepraszam, to też nie są bronie.
Słuchajcie uważnie, dzieciaki.
Żadna broń palna nie jest niezniszczalna,
a amunicja zawsze się kiedyś kończy.
Stąd pomysł na bambusową lancę!
Proszę pana! Ta lanca też się łatwo łamie!
Ale z ciebie głąb. Wystarczy zrobić nową.
To chyba nie jest takie proste.
Owszem, bambusowa lanca łatwo się łamie.
To jedna z najsłabszych broni.
Ale jeśli jesteście gotowi nią walczyć, to znak, że wasze serce jest niezłomne.
W obliczu silnego przeciwnika trudno zachować zimną krew.
Jednak nie musicie bać się wroga, który stracił panowanie nad sobą.
Podsumowując, najpotężniejszą bronią
są niezłomne serce i upór w dążeniu do celu.
Co to ma znaczyć, proszę pana?
Czyli to nie pistolet?
„Prawdziwym słabeuszem jest ten, kto naśmiewa się ze słabych”.
Pewnego dnia zrozumiecie sens dzisiejszej lekcji.
Co się tak gapisz?
Jeśli masz coś do powiedzenia, to wal śmiało.
Cóż…
Czy ta mała jest pani córką, dyrektor Sengoku?
A czy ja ci wyglądam na mężatkę i matkę w jednym?
Czyli nie?
Dość tego!
Przepraszam!
Co za utrapienie.
Taiga jest najstarszą córką głównej gałęzi rodu Sengoku.
W normalnych okolicznościach powinna uczęszczać do renomowanej szkoły.
Więc dlaczego jest tutaj?
Jej rodzina uległa jednemu z jej kaprysów.
Sengoku są aroganccy i brakuje im ducha współpracy.
Klasa A działa w terenie. Tam nie ma miejsca na fanaberie.
Ryzykując życiem, doświadczy na własnej skórze, czym naprawdę jest praca zespołowa.
Coś takiego...
W każdym razie damy jej trzy miesiące na zdobycie doświadczenia w terenie.
Nazywam się Taiga Sengoku.
Miło mi.
Wydaje się jeszcze bardziej arogancka niż dyrektorka.
Ale jest urocza.
Nie ma nic lepszego niż małe dziewczynki.
Czemu tak mówisz, patrząc na mnie?
Mistrzu! Mistrzu Nesquiku!
Dawno się nie widzieliśmy!
O, Fukami.
Rzeczywiście dawno. Dobrze się masz?
Tak, mistrzu!
Co? A ona jest „mistrzem” czego?
Chwila, to ja nigdy ci o tym nie mówiłam?
Nauczyła mnie tajników Nesquika.
To prawdziwy geniusz!
Skoro tak mówisz.
Długo jeszcze będziesz tak nawijać?
Około trzydziestu minut, pomijając szczegóły.
W końcu się przemogłaś, panno Taiga.
Znów będę pod twoją opieką, Haruto.
Znacie się?
Nigdy o tym nie mówiłem?
Miałem za zadanie nosić ją na barana.
To znaczy?
Kiedy płakała, woziłem ją po ogrodzie.
W gruncie rzeczy moja praca była taka sama jak instruktora SORD.
Biorąc pod uwagę mój tutejszy status,
nie będę mógł stale być u twojego boku.
Nie zrozum mnie źle.
Nie zgłosiłam się do klasy A, żeby się ze mną cackano.
Nie chcę specjalnego traktowania.
Mimo to nie możemy traktować cię jak wszystkich.
Przez pewien czas obecna tu Sakurako Kujirase
będzie twoją bezpośrednią przełożoną.
Słuchaj uważnie.
W tej organizacji rozkazy przełożonego są absolutne.
Jeśli rozkaże ci zginąć,
musisz się poświęcić bez wahania.
A jeśli każe ci żyć, musisz przetrwać za wszelką cenę.
Czy jesteś w stanie przestrzegać tych zasad?
Postaram się.
Bardzo dobrze.
W takim razie jesteś na okresie próbnym.
Magister Arisaka, mogę ją pani powierzyć?
Cóż, tak, oczywiście.
Czy naprawdę się nadaję na przełożoną panny Taigi?
Masz dobre oceny i jesteś świetnym saperem.
Jesteś wykwalifikowana.
Ale biorąc pod uwagę moje zdolności bojowe,
nie sądzę, żebym mogła ją chronić.
Kiedy ktoś jest pod ochroną osoby słabszej od siebie,
staje się bardziej wyczulonym na zagrożenia i niechętnym do podejmowania ryzyka.
Uspokój się.
Instynkt mi podpowiada,
że każda z was ma to, czego brakuje drugiej.
Czego nam brakuje? Na przykład?
Czy zabiłaś kiedyś kogoś z broni palnej?
Nie.
Jednak twoje bomby zabiły terrorystów.
Tak.
Potrafisz zabijać bombami, ale nie bronią palną.
Dlaczego?
Nie wiem.
Cóż, nie zastanawiaj się nad tym zanadto.
Miej oko na pannę Taigę i rób to, co potrafisz.
Rozwinie się sama, biorąc z ciebie przykład.
Jesteś pewien?
Dzieci uczą się więcej z czynów dorosłych
niż z ich słów.
Postaram się.
Zanim pójdziesz, mam jeszcze jedno pytanie.
Tak?
Czy byłabyś gotowa użyć broni palnej dla dobra panny Taigi?
Nie potrafię powiedzieć.
Będę wiedziała dopiero, gdy nadarzy się okazja.
Mimo wszystko zapewnię jej ochronę.
Tyle mogę obiecać.
To?
A może to?
No ale…
Czas minął.
Czy wybraliście pudełko, które wydaje się być podminowane?
Nic nie wybrałaś?
No comments yet. Be the first to leave one.