ആദ്യത്തെ 140 വരികൾ.
PAPIEROS 3. COŚ WIĘCEJ, NIŻ PALENIE ZA SUPERMARKETEM
FEBREEZY
Odświeżacz?
Pani Yamado...
Czy ja...
Jak by to ująć...
Nie, nieważne.
Razem z torbą to będzie 1563 jeny.
Oczywiście.
Nie wypada pytać o to kogoś, kto jest w pracy.
Pańska reszta i paragon.
Dziękujemy za zakupy.
Dziękuję.
Beznadziejna robota,
beznadziejny szef.
Odświeżacz.
I chciał o coś zapytać.
Już wiem.
Sasaki.
Ktoś powiedział, że śmierdzisz papierosami?
Czytasz w myślach, Tayamo?
Przy tobie każdy wydaje się jasnowidzem.
Widziałam, jak brałeś tam odświeżacz.
Widziałaś?
Właściwie, to nie kłamię.
Tak czy inaczej, zgadza się. Mój szef nienawidzi palaczy.
Nakrzyczał na mnie: „Cuchniesz! Zrób coś z tym!”.
No proszę, trafiłam.
Taki już los wszystkich palaczy.
Jeśli po paleniu umyjesz zęby, pozbędziesz się większości smrodu.
Potem spryskaj ubranie i po sprawie.
Ale czasem...
trafi się ktoś marudny, jak ten ostatnio...
Jesteś niesamowita, Tayamo!
Super, że to wszystko wiesz.
Powtarzam tylko radę starszej stażem koleżanki.
Ale mnie to ty o tym powiedziałaś.
Sasaki, łapa.
Co? Dobrze?
Zaraz... „łapa”? Tayamo?
Dla ciebie.
To mgiełka odświeżająca, której używam.
Wygląda na drogą. Jesteś pewna?
Spokojnie. Jest do połowy pusta, a w domu mam kolejną.
Dziękuję. Wygląda bardzo elegancko.
Jeśli nie przesadzisz, nikt w pracy nie wyczuje zapachu.
Podoba ci się ten zapach?
Jak to pachnie?
Chcesz powąchać?
Zwykle psikam się gdzieś tutaj, śmiało.
Nie będę cię wąchał!
Szkoda. Myślałam, że się skusisz.
Tayamo, masz mnie za psa czy co?
Może za labradora?
Słucham? Co to?
- Rasa psa. - Miałem rację!
GENKI TRADING
Teraz tylko się tym psiknę.
Zaraz... Mówiła, żeby nie przesadzić, czyli ile właściwie psiknąć?
Zwykłe odświeżacze łatwo wyczuć.
Ktoś się robi szykowny.
Suzuki?!
Szef zamiast „dzień dobry” mówi nam, że śmierdzimy fajkami!
Nie przejmuj się tym tak!
Ale pomyśl.
Po papierosie umyj zęby i użyj tej mgiełki,
a 'problem z zapachem masz z głowy. Podobno.
Podobno? Od kogo o tym wiesz?
Co? No...
TAYAMA - PRACOWNICA SKLEPU, Z KTÓRĄ PALĘ.
Masz.
Ale zimne! Za co to było?!
Ale świetnie pachnie!
Jak wrócisz do domu tak pachnący, żona zakocha się w tobie na nowo!
Nie gadaj głupot. Keiko już za mną szaleje.
Ale nie będę narzekał, jeśli pokocha mnie jeszcze bardziej!
Mów dalej, stary.
Jak mówiłem, umyj zęby i użyj mgiełki.
O, właśnie tak.
Witamy!
Reszta i paragon.
Dziękuję.
Hm?
Panie Sasaki, pachnie pan dziś trochę jak Tayama.
Nie! To tylko... Ale wstyd!
Ostatnio dała mi mgiełkę zapachową,
ale nie zdążyłem zapytać, ile jej używać.
Chyba dziś trochę przesadziłem.
Przepraszam! I dziękuję!
Yamado, możesz już kończyć.
Wszystko w porządku? Coś się stało?
Nie...
Chciałam się z nim podroczyć, ale...
jego reakcja zawstydziła nawet mnie.
Mam u mistrzyni Tayamy wielki dług.
MISTRZYNI DOBRYCH MANIER
Oby spodobał jej się mój prezent.
Tayamo, dobry wie...
Hm?
Co?!
Inna pracownica?!
Kim pan jest?
Ja...
Nazywam się Sasaki.
A więc pan Sasaki?
To wtargnięcie na teren sklepu. Zgłaszam to.
Proszę chwilę zaczekać! Przyjaźnię się z Tayamą!
Zaprosiła mnie tu na papierosa, gdy szukałem palarni.
Od tamtej pory korzystam z jej zaproszenia...
Kim w ogóle jest ta Tayama?
Zaraz, kojarzę go. To ten starszy facet,
który zawsze ustawia się z uśmiechem do kasy Yamady.
PIES BETH Przypomina naszego psa...
Tayama?
Nie chodzi panu o Yamadę?
Dlaczego o niej pani wspomina?
Nie. Mówię o Tayamie!
O tej odpowiedzialnej dziewczynie w efektownej kurtce.
Mówiła, że z Yamadą bardzo się przyjaźnią.
Już rozumiem. Ona robi go w balona.
Przyszedł pan znowu zapalić z Ya...
Tayamą?
Nie. Chciałem tylko coś jej przekazać.
Prezent?
Tak owinęła sobie pana wokół palca?
To wyraz wdzięczności!
Jasne...
Tayama niedługo skończy zmianę.
Mam ją zawołać?
Nie, nie trzeba!
Pomyślałem, że jeśli tu będzie, to wręczę jej to osobiście.
Przepraszam, czy może pani przekazać jej to ode mnie?
Tak będzie najlepiej.
Przepraszam, że przeszkodziłem w przerwie.
Naprawdę przypomina naszego psa.
Beth...
Kierowniczko?
Mogłaś mnie zawołać, że idziesz zapalić.
Czeka cię pogadanka, Yamado.
Zaraz, za co?
No comments yet. Be the first to leave one.