ആദ്യത്തെ 173 വരികൾ.
Miłość przynosi tylko terror.
Hej…
Lubię cię!
Potwór!
To, co wtedy powiedział… Jego twarz…
Nie sądzę…
bym to kiedykolwiek zapomniała.
Minami-kun!
To twoje wczorajsze zdjęcie dostało 2000 polubień!
Zrobiłeś się popularny!
Podobno zaproponowano ci pracę modela.
Tak… Ale tylko wstępnie.
Super!
Lepiej porobię ci zdjęcia, dopóki mogę!
Mogę ci w czymś pomóc, Psycho-tan?
A, to twoje miejsce?
Posiedzę tu przed lekcją, OK?
To najlepszy kąt, by robić zdjęcia Minami-kunowi!
To nic. Wyjdę na zewnątrz.
Co za dziwadło! Psycho-tan to naprawdę psycho!
Niech coś w końcu powie!
Chcę ich wszystkich zgnieść pod swoim butem.
Dajcie już spokój choć na jeden dzień.
Przeklęty Minami Arata.
Żałuję, że w ogóle mnie obok ciebie posadzono.
Oddaj mi moją przestrzeń osobistą!
Oddaj mi ją!
Szlag!
Znowu to zrobiłam.
To nic. Wiesz, że to nic nowego.
Jedyne, co można zrobić…
to posłuchać ulubionych piosenek
i napełnić swój umysł myślami o ulubionym jedzeniu!
Chciałabym zjeść naleśniki premium z kawiarnii Serizawa!
Ale nie można ich zamówić bez bonu premium, prawda?
Co to w ogóle za bon?
Poza tym w takie eleganckie miejsce nie chodzi się samemu.
Nie mam żadnych przyjaciół, a w Omotesando jest strasznie.
Nigdy mi się nie uda, prawda?
Po prostu sobie daruję.
Od 16 lat zmagam się z tajemniczą przypadłością.
Część mojego ciała nagle mutuje w brzydki sposób.
Nie wiem, dlaczego. Tego nie da się wyleczyć.
Mój lekarz powiedział, że czegoś takiego nie widział, i się poddał.
Po raz pierwszy to się uaktywniło przy mojej pierwszej miłości.
Pamiętam, jak to bolało.
Nie powinnaś zbyt wiele bawić się z przyjaciółmi.
Tylko ja jestem po twojej stronie, Kuroe.
Nie byłam w stanie posłuchać rady mamy.
Akaishi-san!
Pogramy w zbijaka?
Naprawdę?
Dawno tak się nie bawiłam!
Akaishi-san...
Co to jest?
Wmawiałam sobie, że w końcu ktoś mnie zaakceptuje.
Ale to była iluzja.
Potrzebuję operacji plastycznej!
Mam grube powieki, jak potwór!
Nie pokażę się bez makijażu!
- Mam trądzik! - Jestem okropna!
- Moja panna była płaska. - Wyglądam staro.
Na imprezie były same grubasy.
Taki świat nigdy by mnie nie zaakceptował.
Nikt na mnie nie patrzy.
Nikt!
Tutaj nikt nie będzie mi przeszkadzał w moim bezcennym lunchu.
Ale czemu mam uciekać?!
Strasznie tu zimno.
Wystraszyłaś mnie!
Właściwie to ja wystraszyłem ciebie. Przepraszam.
Minami Arata?!
Ciągle wzbudzam poruszenie w sali.
Musiałem gdzieś uciec.
Też tu jesteś, Akaishi-san?
"Akaishi-san"?
Dobra jesteś!
Nie patrz!
Dziwne. Myślałam, że dostrzegał tylko ludzi z wyższych kast.
Dlaczego w szarościach?
Masz tyle kolorów.
Bo tak jest fajniej!
To prawda!
Wybacz, że mam zły gust.
Jesteś świetna.
Jak może podchodzić tak blisko?!
Uwielbiam colę z błonnikiem!
Mam to gdzieś!
Szlag… Wychodzi!
Czasem chcesz być sama, prawda?
Kiedy ciągle jesteś w obiektywie, o dziwo rozmyślasz nad sobą.
"Co we mnie jest tak wspaniałego?".
"Co we mnie jest tak wspaniałego?".
Nabija się ze mnie?
Czy szuka komplementów?
Choć jest tak popularny?
Nie wiesz, jak to jest czuć się gorszym…
Twoje chwiejne nastawienie krzywdzi innych.
Nie lubisz kamer? Każ im się odczepić.
Jesteś nieuprzejmy wobec tych, którzy cię lubią.
To powinno wystarczyć!
Obrazi się i sobie…
Racja.
Masz zupełną rację, Akaishi-san.
Zachowuję się jak dupek, prawda?
Będę ostrożniejszy.
Pójdę już, a ty sobie rysuj dalej.
Zimno tu, uważaj.
Powodzenia!
Wow!
Zachowuje się jak ciacho nawet wobec niższych kast!
Dlaczego? Uprzejmość wobec mnie wiąże się z negatywnymi skutkami…
Może postanowił zaliczyć?!
Dosyć tego.
To straszne!
Nie chcę tej twojej szmaty!
Nie nabierze mnie.
Nie jestem taka jak inne!
Mayu! Sama słodycz!
Tak!
Przemknę…
Witaj w domu, Kuro-tan.
Mogłaś się odezwać.
Martwiłam się o ciebie!
Gdzie mój przytulas?
Nie chcę!
Nie będę tego słuchać! Witaj w domu, skarbie!
Hej, Kuro-tan...
Twoja choroba się nasila.
Jest jak zwykle!
Zwykle nie masz nic na plecach!
Hej, Jumbo King. Niedobry!
Martwię się, skarbie.
Ohyda.
Dziwne. Zwykle od razu wszystko wraca do normy…
To jego wina, jeżeli tak mi zostanie.
Nieważne.
Nawet gdybym cała była potworem, to by nie zmieniło mojego życia.
Mój świat zawsze będzie szary. Ale to nic.
Powinnam trzymać się od niego z daleka.
Cześć, Akaishi-san.
Co tu robisz? Chcę wracać do sali…
Ale nie może się dowiedzieć, że mi przeszkadza.
Cola z błonnikiem jest super!
Mam to gdzieś!
Dużo o tym myślałem
i lepiej jest czuć się potrzebnym niż nie.
Chyba powinienem przestać tyle myśleć i zacząć się bawić.
Nie przestaje gadać!
Będę go ignorować.
Przy okazji, znajomi zaprosili mnie wcześniej…
Chcesz spróbować?
BON - NALEŚNIKI PREMIUM
Chcę.
Dobra odpowiedź, Akaishi-san!
Nie taka była umowa!
Gdzie twoi znajomi?!
W ostatniej chwili odwołali.
- Szkoda, że nie poszliśmy razem. - Cóż.
To też by było stresujące na swój sposób.
Ale teraz to prawie jak…
Witamy!
Proszę…
Niech moje ciało to wytrzyma!
Długo się smażą te naleśniki.
Już po mnie.
Naleśniki, pospieszcie się!
Naleśniki premium, prawda?
Uratowana!
Nareszcie!
Mogę jeść?!
Częstuj się!
Ale dobre!
No comments yet. Be the first to leave one.