ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.
Długo to jeszcze potrwa? Łóżko się trzęsie.
Daj mi trochę czasu. Muszę się skupić.
To nie takie proste.
Mogę jakoś pomóc?
Zgodnie z naszą umową nie.
Ale możesz leżeć i patrzeć.
Nie będę się czuł tak samotny.
Dziwne, prawda?
Doceniam, że to dla mnie robisz.
Jesteś bardzo wyrozumiała.
Doceniam, że to dla mnie robisz.
Możemy to tak zrobić?
Dziękuję, że przyszedłeś.
Dzień dobry.
Dzień dobry. Hej!
Wyglądasz jak Indianin.
Tak, świetnie.
Jeszcze nie całkiem się obudziłem.
Indianin w wielkim mieście.
Dobrze spałeś?
Zwariowałaś?
Nie jesteśmy już dziećmi.
Cholera. Nie mogę tak wyjść.
Nie musisz.
Nie chcesz jej o mnie powiedzieć?
Córce czy żonie?
Twojej żonie.
Nadal ma ten sam numer telefonu?
Muszę zadać sobie pytanie: „Jak mogę aktywnie wpływać na swoje życie?”.
Oczywiście, ale potrzebuję trochę swobody, żeby zorganizować swoje życie.
Teraz to ty organizujesz mi życie i chciałbym ci w tym pomóc.
Co z pójściem na kompromis od czasu do czasu?
Co rozumiesz przez kompromis?
Może mogłabyś nie być częścią mojego życia?
Czy to w ogóle możliwe?
Nawet nie wiesz,
jak bardzo ranią mnie te słowa.
Mnie rani, kiedy mnie bijesz albo
podpalasz moje mieszkanie.
Musisz pracować nad sobą, żeby sobie odpuścić
i zapomnieć o powstrzymywaniu się.
To jak ecstasy.
Rozumiem.
Moglibyśmy czasami zamieniać się rolami.
Albo, lepiej nie.
Jaki był twój najlepszy moment ze mną?
Mieliśmy dużo dobrych momentów.
Zawsze lubiłem, jak spałaś, bo byłaś wtedy taka spokojna.
- Dobrze się czujesz? - Oczywiście.
- Aktywnie przeżywam moje życie. - Widzę.
Może zrobimy sobie tatuaże?
Raczej nie.
Co sądzisz o proponowaniu czegoś co jakiś czas? Czegoś konstruktywnego?
Okej.
Hej!
Było ci dobrze?
Było ci dobrze?
- Tak. - Tak? To dobrze.
W skali od jeden do pięciu, jak dobrze było?
To nie jest takie ważne.
Niech będzie tak, jak jest. Nie ma w tym nic złego.
Więc o co w tym chodzi?
Chcesz mieć ze mną dzieci? Dlaczego ze mną sypiasz?
Głupie pytanie.
Pójdę już, dobrze?
Mogę jej użyć?
Możesz mnie przytulić.
Okej.
Tak?
Może trochę bliżej?
Mogę położyć tu rękę?
Tak dobrze?
Śpisz przy zapalonym świetle?
- Możesz mnie pogłaskać? - Gdzie?
Tutaj. To pomaga mi usnąć.
Jak robisz małe kółka.
Spróbuję.
Tak dobrze?
Trochę bardziej czule.
Dobrze mi się tu spało.
- Możesz zostać na następną noc. - Okej.
Możesz tu spać jutro i pojutrze też.
Ja też nie lubię być sam.
Powiedziałam tylko, że możesz tu spać.
Mogę tu spać zawsze, kiedy zechcesz.
Boisz się wejść?
To pleśń?
Przydałyby ci się prześcieradło.
Nie musimy spędzać całego dnia razem.
Nie?
Tylko większą część dnia.
Wio!
Lubiłam woltyżerkę, jak byłam mała.
- Opowiedz mi o swoim dzieciństwie. - Tak to nazywasz?
Oczywiście.
Powiedz mi coś o swoim dzieciństwie.
Nigdy się nie przeprowadzaliśmy.
Moi rodzice wciąż są razem.
Zawsze chodziłem do tej samej szkoły.
Nigdy mnie nie pobito.
Ani nie prześladowano.
Byłem dobry z matmy.
Ja też miałam dobre dzieciństwo.
- Wszystko u ciebie w porządku? - Jasne, wszystko dobrze.
- Napijesz się czegoś? - Nie, dzięki.
Wpadłam tylko zobaczyć, co u ciebie.
Jakoś...
W zasadzie jest mi lepiej.
Lepiej?
- Tak. - Lepiej, niż kiedy byliśmy razem.
Nie, wtedy też było mi dobrze.
I... Nie wiem...
Chciałam tylko... Naprawdę chciałam tylko...
Nie cofaj się.
Myślałam, że moglibyśmy się czasem spotkać. Jak sądzisz?
Powiedz, spotykasz się z kimś innym?
Szczerze mówiąc, tak. Zakochałem się
- i nie myślę już o tobie. - Nie wierzę ci.
Ale tak jest. Ona jest wspaniała.
Jest piękna. Ty też jesteś piękna,
ale ona mnie nie bije.
Nie widzisz?
Zmieniłam się.
Jestem zupełnie inną osobą.
Ale jeśli spotykasz się z kimś innym,
to powodzenia. Pierdol się.
Pierdol ją...
i baw się dobrze, frajerze.
Tak, słucham?
Chciałem tylko zapytać... bo mówiłem, że nie powinniśmy
całować się ani kochać, ale jeśli...
Teoretycznie... co o tym myślisz?
Co myślę o tym, że się nie całujemy?
Możemy się trzymać naszych ustaleń
albo przedyskutować to jeszcze raz, o to chciałbym cię prosić.
Nieważne.
Myślałam, że taki układ ci odpowiada.
Jestem idiotą...
Zrób coś.
Idę.
Urosły mi piersi.
Mam piersi.
Dotykaj ich teraz, jak długo chcesz, ale nie dotykaj ich już potem.
Naprawdę nie rozumiem facetów.
To tak, jakby się zachwycać: „Ojej, mam ręce”.
Czy penis nie jest dla ciebie fascynujący?
Brzydzę się penisów.
Chciałbym móc czasami dotykać twoich piersi.
Możemy wyznaczyć jeden dzień w tygodniu na dotykanie piersi.
- Jeszcze jedna łódź, dobrze? - Dobrze.
Nie rozumiem. Zwykle jest ich tak dużo.
Może to była ostania łódź dzisiaj.
Nie jest ci zimno?
Mogę pokazać ci moją łódź.
- Masz łódź? - Mam olbrzymią łódź.
Otwórz drzwi.
- Odejdź, proszę. - Otwórz drzwi.
- Możesz mnie zostawić? - Mam coś dla ciebie.
Piłeś kiedyś zepsute piwo?
Chyba nie, ale zepsuło mi się wiele innych rzeczy.
Szczególnie dotyczy to relacji z ludźmi.
Ale to możesz zmienić.
Jeśli relacje nie są całkowicie zrujnowane,
- to można coś zmienić. - Wiesz co sobie myślę?
- Co? - Że jesteśmy jak Kurt i Courtney.
Jesteśmy jak curry i chutney.
- Kurt popełnił samobójstwo. - Tak, ale...
A tamta dziewczyna? Ta lafirynda?
Ona jest naprawdę miła.
Wydepilowałam cipkę.
To jest nie fair.
- Ona też ma wydepilowaną cipkę? - Nie widziałem jeszcze.
Pasują?
Nie tak mocno.
Nie.
Jesteś szybki.
Jesteś świetny, super jeździsz na wrotkach.
- Chyba na rolkach. - Tak, na rolkach.
Więc...
Możemy też iść do ciebie i się kochać.
- Moglibyśmy, ale tego nie zrobimy. - Szkoda.
- Wiesz, czego nie rozumiem? - Czego?
Nie rozumiem, czego ode mnie chcesz.
Kiedy ludzie śpią w jednym łóżku,
to zwykle w końcu dochodzi do seksu.
Tak to już jest
i myślę, że moglibyśmy spróbować... zobaczyć, co z tego będzie.
Nie chcesz mnie nawet pocałować.
Nie przytulasz mnie. Jak...
Całujesz mnie jak jakiegoś ogórka, którego musisz pocałować.
Jak rzepę. Coś dziwnego.
- Trochę lepiej. - Tak?
Co teraz robi?
Chyba je marchewkę.
Chodźmy do mnie.
Chodźmy.
Nie chcę, żebyś musiała to znosić.
To zadzwoń na policję.
Nie mogę. To nic nie da.
Nie mam dowodów. Nie jest na tyle chora, żeby ją zamknęli w szpitalu.
No comments yet. Be the first to leave one.