ആദ്യത്തെ 182 വരികൾ.
To forteca?
Dokładnie.
To forteca Michaux.
Żyją tu ludzie?
Jest za późno.
To miejsce jest...
Świat się rozpada.
Księżyc powiedział cicho
Butazaru prezentuje
Tłumaczenie Aniki00
głosem niesłyszalnym dla nikogo
o wciąż powtarzającym się przypływie.
Korekta oneechan, Karcik
Typesetting Aniki00
Ten widok pamiętam w blednących wspomnieniach.
Karaoke Karcik
Gwiazdy w sekrecie powiedziały
w listach nikomu nie znanych
o wieczności, wirujących słowach,
dających narodziny niezliczonym księgom.
Niebo jest dla mnie zbyt ogromne,
a upływ czasu jest za szybki.
Wiecznie zaginione
słowa zebrane bez celu,
po prostu zgniją pod ziemią.
Mimo to będę krzyczeć,
bez wiedzy podniosę głos.
Niech chociaż echo dotrze do nieba
i wkrótce potem wzejdzie słońce.
Ira.
Ira!
Już poszła?
Nigdy nie czeka na listę zakupów
i zawsze namawia do zmian.
Odcinek 11
Księga zmierzchu
Ira, życie mi ratujesz.
Właśnie kończył mi się balsam na odmrożenia.
A to na twój kaszel.
Nie chcemy przecież, żeby dziecko się zaraziło.
Jest teraz ojcem.
Wkrótce powinienem ustąpić mu miejsca.
Chyba coś się dzieje na rynku.
Racja!
To ulubione kwiaty Tito.
Dzisiaj nie widziałem jego powozu.
Jak o tym pomyśleć, czy dzisiaj nie powinien przyjechać?
To nie tak. Rany.
Nie wtrącaj się w cudze sprawy, Salucie!
Ci podróżnicy od rana się tu kręcą.
Mają na sobie dziwne ubrania.
Nigdy takich nie widziałam.
Już, już.
Jeśli zagotujesz te liście i je wypijesz, kaszel powinien minąć.
Doceniam to.
Babcia będzie mogła się dzisiaj przespać.
Ira!
Wujek?
Ira.
Wujek Gianni!
Wujku?
Babcia nienawidzi, kiedy ludzie w zbroi składają nam wizytę.
Wiem.
Stało się coś złego?
Tak.
Musimy użyczyć sobie mocy starszej.
Ktoś zginął?
Nie musisz wiedzieć.
Co znowu?
Ira!
Za nią! Nie dajcie jej uciec!
Hej, Ira! Czekaj!
Hej!
To święta ziemia.
Ci, którzy odbierają życia, nie mają tu wstępu.
Wiemy, że łamiemy zasady.
Forteca Michaux upadła.
Zamierzacie zbezcześcić tę świętą ziemię?
Nie obchodzą mnie wasze wojny!
Przestańcie!
To nie wojna!
To co się stało?
Ludzie z fortecy zostali pożarci przez robaki.
Robaki?
Baziumu.
Mieszkańcy Sicy zniknęli przez baziumu.
To zwykła plotka.
Usłyszałem to od tych, którzy uciekli.
Baziumu to skrzydlate owady, które atakują z nieba i pożerają ludzi.
Kiedy już je zauważysz, jest za późno.
Miecze, strzały, nawet ogień nic im nie robi.
Więc czego ode mnie potrzebujesz?
Trucizny.
Głupcy!
Starosto Uta!
Opuścisz nas?
Idźcie do domu.
Jutro złóżcie w mieście ofiarę, zanim przyjdziecie.
O, czcigodna.
Wybacz naszą zuchwałość.
To będzie trudne.
Trucizna może być użyta w celu odebrania ludzkiego życia.
Ira, pamiętasz drzewo głęboko w północnym lesie?
To o pnączach zamiast gałęzi?
Tak.
Posiada piękne, białe kwiaty.
Ale to drzewo...
Nie martwisz się o Tito?
Zbierz pół kosza liści z tego drzewa.
Babciu.
Teraz słuchaj uważnie.
Załóż dwie pary rękawiczek i spal je, kiedy skończysz.
Po zmroku nie znajdziesz tego drzewa.
Ira, idź i pędź jak wiatr.
Muszę się pospieszyć.
Co?! Spudłowałeś w takim momencie?!
Wiesz, ptak mi przeszkodził.
Hej, brwista!
Brwista dziewczyno!
Co? Ja?
Widziałem cię dzisiaj w mieście.
Nie martw się.
Niedźwiedź uciekł.
Znalazłam.
Co się stało?
Ta roślina jest gatunkiem galsemium.
Inaczej mówiąc, jest silnie trująca.
Również jesteś z Uta?
Nie sądziłam, że ktoś poza babcią będzie wiedział o tym drzewie.
Jeśli dotkniesz go bez odpowiedniego przygotowania, zginiesz.
Jesteś szamanką?
Wciąż się uczę.
Jak masz na imię?
Jestem Hugh Anthony Disward.
A ja Ira.
Ira brwista.
Ciągle mówisz o moich brwiach.
Może i jesteś śliczna, ale i niegrzeczna.
Będę już szła.
Zamierzasz użyć tych liści, by stworzyć zatrute strzały?
Musiałaś słyszeć o dziwnych owadach.
Wiesz o baziumu?
Baziumu?
Posiadają taką dziwną nazwę?
Broń i ogień na nie nie działają.
Miejmy nadzieję, że trucizna...
To na nic, uczennico.
Co? Na nic?
Jeśli trafisz na jakiegoś, uciekaj.
Zwykła uczennica nie będzie miała szansy.
Wybacz, moja przyjaciółka ma dość cięty język.
Jest tu gdzieś miejsce z dużą ilością książek?
Książek?
Tito wspominał, że otwarto nową drukarnię.
Drukarnię?
Gdzie?
Chyba na rogu za sklepem pana Saluta.
To na ulicy, po której dzisiaj chodziliście.
Rozumiem, więc w mieście.
Rozumiem, tak, teraz pojmuję.
Huey! Zaciągnąłeś mnie w sam środek lasu, by szukać wiatru w polu?
Również o tym nie pomyślałaś.
Po prostu...
Zamknij się, matole!
Musimy natychmiast wrócić do miasta!
To już pójdziemy.
Hej, Dalian!
Zamknij się, głąbie!
Tak, tak.
Powinnam szybko wrócić!
Idziesz do miasta?
Babciu.
Musisz martwić się o Tito, biedactwo.
Daj mu to.
Co to jest?
Talizman chroniący podróżników.
Babciu, ja...
Nie posłuchasz, jeśli powiem, żebyś została, prawda?
Umieściłam pieczęć na butelce.
Jeśli będziesz chciała jej użyć, rzuć nią w cel.
No już, robisz taką brzydką minę.
Świetnie! Miasto jest bezpieczne.
No comments yet. Be the first to leave one.