ആദ്യത്തെ 118 വരികൾ.
Na piętnaste urodziny dostałam w prezencie Rudeusa.
Nie było tak, jak sobie obiecaliśmy, ale teraz jesteśmy ze sobą związani.
Ale maluch…
A ja ciągle na nim polegam i nie daję nic w zamian.
Nie jestem godna Rudeusa.
Eris…
Co jest?
Kto tam jest?
Czy to nie…
Czy to…
Ghislaine?
Wstrzymać ćwiczenia!
Wszyscy do Sali Ulotności.
III
Mushoku Tensei
Jobless Reincarnation
Siemka, Ghislaine. A więc wciąż żyjesz?
Dobrze znów cię widzieć, mistrzu.
Sądziłem, że będziesz już leżała martwa w jakimś rowie,
ale chyba zdrowie ci dopisuje.
A zatem. Kim jest dziewczynka obok ciebie?
To moja uczennica, Eris.
Przyprowadziłam ją, byś wyszkolił ją tak jak mnie.
Ją?
Szkoda mojego czasu na takiego przeciętniaka!
Jak śmiesz tak się wyrażać o mistrzu?!
Padnij na kolana!
Stoisz w obecności Boga Miecza, Gala Fariona!
Czego niby nauczyła cię Ghislaine?!
Po co tu z tobą wróciła?!
Dokładnie! Brakuje jej odpowiedniej dyscypliny!
Sama zajmij się swoim uczniem!
Odejdźcie natychmiast!
Cisza.
Podoba mi się twe spojrzenie.
Kogo chcesz zabić?
Smoczego Boga.
Smoczego Boga Orsteda!
Smoczego Boga?
Mowa o tym Smoczym Bogu?
To niedorzeczne.
Jednego z Siedmiu Wielkich Potęg?
Kim niby jest „Orsted”?
Kto śmiałby stawić mu czoła?
Nikt żywy nie zna imienia Smoczego Boga.
Rozumiem!
Masz rację! W porównaniu do Orsteda, jestem przeciętny!
Proszę, proszę. Więc ty też łakniesz jego krwi!
A myślałem, że tylko ja chcę go dopaść!
Ale wiesz. Każdy może rzucać duże słowa.
Dasz radę to zrobić?
Oczywiście!
Dobrze. Pokaż swą szermierkę.
Po co dawać szansę komuś takiemu?!
Co?!
Gino, zawalcz z nią.
Tak jest!
To mój najmłodszy uczeń.
Wciąż ma mleko pod nosem, ale nieźle walczy.
Ustawcie się na śro…
A nie mówiłem? Wciąż ma mleko pod nosem.
Miałeś słuszność.
Dobrze. Twoja kolej, Nino.
Tak jest!
Tym razem ustawcie się naprzeciw siebie na środku sali.
Nie ma nic złego w atakach z zaskoczenia,
ale wykaż się w walce z kimś przygotowanym.
Zamorduję.
Zaczynajcie!
Wystarczy!
Stój!
Czy każdy tutaj jest takim mięczakiem?!
Jak śmiesz?!
Starczy tych bredni!
Próbujesz nas znieważyć?!
Znaj swe miejsce!
To ma być szermierka?!
Wybacz. Chyba trochę cię nie doceniłem.
Sam się z tobą zmierzę.
Nie musisz się tym kłopotać, mistrzu.
Pozwól mi.
Nie panikuj. Dam ci fory.
Hej. To naprawdę ładny miecz.
Czy to kolejne dzieło Juliana?
Sama nie wiem.
Dostałam go od członka plemienia Migurdów.
Rozumiem.
Mam tu akurat inny miecz Juliana.
A więc walczmy.
Wspaniałe!
Co za cios!
Wspaniałe!
Eris!
Eris…
Ghislaine, opatrz rany Eris.
Od dzisiaj zostaje Świętym Miecza.
Od jutra zacznę szlifować jej szermierkę.
Mistrzu!
Święty Miecza to wyjątkowy tytuł dla tych, którzy opanowali technikę
Świetlistego Ostrza!
To dziewczę to dziki, wściekły pie…
Pokonała dwójkę dzieciaków, które tę technikę opanowały.
To mi wystarczy.
Ale…
Nie zostajesz Bogiem Miecza ucząc się ruchów na pamięć.
Może i wyjątkowy ze mnie gość, ale mój tytuł taki nie jest.
Więc czemu wasz miałby być tu wyjątkiem?
Najmocniej przepraszam.
Tylko na tyle cię stać?
No dalej.
Sądzisz, że masz czas, by zaprzątać sobie czymś głowę w trakcie walki?
Wymachuj swoim mieczem bez zastanowienia.
Nie myśl, tylko wymachuj, a gdy się zmęczysz, odpocznij i pomyśl.
A gdy zmęczy cię myślenie, wstań i znowu zamachnij się mieczem.
Czy Ghislaine naprawdę nauczyła się pisać?
Tak twierdzi, ale tego nie sprawdzimy, skoro nikt nie umie czytać.
Możliwe, że kłamie.
Po co tata miałby ją szkolić?
No comments yet. Be the first to leave one.