ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.
Ellen?
Ellen?
Ellen?
Deke?
Ellen, żyjesz. Dzięki Bogu.
Byłaś nieprzytomna prawie sześć minut.
Jestem.
Musisz przerwać zapłon.
Zostało mi niewiele tlenu.
Mam dziurę w skafandrze.
Szlag.
Houston, przerwanie zapłonu nie odpowiada.
Houston, słyszycie mnie?
Próbowałem. Nie mogę się skontaktować.
Szlag.
Harry!
Uciskaj ranę.
Houston, mamy mało paliwa. Słyszycie mnie?
Houston, słyszycie mnie?
Houston, słyszycie mnie?
MIASTO NA WZGÓRZU
PREZYDENT EDWARD KENNEDY
Jest szansa ich uratować?
ADMINISTRATOR NASA
Na tę chwilę nie wiadomo.
Co tam się stało?
Cóż...
Sprawdzamy wszystko, co doprowadziło do odpalenia silnika Apollo 24
i wygląda na to, że komputer zastępczy
błędnie założył, że statek jest wciąż...
na orbicie i załadował...
Może to być związane z Sowietami?
Sabotaż albo...
Nie mówię, że koniecznie...
To co, do diabła, mówisz?
To skomplikowane.
Wcale nie! W ciągu kilku miesięcy miały miejsce trzy wypadki!
Co za gównianą operację ty tu prowadzisz?
Nie na rękę mi to teraz.
Ronnie Reagan mnie męczy.
On i „Kiedyś w Ameryce było lepiej”...
Co on pamięta z tamtych czasów?
Jima Crowa?
Kryzys? Wietnam?
Wcale nie było tak wspaniale.
Mam gdzieś, co musisz zrobić.
Sprowadź tych astronautów do domu. Słyszysz?
Angielski. Wiem, że się go uczycie.
Wszyscy.
Wiem o was sporo. Byłem w Korei.
Odciąłeś mi tlen. Serio?
Co robiłeś w naszej kopalni, Iwanie?
Czego szukałeś?
Niczego.
To do czego to jest?
Do czego służy urządzenie, które zostawiłeś w kopalni?
To, które zniszczyłeś.
Było na naszym terytorium.
- Waszym? - Tak.
To zabawne. Wasze terytorium, wasza kopalnia.
To jest Księżyc. Należy do wszystkich.
Z Molly Cobb odkryliśmy tam lód ponad trzy lata temu.
Jeśli chodzi o to, kto był pierwszy,
Aleksiej Leonow był tu przed tobą, Edwardzie Baldwinie.
I powiedział, że Księżyc należy do całego świata.
Pamiętam, że mówił coś o „marksistowsko-leninowskim stylu życia”.
Posłuchaj...
chcesz lodu.
My też.
Jest go dość dla wszystkich.
Może mi powiesz, co budujecie w Zweździe?
Widziałem, jak usuwacie regolit.
Co tam budujecie?
Nie mogę ci powiedzieć.
Tak sądziłem.
Musisz mnie puścić. Moi rodacy będą mnie szukać.
Niespecjalnie mnie martwią twoi rodacy...
bo wiem, że macie jeden pojazd tak jak my.
I jest tutaj.
Więc jeśli chcieliby cię szukać,
nie dotarliby za daleko, co Iwanie?
Raczej nie.
Raczej nie.
150 metrów.
90 metrów.
Apollo 25 wylądował.
Przyjąłem, 25.
Stan załogi?
Ja dobrze, żona astronauty się uśmiecha, a Dennis ma chorobę morską.
GUIDO, proszę raport sytuacyjny Apollo 24.
Wciąż nie mamy łączności.
Brak telemetrii, bioodczytów. Widzimy ich tylko na radarze.
Jezu, nawet nie wiemy, czy żyją.
Wiemy tylko, że lecą dalej w przestrzeń kosmiczną.
Szkoda, że nie możemy dowiedzieć się od Houston, co się stało.
System łączności musiał zostać uszkodzony.
Jesteśmy daleko poza zakresem częstotliwości fal krótkich.
Tak się cieszę, że zmodernizowali te cholerne systemy łączności.
Gwarantuję, że na starym systemie
nic by się nie stało i lecielibyśmy do Eda.
Może, ale musisz się uspokoić.
Nie powinieneś się tak denerwować.
I musisz być skupiony, jeśli to ma się udać.
Co ma się udać?
Przez tę nadmierną moc zboczyliśmy z kursu
i za szybko wlecimy na orbitę Księżyca.
Dasz radę spróbować raz jeszcze?
Widziałeś.
Harry’ego.
Wciągnęło go w smugę dymu. Połknęło w całości.
Musimy zrzucić ładunek.
Potrzebujemy całego paliwa,
by obniżyć prędkość do 10 860 metrów na sekundę.
Margines wynosi...
Nie będzie marginesu.
Albo się uda...
albo lecimy na Jowisza, a Ed zostaje na Księżycu.
To na co czekamy? Mam być przy komputerze czy sekstancie?
Najpierw pozbądźmy się ładunku.
Z chęcią się tego cholerstwa pozbędę.
Zawory SMRCS-iso są szare.
Odłączam CSM.
Sayonara.
...przedłużający się problem z łącznością
spowodowany uszkodzeniem anteny modułu dowodzenia/serwisowego.
Ma nadzieję, że to, co zniszczyło antenę,
nie zniszczyło też zbiorników paliwa lub systemu naprowadzania.
Aleido!
...zakończył optymistycznie,
mówiąc, że astronauci „to inna rasa ludzi.
Ćwiczą razem...”.
- ¿Papá? - Aleida, nic ci nie jest?
Nie. Gdzie jesteś?
Byłem rano przesłuchiwany.
Mówią, że odeślą mnie do Meksyku.
Jak to? Nie mogą.
Przykro mi. Powinienem był być ostrożniejszy.
Bez obaw, rozmawiałem z Catą
i mówiła, że możesz tam zostać i chodzić do szkoły.
Wyślę jej pieniądze.
Nie chcę z nią zostać.
Kiedy wrócisz?
Nie wiem, mija.
Mówią, że jeśli mnie znowu złapią, pójdę do więzienia.
Ale nie martw się, mija.
Wszystko będzie dobrze. Obiecuję.
Te quiero, mija.
Te quiero, papá.
A teraz nadajemy na żywo z konferencji
w Centrum Lotów Kosmicznych w Houston,
gdzie szef biura astronautów, Buzz Aldrin,
i administrator Harold Weisner
omawiają kryzys w kosmosie.
Astronauta Liu pozostawił żonę, Cecilię,
i dwie córki.
Był dobrym człowiekiem. Dobrym ojcem.
- Panowie, hej! - Pierwszy rząd.
Panie Aldrin, co wiadomo o dowódczyni Wilson i Deke’u Slaytonie?
W tej chwili wiemy,
że niespodziewane odpalenie silnika IVB Apollo 24
wywołało zapłon silników wcześniej niż planowano.
Panowie!
Panie Weisner!
Źródła mówią, że mógł to być sowiecki sabotaż...
Nie. To są niepotwierdzone plotki.
To co spowodowało odpalenie silnika?
Sprawdzamy to.
Czy lecą na Księżyc?
Nie możemy tego skomentować.
Położenie w porządku. Trajektoria też.
Ciśnienie helu się utrzymuje.
Okej.
Trajektoria w porządku, sprawdźmy hamulce.
Konfiguruję DAP do hamowania.
Daleko nam do 10 860.
Wciąż ponad 10 972 metrów na sekundę.
Braknie nam paliwa, żeby się udało.
Cholera. Musimy wykorzystać RCS.
Przełączam na sterowanie ręczne.
Jeśli zużyjemy paliwo, nie będziemy kontrolować statku.
- Nie będziemy się ruszać. - Lepsze to niż minąć Księżyc.
Okej, odpalam wszystkie silniki RCS.
Pięć sekund.
Dawaj.
Szlag. RCS już nie działa.
SPS za trzy, dwa, jeden.
Nie udało się.
Brakło dziewięć jebanych metrów.
Tak, i dziękuję.
To jest świąteczny cud.
Wszyscy się bardzo cieszymy.
- Co się dzieje? - Żyją.
Skorygowali trajektorię na Księżyc.
Będę pana informować o rozwoju sytuacji.
W porządku. Dziękuję.
By wejść na orbitę, trzeba lecieć w dobrym kierunku
i z odpowiednią prędkością.
Jeśli pomylisz się o 0,5 m/s,
grawitacja Księżyca nie przyciągnie statku.
Będzie jak kulka mijająca odpływ.
No comments yet. Be the first to leave one.