ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.
OPARTE NA PRAWDZIWEJ HISTORII… PONIEKĄD
Cześć, Alan! Dzisiaj tylko dobre wieści, hm?
Cześć, Rocco!
Produkcja zgodziła się,
żebyś wziął udział w nagrywaniu nowego filmu Faliéra.
Przez ciebie ten dzień jest jeszcze piękniejszy.
Nie chcieli mi tego ułatwić, ale wiesz, że się nie poddaję.
Myślę, że zobaczę się z mistrzem jakoś dzisiaj, jutro.
Alan, jesteś najlepszym agentem, jaki stąpa po ziemi. Do zobaczenia!
Poznałem Rocco Giordano w Goa Tantra,
modnym miejscu, do którego chodzi wielu VIP-ów.
Był tam z dwoma niesamowitymi dziewczynami.
Od razu się polubiliśmy.
ROCCO GIORDANO W
DETEKTYWIE AL CAGIVA
MORDERSTWO W VILLA ADA
Cięcie! Świetnie, Rocco.
DWA TYGODNIE WCZEŚNIEJ
- Zmieńmy scenę. - Brawo, Rocco.
Dobry chwyt.
- Cześć, Rocco. Byłeś świetny. - Cześć, Phil.
Dziękuję. Dobrze cię widzieć.
Posłuchałem twojej rady.
Nie mów mi, że zostawiłeś za sobą swoje życie na prowincji!
Tak, jak mówisz, trzeba pomagać szczęściu, prawda?
To prawda.
Potrzebujesz miejsca, żeby się zatrzymać na kilka dni?
Wynająłem pokój koło stacji.
- I nawet znalazłem agenta. - Cholera! Czyli to na poważnie.
- Znalazłeś jakąś pracę? - Na razie nie.
To tylko kwestia czasu. Masz dobrą twarz.
Dzięki. Ale jeśli dalej tak pójdzie, za kilka miesięcy zbankrutuję.
Coś się pojawi. Początki zawsze są trudne.
Opowiedziałem o tobie reżyserowi.
Casting zaprosi cię na zdjęcia próbne, kiedy pojawi się odpowiednia rola.
- Mam nadzieję! - Ale w następnym roku.
Teraz mają komplet.
Nigdy cię nie spytałem, czy masz jakąś formalną edukację.
- Ja? - Tak.
Żadnej.
Też taki byłem. Zapomnij o szkole.
Chociaż może być przydatna. Szczególnie jeśli to odpowiednia szkoła.
Jeśli bym wiedział…
Spójrz.
Tygodniowe warsztaty.
Trochę teorii, dużo praktyki, a na koniec
ważny reżyser wybierze aktorów
do swojego następnego filmu spośród kursantów.
- Kim jest… - Rocco, twoja kolej.
Idę.
Wszystko jest tu napisane.
Tak w ogóle jestem jednym z nauczycieli. Pa, Phil!
Pa!
- Dzień dobry! - Dzień dobry!
Oto ona.
- Kto, ja? - Co ty?
A, okej.
- Jest zepsuty? - Nie, jeździ jak ta lala.
Przyjechaliśmy go sprzedać.
- Sprzedajesz go? - A dasz mi pieniądze na kurs?
Oczywiście! Ty znowu o tym kursie!
W twoim wieku. Mówiłam ci tysiąc razy.
Marnowanie czasu na tę iluzję jest bezsensowne.
Nie! Masz pracę w wiosce taty. Czy to za mało?
- Mógłby pan otworzyć maskę? - Tak.
Bycie artystą estradowym jest dla żółtodziobów. Ja kocham kino.
Wierzę w nie.
Ale kino chyba nie wierzy w ciebie.
- W jakim kolejnym filmie nie wystąpisz? - Cicho bądź, proszę.
- Wszystko jest w porządku, hm? - Jaki przebieg?
- 30 000 kilometrów. - Ten samochód?
Nawet dzieciak potrafi pokombinować przy liczniku.
Co pan sobie myśli? Jest nowe!
Proszę mu nie wierzyć. Czy mężczyzna, który mnie tak traktuje, może być szczery?
Traktuje tak panią, bo bez przerwy pani trajkocze.
Mówi pani od dwóch godzin. Uszy mi pękają.
Widzisz? Nie tylko ja tak uważam.
Dobra, mogę dać panu za nie 4500 €.
Ale dzisiaj czuję się hojny, więc mam niespodziankę.
Widzi pan to auto? Jest piękne.
To prawdziwe cacko. Jeśli wstawi pan silnik, będzie jak nowe. Proszę.
- Sęp. - Brawo! Uwielbiam komplementy.
Zauważył pan, że zawieszenie jest zniszczone?
Naprawdę?
Jeśli zawieszenie jest zniszczone, niech będzie 4000.
Dziękuję pani!
Dlaczego mu powiedziałaś?
Dlaczego mnie tu przyprowadziłeś?
Żebyś oddała mi moje prezenty.
Emocje są tylko przeszkodą. Udowadniasz mi to do znudzenia.
Ale zapytam cię jeszcze, jako ekspertki, czy w okolicy są jacyś jubilerzy?
- Skurwysyn! - Powiedz mi, gdzie są, zanim zamkną.
Spierdalaj!
To pana szczęśliwy dzień!
Wiedział pan, że też pracuję w branży kamieni szlachetnych?
- Nie. - Nie mówiłem panu?
- Nie. - Przepraszam. Niech zerknę.
To cudeńko. Dał jej to pan?
- Tak. - Z tą twarzą?
- Na pewno? - Na sto procent.
Niech spojrzę.
- Znalazł to pan w jajku niespodziance? - Nie, to oryginał.
- Oryginał? Żartowniś z pana, hm?
Chcecie zobaczyć pokaz Gianniego Puliciego?
Okej, proszę wybierać. Nie! Nie ta!
Śmiało, proszę wybrać, którą pani chce.
Okej! Proszę włożyć tu kartę.
- Pamięta ją pani? - Tak.
Nie widziałem jej.
Znajdę ją od razu, bo widziałem ją w pani oczach.
Czy to ta? Nie.
Pomyliłem się.
- Czy to ta? - Tak.
Wiecie dlaczego? Bo jestem asem.
Cudak z ciebie, Gianni.
Ale szkoda, że musisz się zamknąć.
Co mogę zrobić?
Dzisiaj ludzie wszystko kupują przez Internet.
Ale omija ich pokaz Gianniego Puliciego.
Tak.
Proszę im przekazać.
Dzisiaj chcę się zrujnować.
Na wszystkie wystawione produkty daję wielką zniżkę 70%.
Naprawdę się starałem.
Ale nie mogłem zrozumieć twojego scenariusza.
Ile jeszcze muszę czekać?
Zamarzam!
Dlaczego odchodzisz?
BÓG
Zostawiasz mnie, żebym tu zamarzł!
Jeszcze nie dojechaliśmy, ale chyba już niedługo.
Gdzie on, do cholery, jest? Nie, nie mówiłem do ciebie, mamo.
Zadzwonię do ciebie, jak dojedziemy. Całusy, pa.
To był prawdziwy szok.
Kiedy zobaczyłem go bez włosów. Straszny widok.
To tak, jakby dowiedzieć się, że Messi ma drewnianą nogę.
Nagle pomyślałem, że zapisanie się na ten kurs było złym pomysłem.
Za te pieniądze mogłem przeżyć sześć miesięcy.
Rocco, muszę ci coś powiedzieć.
Rocco!
Proszę, trzy rzeczy.
- Tylko trzy? - Autograf.
Wow!
Buziak.
I zdjęcie.
Selfie.
- Musimy jechać. - Dokąd jechać.
Ja i mój kolega już jedziemy. Pa.
Jak się nazywasz? Jesteś sławny?
Pa!
Co chciałeś mi wcześniej powiedzieć?
Nic.
- Al Cagiva! - Tak, to on! Patrz na ten samochód.
Cześć, Al. Jesteś moim idolem.
Możemy zrobić sobie zdjęcie?
Może w środku Porsche? Do opublikowania na mojej stronie.
Słuchaj, jestem teraz bardzo zmęczony.
Następnym razem, w porządku?
- Mamy mnóstwo czasu. - W porządku.
Tak? Nie bądź zły. Pa, Phil.
- Pa, Rocco! - Pa!
Kiedy policja jest w kropce, nie czekaj. Zadzwoń po Al Cagivę!
To slogan reklamowy Al Cagivy!
To już piąty sezon. Nie przegapiłem żadnego!
Wygląda na to, że bardzo dobrze go znasz.
Cześć! Też przyjechaliście tu na kurs?
- Powiedzmy. - Jestem Gianni.
- Salvatore. - Z Palermo, hm?
Mam ucho do dialektów.
Moja dykcja jest perfekcyjna.
Tak, jasne.
Jeśli grasz tak, jak mówisz,
może powinieneś zacząć od kursu dla początkujących.
Jesteś nauczycielem?
Nie, ale pracuję nad tym.
Twoja dykcja jest idealna. Skąd jesteś?
- Co za różnica? Teraz jestem tutaj. - Kolejny jaśniepan.
Chodźcie, panowie. Idziemy.
Prześwietliliśmy wasze życiorysy.
I wasza dziesiątka
drogą surowej selekcji została wybrana spośród setki kandydatów.
Nauczyciele kursu to najlepsi z najlepszych,
zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej.
Ich nazwiska mówią same za siebie.
Giancarlo Giannini, Michele Placido, Rocco Giordano.
Michele Placido?
Nie zapominajmy też o nauczycielach zza granicy.
Chciałem spytać, kim są Leopold Zbignevich i Ulrica Kraftendorf?
Chciałem sprawdzić ich w sieci, ale nie mogłem ich znaleźć.
Edoardo, prawda?
Musiałeś pomylić pisownię. Leopold Zbignevich
to polski choreograf, mieszkający w Berlinie.
Jego praca będzie ważna dla interakcji w grupie.
Z kolei Ulrica Kraftenafer…
Kraftendorf!
Tak, racja. Kraf-ten-dorf.
Uczy na Uniwersytecie w Darmstadt.
Prowadzi cieszący się popularnością kurs poświęcony produkcjom hardcore
byłego NRD w czasach zimnej wojny.
Jej kurs eksploruje relację między rzeczywistością i fikcją.
No comments yet. Be the first to leave one.