Agent Kim Reactivated

Agent Kim Reactivated (김부장)

Λήψη Polish Υπότιτλων

Σεζόν 1

Πληροφορίες έκδοσης

Agent Kim Reactivated S01E06 1080p NF WEB-DL ENG ITA KOR x264-TheBlackKing
Ένα Σχόλιο από chargephoton88

Ετικέτες

webdl
Δημοσιεύτηκε στις: 2026-08-23
Λήψεις: 0
Για Άτομα με Προβλήματα Ακοής: No
FPS: 23.976

Προεπισκόπηση υποτίτλων Polish

Οι πρώτες 200 γραμμές.

‎REAKTYWACJA AGENTA KIMA

‎HOTEL TAEUN, WYSPA CZEDŻU

‎Za trzy dni na wyspę Czedżu przybędzie ‎najmłodsza córka prezydenta USA.

‎Spędzi tu tydzień na wakacjach,

‎ale podejrzewamy, ‎że grupa rzekomo powiązana z Al-Kaidą

‎planuje jej porwanie.

‎Dziewczyna jednak ‎odmawia koreańskiej ochrony.

‎Z powodu prywatności.

‎Zarezerwowałem pokój na piętrze niżej.

‎Będziesz jej nieoficjalną ochroną.

‎- Dzień dobry. W czym mogę pomóc? ‎- Mam rezerwację pokoju 1306.

‎Chwileczkę.

‎Niestety pokój ten jest zajęty ‎przez innego gościa hotelu.

‎Kogo?

‎Nie mogę wyjawić tej informacji.

‎Dobra.

‎Wydra 1, monitorowanie połączeń gotowe.

‎Wyłącz tę muzykę. Jest za głośno!

‎Świrus.

‎Więc poproszę pokój 1506.

‎Przykro mi. Ten pokój

‎również jest zajęty.

‎Śledzenie lokalizacji gotowe.

‎Może zainstaluję to w pojeździe? ‎Zrobię z niego bunkier.

‎SAMGEORI ZUPA I RYŻ

‎- Proszę tam. ‎- Dobrze.

‎Dobry wieczór.

‎Ma pan wspaniałe włosy.

‎- Poproszę zupę z kaszanką. ‎- Oczywiście.

‎Kopę lat, 66.

‎- Ściągasz na siebie uwagę. ‎- Tak wyglądam.

‎Masz jakiś problem?

‎- Wyglądasz podejrzanie. ‎- Mówi to koleś w czapce z daszkiem.

‎Nasze społeczeństwo docenia indywidualizm, ‎więc nie oceniaj kogoś…

‎To dopiero podejrzane.

‎Wcale nie. To tylko wariat.

‎Usiądź tam, bo się ciebie wstydzimy. ‎Nie tu. Tam.

‎Tam, z dala od nas.

‎Cholera.

‎Nie patrz. Udawaj, że go nie znasz.

‎Dość tych bzdur. Mamy do wykonania misję.

‎Ty też musisz uważać.

‎Nie ściągaj na siebie uwagi, ‎póki jej nie wykonamy.

‎Przebierzcie się.

‎Koreańczycy lubią biały kolor.

‎Pierdzielisz.

‎- Chyba ty. ‎- Ty do kwadratu.

‎- Do sześcianu. ‎- Do piątej potęgi.

‎Źle. Nie do piątej, głąbie.

‎Do piątej, głąbie.

‎Do czwartej, głąbie.

‎- Ty pustaku. ‎- Do piątej.

‎- Odparłem: „Chyba ty”. ‎- No.

‎- Ty: „Ty do kwadratu”. ‎- No.

‎- Ja: „Do sześcianu”. ‎- No.

‎- A co jest po sześcianie? ‎- Piąta potęga, głąbie!

‎Dosyć!

‎Nie wiem, co tu robicie, ‎ale nie wchodźcie mi w drogę.

‎Jak będziecie robić z siebie głupków…

‎nie odpuszczę wam.

‎Przyganiał kocioł garnkowi.

‎Hej, Północ. ‎A może to ty zejdziesz mi z drogi?

‎No co? Odprowadzić cię ‎do Strefy Zdemilitaryzowanej?

‎Ożeż ty.

‎Wkurzyłeś się? Słychać.

‎„Ożeż ty”.

‎Ożeż ja, głąbie.

‎- Ty sukinsynu. ‎- Odpuść.

‎Spójrz na niego. To niewychowany ignorant.

‎„Ignorant”?

‎Panie Biały, jesteś większym ‎wrzodem na tyłku niż on.

‎Co?

‎On chociaż przeszedł ‎piekielny trening na północy.

‎A ty co? Skaczesz i łamiesz deski,

‎ty blady kościotrupie.

‎No proszę.

‎Tak to jest, jak się tylko trenuje, ‎a coś nie kliknęło w osobowości.

‎Dużo gadasz jak na kobietę ducha.

‎Przestań niszczyć stoły i chodź.

‎- Chcesz umrzeć? ‎- No chodź.

‎Dawaj!

‎Rock and roll!

‎A mówił, że nie ściąga na siebie uwagi.

‎Dwójka to lepszy wybór.

‎A trójka – najlepszy.

‎Na pewno?

‎REAKTYWACJA AGENTA KIMA

‎Tutaj!

‎Tu!

‎Proszę się zatrzymać!

‎Błagam!

‎Dziękuję.

‎Dziękuję za pomoc.

‎Dziękuję za podwiezienie.

‎Nieoczekiwana przewaga.

‎To dowód, że Hye-ri sprzyja szczęście.

‎Młoda sama wpadła nam w ręce.

‎Do punktu zbiórki.

‎Rozejść się.

‎1 NOWA WIADOMOŚĆ

‎Samochód z Min-ji zjechał ‎z drogi krajowej 87.

‎Pojazd należy do Juhak Construction.

‎Juhak Construction…

‎Wysłał cię Ju Gang-chan?

‎My ją tylko przewieźliśmy, ‎gdy wezwała nas córka Ju Gang-chana.

‎Niezłe z niej ziółko!

‎Widać, że to twoja córka.

‎Han-soo.

‎Min-ji żyje.

‎Jak dobrze.

‎Tam. Jedziemy.

‎Zastępco Nam.

‎- Pan Cho nie wrócił. ‎- Dołączy do nas, gdy pozbędzie się ciał.

‎My jedźmy.

‎Han-soo, dasz radę szybciej?

‎To maksymalna prędkość.

‎Szybciej nie pojedzie ‎z dwoma starymi pasażerami.

‎Mamy adres!

‎Góra Musu 274!

‎- Ma się przebrać i przyjść do gabinetu. ‎- Tak jest.

‎Co robisz?

‎Chciałam zadzwonić do domu.

‎Później.

‎- Wysiądziesz? ‎- Tak.

‎Tędy.

‎Usiądź.

‎Jak się czujesz, Min-ji?

‎Wszystko dobrze?

‎Nie rozpoznałem cię, ‎bo byłaś przemoknięta.

‎Tak.

‎Wszystko dobrze.

‎Co robiłaś

‎tak daleko od domu?

‎Przepraszam za kłótnię z Hye-ri.

‎I dziękuję…

‎że pomimo to mi pan pomógł.

‎Nie.

‎Pytałem, co tam robiłaś.

‎No tak.

‎Tyle że…

‎Nie pamiętam.

‎Gdy się ocknęłam, byłam w magazynie.

‎Więc uciekłam.

‎Ocknęłaś się w magazynie, tak?

‎Tak.

‎Twoje ostatnie wspomnienie?

‎Wychodziłam z gabinetu dyrektora.

‎Co się działo w chłodni?

‎Widziałaś kogoś?

‎Tak.

‎Gościa, który wyglądał jak zbir,

‎ale nie wiem, kto to.

‎Widziałam go pierwszy raz.

‎Rozmawiałaś z nim?

‎Nie.

‎Nagle zaatakował mnie nożem,

‎więc uciekłam.

‎Coś do mnie krzyczał,

‎ale nie słyszałam co, bo padało.

‎Czyżby?

‎Czy mogłabym…

‎pożyczyć pana telefon?

‎- Tata mnie odbierze. ‎- Nie mogę na to pozwolić.

‎Słucham?

‎Nie pozwolę na to…

‎bo Hye-ri próbowała cię zabić.

‎Co mam zrobić jako jej ojciec?

‎Ja nic nie wiem.

‎Niczego nie pamiętam.

‎Jesteś młoda, więc słabo ukrywasz emocje.

‎Nie umiesz nawet skłamać, ‎że nic nie pamiętasz.

‎Nie wiem, o czym pan mówi.

‎Wiedziałem.

‎Od chwili, gdy wsiadłaś do auta ‎i udawałaś, że śpisz.

‎Nieoczekiwana przewaga.

‎To dowód, że Hye-ri sprzyja szczęście.

‎Młoda sama wpadła nam w ręce.

‎Ja nic nie wiem!

‎Przysięgam!

‎Puszczajcie!

‎KIM MIN-JI

‎Bardzo kocham Hye-ri

‎niezależnie od jej błędów.

‎Wszystkie zatuszuję.

‎Jak tak o tym pomyśleć…

‎to nie był wielki błąd, co?

‎Załatwimy to tak.

‎Jakiś zbir porwał licealistkę Kim Min-ji

‎i zaginęli razem.

‎Facet zniknął…

‎ale trzeba się pozbyć Kim Min-ji.

‎Nie.

‎Tato!

‎Tato!

‎Proszę mnie nie zabijać! Przepraszam!

‎Niech mnie pan nie zabija!

‎Spodziewaliśmy się tego,

‎ale co teraz?

‎Nie będziemy się płaszczyć.

‎Wjeżdżaj.

Σχόλια

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left