ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.
Dlaczego dania mamusi są takie smaczne?
To proste.
Gotuję z miłością, myśląc o osobach, które będą je spożywać.
Kiedy sama będziesz mieć bliskie ci osoby,
na pewno zostaniesz świetną kucharką.
Ciąża mojej matki była wynikiem romansu z jej przełożonym.
Po porodzie odeszła z firmy i wyjechała do Japonii.
Mój ojciec podróżował służbowo po całym świecie,
ale miałam okazję widywać go raz w miesiącu w Japonii.
Był wzorowym i miłym ojcem,
ale nigdy nie potrafiłam go docenić.
Tego dnia jak zwykle udawałam grzeczne dziecko ze względu na matkę.
Zastanawiałam się, jak długo jeszcze potrwa ten spektakl.
Dlaczego mama puściła moją rękę?
Ci, którzy cudem przeżyli,
musieli zastanawiać się nad sensem swojego ocalenia.
Coś się stało? Miałaś koszmar?
Nie jestem dzieckiem.
Nie martw się. Jestem tutaj.
Nie masz się czego bać.
Już idę.
To właśnie skłoniło mnie do zostania specjalistką od materiałów wybuchowych.
Dzisiaj około 12:30
doszło do wybuchu na Uniwersytecie Kitaoka.
Dlaczego media zostały powiadomione przed nami?
To pewnie szychy z CIRS zablokowały informacje.
Pewnie dlatego, że Taiga jest na miejscu.
Tak myślałam.
Terroryści stojący za tym zamachem bombowym
są przypuszczalnie członkami nowej sekty
o nazwie The Final Answer, w skrócie TFA.
Czego oni chcą?
Wirusa.
Słucham?
Podobno kilka dni temu na konferencji doniesiono o obecności nowego wirusa
kryjącego się pod farbą na tym obrazie.
Ten autor miał w zwyczaju mieszać swoją krew z farbą.
Jego uczniowie stosowali tę samą metodę przy każdej renowacji dzieła,
przez co wirus zmutował i przetrwał aż do dziś.
W celu dalszych analiz
został on wysłany do laboratorium na Uniwersytecie Kitaoka.
I wtedy ci fanatycy wtargnęli tam, żeby go zdobyć.
Czy pannie Taidze nic nie jest?
Na razie jej nazwisko nie figuruje na liście ofiar.
Jeśli ją zidentyfikują, z pewnością posłuży jako zakładniczka.
Nie traćmy czasu! Stwórzmy drużynę!
To nie takie proste.
Dlaczego?
Uspokój się. Najważniejsze jest rozeznanie w sytuacji.
TFA wtargnęła do strefy badawczej,
ale aktywował się system kwarantanny,
krzyżując ich plany.
Mimo to zajęli wschodnie skrzydło, w tym laboratorium,
i rozmieścili butle ze środkiem paralityczno-drgawkowym w różnych miejscach.
Wzięli studentów za zakładników i żądają otwarcia laboratorium.
Jeden zły ruch i może dojść do jatki.
Panna Taiga też byłaby w niebezpieczeństwie.
Można nawet powiedzieć że jej obecność tylko pogarsza sytuację.
Kto tam?
Znowu jakiś pieniacz.
Widzę, że załoga w komplecie.
Przepraszam, kim pan jest?
Natsuki Sengoku. Ojciec Taigi.
Przykro mi, ale musimy was wyprosić.
Wiedziałam, że przyślą kogoś z rodu, żeby dokręcić mi śrubę,
ale nie spodziewałabym się, że zaszczyci mnie sam ojciec Taigi.
Wszystko jest już jasne. Proszę się nie mieszać w tę sprawę.
Nawet jeśli pańska córka będzie zakładnikiem?
Przede wszystkim dlatego.
Główna rodzina Sengoku prowadzi naradę kryzysową.
Wszelkie nieprzemyślane decyzje w terenie są nie do przyjęcia.
SORD istnieje po to, żeby dusić wszelkie kryzysy w zarodku.
To nie jest zwykłe przetrzymywanie zakładników.
Jeśli terroryści stracą cierpliwość,
mogą wysadzić się w powietrze razem z laboratorium i uwolnić wirusa.
Wtedy zagrożone byłoby nie tylko nasze państwo.
Sztab do spraw zarządzania kryzysowego zaleca użycie bomby przeciwbunkrowej,
jak i bomb zapalających,
by wyeliminować terrorystów wraz ze wschodnim skrzydłem.
Słucham? Nalot dywanowy?
A co z zakładnikami? Ewakuacja miejscowej ludności…
Taką decyzję podjęła
rodzina Sengoku w imieniu CIRS po konsultacji z ONZ.
Co? Pani chyba żartuje.
Musieli uznać, że zbombardowanie podziemnego laboratorium
i spalenie całego okolicznego obszaru
jest najpewniejszą i najskuteczniejszą metodą.
Ale zakładnicy też zginą.
Nic nie jest jeszcze przesądzone, ale jest to bardzo prawdopodobne.
Tak czy inaczej, mamy czekać na instrukcje.
Podczas gdy jedna z naszych jest tam przetrzymywana?
Ale słabo.
Przecież wszyscy się o nią martwimy.
Tyle że nieprzemyślana akcja mogłaby zniweczyć plan
i poskutkować jej śmiercią oraz szkodą dla kraju.
Pewna idiotka, która strzela na oślep bez zastanowienia,
nie jest w stanie pojąć powagi sytuacji.
Chcecie się bić, to na dworze.
Szukasz guza, pindo?!
Masz tupet, Gumisiu. Dawaj na ring!
Zobaczysz, co cię czeka.
Kazałem wam przestać!
Niech cię!
Naprawdę możemy tylko czekać?
A co by pani tam zrobiła?
Próbowała uratować pannę Taigę, rzecz jasna!
Chyba pomyliła się pani nasza organizacja z Avengersami.
Już sam ten cholerny wirus komplikuje sprawę,
a Taiga jeszcze pogarsza sytuację.
SORD ma związane ręce.
Nie słuchała pani?
Nie godzę się na to!
Nam również się to nie podoba, ale co z tego?
Jeśli mogę działać, nie chcę stać z założonymi rękami!
A co może zrobić amatorka taka jak pani?
Żebyśmy się zrozumieli.
Tylko skończona kretynka mogłaby narazić siebie i wszystkich wokół.
Przykro mi. Ten przypadek jest dość szczególny.
Nie będziemy wymagać od cywila, żeby to zrozumiał,
ale proszę wiedzieć,
że tandetne poczucie sprawiedliwości może tylko podwoić liczbę ofiar.
O to możemy być spokojni.
Nasza grupa nie jest tandetna.
Rozumiem.
Chwileczkę!
Gdzie się podziała Kujirase?
To dziwne.
Była z nami, jak wychodziliśmy z gabinetu dyrektora.
Powiedziała, że musi siusiu.
Co? Poszła do toalety?
Coś długo jej nie ma.
Pozwoliliście jej uciec? No nie wierzę!
Co za idiotko! Chce wszystko zepsuć?
Myślisz, że Chris poszła ratować pannę Taigę?
Prawdopodobnie.
To poważne naruszenie rozkazów.
Jeśli zostanie nam to nakazane,
ktoś z nas będzie musiał ją wyeliminować.
Coś takiego...
SORD sam rozwiązuje swoje problemy.
Nie ma co do tego żadnych wyjątków.
Tutaj.
Mocno uciśnij ranę. Trzeba zatamować krwawienie.
Pożycz mi ten długopis.
Jasne.
Tylko tyle możemy zrobić.
Dlaczego to nas spotkało?
Po trzech godzinach przetrzymywania
z 28 zakładników
piętnastu zostało zastrzelonych, dwóch jest lekko rannych,
a jeden jest w stanie ciężkim.
Policja nam pomoże?
Policjanci nie są bohaterami.
Poza tym rząd nie będzie negocjował z terrorystami.
Zostawią nas tutaj na pastwę losu?
Jesteś lekarzem, prawda? Weź się w garść.
Nawet lekarze się boją!
Ej, wy tam! Kto wam pozwolił rozmawiać?
Nie patrzcie na mnie! Oczy na podłogę!
Straszny!
Siedzieć grzecznie, bo pozabijam.
Oni są kompletnie szaleni.
Jawnie lekceważysz rozkazy.
Nie mam powodu, żeby ci pomagać.
Zamknij się, pieczareczko!
Pieczarko?
Dobrze wiesz, że to nie czas na rozterki.
Pomożesz mi czy nie?
Cóż, zawsze dobrze mnie traktujesz,
więc mogę to zrobić.
Poza tym już uzyskałam dostęp do systemu budynku.
Na początek zlokalizuj pannę Taigę.
Znalazłam sygnał z jej terminala. Poziom 2 podziemi wschodniego skrzydła.
Są też inne sygnały.
Nie ma kamer monitoringu, ale komputery są sprawne.
To ryzykowne, ale mogę włączyć ich kamery internetowe.
Spróbuj wyświetlić pannę Taigę.
Dobrze.
Zlokalizowałam ją. Wyłącz kamery.
Rozumiem.
Wyłączam ekran, ale zostawiam włączony mikrofon.
Przyjęłam. Ruszajmy dalej.
Jeśli będziesz się ociągać, Haruto i reszta przyjdą cię sprzątnąć.
Wredota.
Wybuch?
Daleko. Pewnie przy wejściu na kampus.
Celują w cywili?
No to sprawa się komplikuje.
Zaczynają tracić cierpliwość.
Przepraszam.
Słucham? Tak, proszę zaczekać.
Pani dyrektor.
Tam jest też Chris. Co zamierzasz zrobić?
Jedno jest pewne, nie możemy się już wycofać.
Właśnie otrzymałam telefon z kwatery głównej.
Zdecydowali się na bombardowanie.
Dość tego! Nie będę dłużej czekać! Puśćcie mnie!
Tracimy czas!
Trzeba działać, i kropka!
Z działania rodzą się nowe możliwości!
No comments yet. Be the first to leave one.