National Security

National Security

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ ഡൗൺലോഡ് ചെയ്യുക

റിലീസ് വിവരങ്ങൾ

National Security 2003 BRRip 720p H264-3Li
കമന്ററി എഴുതിയത് supermix1337

ടാഗുകൾ

brrip
720p
720
പ്രസിദ്ധീകരിച്ചത്: 2010-08-28
ഡൗൺലോഡുകൾ: 53
ശ്രവണ വൈകല്യമുള്ളവർക്ക്: Yes

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ പ്രിവ്യൂ

ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.

PARASOL BEZPIECZEŅSTWA

Musiaŗem poczekaæ, aŋ zrobiš tacos.

Niby to 2 minuty?

Zajęŗo im 20 przekonanie Urzędu Imigracyjnego ŋeby zeszli do piwnicy.

Spķjrz.

Byŗy więzieņ.

Nie.

Co?

Niedoszŗy glina.

Odrzucili go z Akademii Policyjnej.

Hej, kolego.

Hej, stary.

Sprķbuj koleœ.

Hej, koleœ.

Byŗeœ w Chino, prawda?

Nie. Longpod.

Mķwiŗem, byŗy więzieņ. To jedyna robota, jakš mķgŗ dostaæ.

Dziękuję.

867 zgŗasza się.

Sŗyszę 867. Magazyn na Capivy, ale juŋ nic. Chyba byŗo spięcie.

Sprawdzimy, tak czy tak?

Czyŋ to nie oczywiste, ŋe ta piękna noc nie mogŗa byæ spokojna?

To wspaniaŗa okazja dla nas, ŋeby się zdrzemnšæ.

Chyba sŗyszę rozpacz w twoim gŗosie.

Trzeba cię przytuliæ? Zamknij się.

A... coœ jest.

867. Otwarte drzwi w magazynie. Wzywamy wsparcie.

Zrozumiaŗam, 867.

Idziemy.

Charlie. Sŗyszaŗeœ o sŗowie... niewidzialny?

Zamknij się.

¯artuję.

Ale to chyba, nie byŗo to.

Nie chcę niespodzianek.

Hank...

Nie do wiary.

Rozdzielmy się. Ok.

Hank...

867. Padŗy strzaŗy!

Hank! Strzelajš przy mnie. Sš tu na dole.

Hank!

Gdzie dokŗadnie jesteœ?

Tuŋ przy biurach.

Hank!

Widzę cię!

Rabunek z broniš w toku!

Charlie!

Twoja szķsta!

Co?

Twoja szķsta!

867. Mķj partner dostaŗ!

Wzywam karetkę. Podejrzani uciekajš!

Mķj partner dostaŗ!

Wszystkie jednostki. Wszystkie jednostki LA. Policjant ranny.

Niezŗe strzelanie, Montgomery.

Ale wiesz, ŋe ominšŗeœ cel poœrodku.

Brata?

Nie strzelaŗem do niego.

Moŋesz mi powiedzieæ, czemu nie?

Dla mnie nie wyglšda podejrzanie.

Spķjrz. Jeden samotny brat.

otoczony przez 4 biaŗych facetķw z gnatami.

Facet jest przeraŋony.

Co chcesz zrobiæ? Rozwaliæ go?

W porzšdku bracie. Rozumiem cię. Nie bķj się.

Dzwoņ pod 911. By czyœciæ, pojawi się Earl Montgomery.

Gdzie jest problem?

...pracowaŗ w Wydziale Los Angeles...

...poœwięcaŗ się dla narodu...

McDuff.

Przykro mi z powodu Charliego, Hank. Byŗ dobrym czŗowiekiem.

Chcę byæ wŗšczony do œledztwa.

Hank, najlepiej będzie jak zostawimy to odpowiednim ludziom.

To skomplikowana sytuacja.

Co takiego skomplikowanego?

Mķj partner nie ŋyje, a ja chcę sukinsyna, ktķry pocišgnšŗ za spust.

Tam byŗy procesory komputerowe, warte 800 tysięcy dolarķw.

Policja chciaŗa zabezpieczyæ to miejsce.

Noc przed najazdem ktoœ się tam wŗamaŗ i wszystko wyczyœciŗ.

Nie obchodzš mnie cholerne procesory. Chcę goœcia ktķry zabiŗ Charliego.

Jesteœ stķjkowym, nie detektywem. Więc trzymaj się swojej roboty.

Dobrze.

Jeœli zaczniesz się mieszaæ do dochodzenia, będziesz bez pracy. Jasne?

Dobrze... pa.

Będzie dobrze.

Taa.

Gdy œcigamy podejrzanego, chodzi o utrzymanie kontaktu wzrokowego.

Dopķki nie przyjadš posiŗki, ktķre pomogš przy aresztowaniu.

Koniec.

Niezŗa robota, Taylor.

Mķwiŗeœ coœ, Montgomery?

Pan powiedziaŗ: Niezŗa robota, Taylor.

A ja tylko...

Myœlisz, ŋe zrobisz to lepiej?

Niech pomyœlę...

SprawdŸ mnie.

Jesteœ gotowy?

Ja się tym zajmę.

- Jak chcesz. - Pokaŋę mu, jak się to robi.

Więc ty jesteœ podejrzanym?

Co zrobiŗeœ?

Bez znaczenia.

Więc mogŗeœ obrabowaæ bank, okraœæ staruszkę,

powiedzieæ coœ o mojej mamie.

Po prostu mnie goņ, mšdralo.

Dobrze, panie biaŗy rabusiu.

Jesteœ szalony!

A ty opierasz się aresztowaniu.

Nie uciekaj przede mnš.

Nie uciekaj!

Jestem szalony. Szalony, ale nie strzelam.

Nie napadam na bank. I ktoœ coœ mķwiŗ o mojej mamie!

I sŗyszaŗem, ŋe nazwaŗeœ mnie idiotš.

No kowboju, mam cię.

Zŗapany!

Widzę o co chodzi. Nie tolerujecie czarnego, ktķry ma zadatki na policjanta.

Jestem przyszŗoœciš wŗadzy. Jestem przygotowany do sŗuŋby.

Dla mnie wszyscy w NBA, mogš byæ biali.

Spoko... fajnie... spoko...

Wŗaœnie straciliœcie dobrego kolesia.

Jestem jednoosobowym oddziaŗem SWAT.

W porzšdku. Mam talenty!

Wy suki!

Hank... jak sobie radzisz?

Juŋ lepiej.

Chcesz pogadaæ?

Nie. W porzšdku.

Potrzebujesz pomocy?

Pytasz czy potrzebuję pomocy?

Czy pytasz czy kradnę ten samochķd?

Dobra w porzšdku.

Kradniesz ten samochķd?

Czy wyglšdam jakbym kradŗ ten cholerny samochķd?

No caŗkiem.

Czemu? Bo jestem czarny?

Jakby tu staŗ biaŗy koleœ to byœ byŗ jak samarytanin.

Po prostu byœ podszedŗ i pomķgŗ.

Tak, jasne.

Mogę zobaczyæ prawo jazdy i dowķd rejestracyjny?

Nie pokaŋę ci niczego do cholery.

Nazisto.

Przepraszam?

Stary. To jest mķj samochķd.

I nie zrobiŗem nic zŗego.

Ja to widzę tak. Ty jesteœ mi winien przeprosiny.

Jak mnie nazwaŗeœ?

Nie sŗuchasz mnie.

Nie mamy o czym rozmawiaæ.

Chyba, ŋe zaczniesz od: "Przepraszam".

Jesteœ na niebezpiecznym gruncie, chŗopie.

Uwaŋaŗbym na to, co wychodzi z twoich ust.

Chcesz usŗyszeæ co wyjdzie z moich ust?

Jesteœ...

...pierdolonš...

...œwiniš!

Jesteœ aresztowany.

Nie jestem aresztowany. Ty jesteœ aresztowany.

Ja aresztuję twojš dupę.

Areszt obywatelski.

Jesteœ aresztowany za nielegalne aresztowanie na siŗę.

I dawaj ŗapy na maskę.

I dawaj kajdanki.

Cofnij się, ostrzegam cię.

Ty ostrzegasz mnie?

Masz prawo by się zamknšæ, do cholery...

Dobry, wystarczy... przodem do samochodu!

Nie proœ się o oskarŋenie opierania się aresztowaniu.

Natychmiast! Na samochķd!

Uwaŋaj na mķj samochķd.

Wŗaœnie go woskowaŗem.

Uspokķj się do cholery!

To policyjna brutalnoϾ.

A ty wŗaœnie wyŗadowujesz swoje problemy.

Zaraz ci pokaŋę...

Odwal się.

Co?

Za tobš jest ogromny trzmiel!

Nie myœlisz, ŋe się nabiorę na to gķwno.

Jestem uczulony na pszczoŗy. Jak mnie uŋšdli...

uduszę się i umrę.

Zajmę się tym!

Cholerny owad...

Patrz...znowu...

Zaraz...

Prķbuje mnie zabiæ!

Pomocy! On prķbuje mnie zabiæ!

A masz...

To co widzicie, to amatorskie nagranie...

...zrobione dzisiaj, pokazujšce policjanta L.A, Hanka Raforty...

...brutalnie bijšcego niezidentyfikowanego czarnego męŋczyznę...

Policja nie ujawniŗa nazwiska ofiary, ale mamy to zdjęcie...

...zrobione po pobiciu.

Jego twarz jest groteskowo spuchnięta w wyniku pobicia.

Tam byŗ trzmiel.

Brutalne pobicie przez policjanta Hanka Raforty, czarnego podejrzanego...

...wywoŗaŗo agresywne protesty z czarnej spoŗecznoœci...

Detektyw Frank McDuff, odpowiada.

Zapewniamy, ŋe Wydziaŗ Policji i Biuro Prokuratora...

zajmujš się tš sprawš, bardzo powaŋnie.

I proszę ludzi z tego miasta, ŋeby byli cierpliwi.

അഭിപ്രായങ്ങൾ

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left