প্রথম 200টি লাইন।
SERIAL NETFLIXA
Otwieraj!
Otwieraj!
Pomocy!
Kogo wybierasz? Mnie czy ją?
Pomocy…
Jae-hui!
Jae-hui, wyciągnę cię.
Co jest? Pali się.
To chyba nie…
Niemożliwe. Chodźmy.
- To zbyt niebezpieczne. - Muszę uratować Jae-hui.
Jae-hui.
Jae-hui! Ocknij się, proszę.
Han-jun.
Jeśli tobie też coś by się stało…
Han-jun.
Han-jun!
Han-jun.
Obudź się.
ODCINEK 13
Co to za ślicznotka?
Czemu nie siedzisz w sali Han-juna?
Nigdy go takiego nie widziałam.
Co? Jakiego?
Han-jun to najbardziej opanowana osoba, jaką znam, a tam wyglądał,
jakby nic do niego nie docierało.
Liczyła się tylko detektyw Han.
Tak.
Tak to wyglądało.
- Ale… - Tak?
- Ja też bym się tak zachowała. - Co?
Bez ciebie bym umarła.
- Co? - Więc…
Lepiej nie umieraj przede mną.
Dogonię cię w zaświatach i zabiję.
Dobrze.
Nie martw się.
Nigdzie się nie wybieram. Zostanę przy tobie do końca życia.
Ja też.
Obudziłeś się?
Myślałem, że uratowałem cię tylko we śnie.
Co za ulga.
Bałeś się, że umrę?
Obiecałem Jae-jeongowi,
że będę cię chronił.
Nadal uważasz mnie za swoją młodszą siostrę?
W porządku?
Tak.
Czasami przesadzam.
I panikuję.
Dlatego…
mogę znów uciec. Bo boję się,
że stracę kogoś, na kim mi zależy.
Ale dziś coś zrozumiałem.
Nawet jeśli ucieknę,
i tak w końcu do ciebie wrócę.
Poczekasz na mnie?
Gdy złapię Gopuriego i zdobędę pozwolenie Jae-jonga…
Wtedy…
oddam ci całe swoje serce.
Auć.
Nie.
Nie odsuwaj się.
Co z tego, że były tam dowody? Myślisz, że masz dziewięć żyć?
Co się dzieje?
Jestem detektywem, a w kamperze były dowody.
- Następnym razem przejdź obok. - To chyba Han-jun.
- Ratuj się, jasne? - Idioci.
- Dobra. - Zostałam tu.
- Żeby dać im przestrzeń. - „Dobra”?
- Odstawiają operę mydlaną. - Czekaj.
Nam Han-jun!
- Wystraszyliście mnie. - Rany.
Kiedy ty w końcu dorośniesz?
Kiedyś na pewno. Daj spokój.
- Jestem twoim starszym bratem. - Tak? Dzięki za przypomnienie.
Jak chcesz, żebym tak cię traktowała, to zacznij się tak zachowywać.
- To całe pieprzenie o miłości do siebie… - Chwila.
Nie jesteś zbyt surowa dla brata? Dopiero co został ranny…
No właśnie, i ja tak samo.
Proszę tak nie mówić do mojej dziewczyny. To znaczy siostry.
Jakiej siostry? Jest siostrą Nam-juna.
Dlaczego mu się obrywa? Nic nie zrobił.
- Hej. Jesteś moją siostrą czy jego? - Boże.
Jego. Jego siostrą.
Po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłem?
Czemu jesteś dla niej taki surowy?
O co robisz aferę?
Aferę? Wcale nie robię afery! Poza tym nie zapłaciłeś mi czynszu.
- Słucham? - Czynszu.
Oszalałeś? Boże.
Już dobrze.
Jae-hui.
Pani Han.
Wystraszyliśmy się na śmierć, gdy się dowiedzieliśmy.
Przyjęli cię wczoraj. Na pewno możesz już wyjść?
To było tylko trochę dymu, nic mi nie jest.
Cholera, to wszystko wina Gu Tae-su. A to drań.
Hej.
To ja jestem ranny. Nie zapytacie o mnie?
No tak.
Podobno uratował pan panią Han?
- Rany. Nie sądziłem, że pana na to stać. - Prawda?
Cicha woda brzegi rwie.
Jest pan niesamowity.
Twoje słowa skrywają ciernie.
Nieważne. A co z Gu Tae-su?
Współpracujemy z lokalnym posterunkiem, by go odnaleźć.
Nie będzie łatwo.
Nie wierzę, że Gu Tae-su próbował zabić policjantkę.
Gdy tylko go dorwę, skręcę mu kark…
Panie Jang.
Zdobyliśmy dowód.
Dotąd nie byłem pewien, ale Gu Tae-su
to naprawdę Lim Yeong-ju.
Co? Znasz go?
Skąd ma pan to zdjęcie?
Był podejrzanym w mojej pierwszej sprawie morderstwa.
Musiał być wtedy dzieckiem. Był podejrzany o morderstwo?
Nie miał lekkiego życia.
Jestem twoim ojcem.
Lepiej się mnie słuchaj.
Chodź no tu.
Myślisz, że mnie zignorujesz?
Masz się mnie słuchać, jasne?
Ojciec Lim Yeong-ju był alkoholikiem.
Przynieś to, co ci kazałem.
Jego matka już uciekła,
zostawiając go z ojcem.
Ojciec, choć ciężko go tak nazwać, ciągle był pijany,
przeklinał go, bił i wysyłał po więcej alkoholu.
Nie zajmował się synem. Nie posłał go nawet do szkoły.
Wtedy to się stało.
Przepraszam, tato. Proszę, nie bij mnie.
Te oczy. Jesteś zupełnie jak twoja matka.
Masz swojego ojca za frajera, co?
Ty draniu. Zdychaj.
Dzisiaj umrzesz. O tak.
Jesteś martwy. Zdychaj!
Zdychaj!
Ty mały…
Powinien był na tym poprzestać,
ale podpalił budynek i uciekł,
wiedząc, że jego ojciec wciąż żyje.
Na pewno było wiele okazji, by go zresocjalizować. Dlaczego…
Wcześniej nie miał nikogo, kto by go nauczył.
Podejrzewano go o morderstwo, więc ludzie musieli się go bać.
Od tamtej pory Lim Yeong-ju jest zaginiony?
Wypytywałem o niego,
ale nie rozmawiał z krewnymi ani matką.
To ostatnie zdjęcie,
które jego matka zrobiła przed odejściem.
Dlatego założył ofierze białe buty.
Musimy dowiedzieć się, co się z nim działo od tamtej pory.
Musiał mieć wspólnika.
Tak. Mogła to być Ciotunia Im.
To Na-dan.
- Co tam? - Nie otwieramy kawiarni?
- Splajtowaliśmy? - Co?
- O co chodzi? - Nie otworzyłeś kawiarni?
To ja już pójdę.
Dokąd idziesz?
My też idziemy?
Tak.
Wszystko w porządku?
Oczywiście.
Cieszę się.
CAFÉ MINAMDANG
OTWARTE - ZAMKNIĘTE
Znalazłam na laptopie Gu Tae-su
takie dziwne zdjęcie.
DO JUN-HA, HAN JAE-JEONG
Do Jun-ha i…
Han Jae-jeong.
Nazwisko mojego brata.
Rety, to straszne. Jak stare koreańskie bajki o duchach.
Zapisał na płótnie nazwiska osób, które miał zabić,
i zrobił im zdjęcia? Jezu.
To nie wszystko.
Gu Tae-su ma foldery z sekstaśmami.
To system dla dwóch osób.
Ciotunia przepowiada,
a Gu Tae-su spełnia jej proroctwa. szantażując ludzi i prosząc o przysługi.
Spełnione przepowiednie sprawiają, że ludzie wierzą Ciotuni Im.
To dlatego jej klientami są najbogatsi ludzie w kraju?
Rany.
DYSK D, USŁUGI SEKSUALNE
NC KLUB N.JOY
Czekaj.
Wygląda jak klub nocny, nie?
NC?
Klub N.Joy. Ostatnio jest bardzo modny.
Celebryci, dziedzice fortun…
Każdy, kto ma kasę, chodzi tam imprezować.
Inicjały w nazwach plików mogą oznaczać N.Joy.
Dywidendy, które dostawali członkowie kartelu, pochodzą z tego klubu.
- Cześć. - Nic ci nie jest, Jae-hui?
- Coś ci się stało? - Nic mi nie jest.
Oprócz tego, że nie dorwała Gu Tae-su.
No comments yet. Be the first to leave one.