Dance of the 41

Dance of the 41 (El Baile de los 41)

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ ഡൗൺലോഡ് ചെയ്യുക

റിലീസ് വിവരങ്ങൾ

Dance Of The Forty One 2020 SPANISH WEBRip x264-VXT
കമന്ററി എഴുതിയത് Pinguoin

ടാഗുകൾ

webrip
web
x264
BRip
പ്രസിദ്ധീകരിച്ചത്: 2021-05-12
ഡൗൺലോഡുകൾ: 18
ശ്രവണ വൈകല്യമുള്ളവർക്ക്: No

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ പ്രിവ്യൂ

ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.

NETFLIX — FILM ORYGINALNY

Bonsoir.

Jak idzie nauka?

- Dużo lepiej. - To dobrze.

Gratulacje, panie De la Torre. Ona ma szczęście.

Ja mam większe.

Monsinior.

Miło pana widzieć.

Pański ojciec byłby dumny.

- Tego pragnął. - Mam taką nadzieję.

Don Felipe, zawsze miło pana widzieć.

Wpadnij do nas.

Mam nowe cygara, musisz spróbować.

Doprawdy?

Przepraszam.

Ignacio.

Carmen, jest wspaniale.

Cieszę się, że przyszedłeś.

Amada na ciebie czeka.

Skromny.

Należał do matki Ignacia.

Biedna kobieta.

Dobrze, że go teraz nie widzi.

Nosi go twoja siostra, Luz.

Przyrodnia siostra.

Bez obaw, wkrótce i wy znajdziecie mężów.

Oczywiście.

Liczę na obcokrajowca.

Jak Romain.

Lorenza i Romain.

Proszę wybaczyć.

Drogie panie.

Wybaczcie, zamierzam porwać Amadę.

W samą porę.

I pomyśleć, że kiedyś pragnęłam mieć młodszą siostrę.

Pięknie wyglądasz.

Félix!

Ignacio.

Wiedziałem, że czegoś tu brakuje.

Panie prezydencie, przepraszam za spóźnienie.

Féliksie.

Wylewny jak zawsze.

Gratulacje, Ignacio.

Podobno w końcu powołano cię na kongres.

Wspaniały prezent ślubny.

Pan prezydent jest bardzo… szczodry.

Wobec tych, którzy zasłużyli.

Dziękuję za zaufanie, panie prezydencie.

To, co dane, może być zabrane.

Więc lepiej żebyś zadbał…

o szczęście mojej córki.

Nie mam innych pragnień.

Villada to człowiek prezydenta.

Podobnie jak ja teraz.

Díaz o tym wie?

Najpierw chciałem pomówić z panem.

Gdyby się dowiedział, uznałby to za zdradę.

Panowie chcą…

czy nie chcą…

by ktoś zastąpił Villadę?

Oczywiście.

Ale czemu akurat pan?

Gdyby prezydent zmienił kandydata…

kogo innego by wybrał?

Chyba wcześniej pana tu nie widziałem.

Jestem tu nowy.

Evaristo Rivas.

- Ignacio De la Torre. - Miło mi.

Wzajemnie.

Zawsze pracuje pan do późna?

Zły nawyk.

Mam podobnie.

Niech wasz związek jest owocny.

Obyście doczekali się wnucząt,

a po długim i szczęśliwym żywocie…

niech u niebiańskiej bramy powita was…

nasz Pan, Jezus Chrystus.

Amen.

To cud, że wszystko poszło tak dobrze.

Na parkiecie nadal było tłoczno.

Nawet Luz mi pogratulowała.

Limantourowie wyszli wcześnie.

Oby niczym się nie struli.

Nie masz dość?

Nigdy.

To Dolores, pańska służąca.

Socorro i Francisca to pokojówki.

Doña Gertrudis, kucharka.

Marco jest lokajem.

Doroteo,

Francisco, Roberto,

Aníbal…

i Lucas.

Isidro jest asystentem kucharza.

Tak jak Juan.

Mateo, stajenny.

Miałem już iść i pomyślałem,

że może się napijesz.

Miałem pracować dla ojca,

ale nie skończyłoby się to dobrze.

Więc przyjechałem tu.

Twoja rodzina nadal jest w San Luis?

Odległość nam służy.

Gdy mój ojciec żył…

często wyjeżdżałem na delegacje.

Im dalej, tym lepiej.

„Im dalej, tym lepiej”.

Co na to pani Rivas?

Nie ma takowej.

Czekasz na tę jedyną?

Po co marnować czas?

- Tak? - Proszę pana.

Zanim pójdę, czy podać coś jeszcze?

Nie trzeba. Idź odpocząć.

- Przepraszam. - W porządku.

Pięknie grałaś.

Musisz…

rozluźnić nadgarstki.

Tak, by palce same opadały na klawisze.

Może nie umiem grać na pianinie,

ale znasz inną kobietę,

która potrafi wyczyścić i naszykować broń?

Na szczęście.

Czemu jeszcze nie śpisz?

Czekam na ciebie.

Nie lubię, jak tracisz sen z mojego powodu.

Inaczej się nie widujemy.

Amado, salon to nieodpowiednie miejsce.

Wszyscy śpią.

Jeszcze nie skończyłem pracować.

Dokończysz jutro.

To dla twojego ojca.

Senatorze Téllez.

Proszę.

Uprzejmy jak zawsze.

Cygaro El Buen Tono.

Powodzenia na jutrzejszej sesji.

Rany.

Zięć narodu zaszczycił nas swoją obecnością.

Trochę szacunku.

Ignacio.

Mój drogi.

Panie De la Torre!

Proszę przekazać żonie, że damom podobała się jej suknia.

Była boska.

- Kto ją uszył? - Dość!

Później podam ci imię krawca.

Lepiej jej tak nie prowokuj.

Dobry wieczór.

Dobry wieczór.

Jak życie małżeńskie?

To żadna sielanka.

Poznałem kogoś, kto się tu wpasuje.

Niech zgadnę.

Już go zaprosiłeś.

Ignacio.

A nasze zasady?

Są dla innych.

Nacho.

Następnym razem…

wykopię cię.

Posłuchajcie, panowie. Kto…

Jestem starym lisem!

Dziękujemy.

Odpocznij, niepokój przeminie.

Nie wybaczy mi, że nie zaprosiłam jej na ślub.

Tata i Carmelita mi nie pozwolili.

Wszyscy wiedzą, że moja mama jest rdzenną meksykanką.

Kiedy ostatnio ją widziałaś?

Sześć lat temu.

Ignacio.

Mam tylko ciebie i tatę.

Odpocznij.

Musisz zdjąć koszulę.

Słucham?

Jeszcze możesz wyjść.

Evaristo Rivasie.

Jesteś tu z własnej woli?

Tak.

Wiesz, co nas łączy w braterstwie?

Sokratejska miłość.

Evaristo Rivasie, przyznajesz,

że możesz dołączyć do naszego społeczeństwa?

Tak.

Jestem gejem.

Czy nawet pod presją, zachowasz w tajemnicy to,

co się tu dzieje?

Tak.

Evaristo,

witaj w klubie, teraz…

- Czterdziestu dwóch! - Witaj!

Panowie,

wznieśmy toast za zdrowie najnowszego członka.

Zdrowie!

Nigdy nie widziałem tylu gejów razem.

Wiedziałem, że to docenisz.

Też to przechodziłeś?

Kto cię wprowadził?

Don Felipe.

Przyjaźnił się z moimi rodzicami.

അഭിപ്രായങ്ങൾ

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left