Sneakers

Sneakers

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ ഡൗൺലോഡ് ചെയ്യുക

റിലീസ് വിവരങ്ങൾ

Sneakers 1992 DVD9 Polish
കമന്ററി എഴുതിയത് HaraldBluetooth

ടാഗുകൾ

DVD
പ്രസിദ്ധീകരിച്ചത്: 2010-08-26
ഡൗൺലോഡുകൾ: 36
ശ്രവണ വൈകല്യമുള്ളവർക്ക്: Yes

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ പ്രിവ്യൂ

ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.

GRUDZIEŃ 1969

Konto nr 46-99402.

Przelew na konto 53-01138.

25000 DOLARÓW

Co się stało?

Partia Republikańska właśnie zasiliła konto Czarnych Panter.

- Uprzejme. - Zobowiązania.

- Kto następny? - Zobaczmy.

Mamy tu prywatne konto Richarda Nixona.

To dopiero wyzwanie.

Trzeba znaleźć kogoś, kto zasługuje na jego forsę.

Co powiesz na Narodowy Komitet Legalizacji Marihuany?

Znakomicie. Ile powinien dać?

To szczodry facet. Myślę, że wszystko. Boże, jaki jestem głodny!

Jesteś pewien, że nie będzie kłopotów?

Zaufaj mi, Cosmo.

Teza: Telekomunikacja ma za dużo forsy.

- Zgadzam się. - Przyczyna?

Korupcja. Wynik?

System funkcjonuje kosztem społeczeństwa.

- Wniosek? - Bell musi podarować trochę grosza.

Zmienimy świat.

Szkoda, że nie możemy ujawnić tej zasługi.

Trzeba coś zjeść. Jesteś głodny?

Idzie ten, który przegra.

Ja nigdy nie przegrywam.

Pizza na ostro. Wstrząśnięta, nie mieszana.

- Władza dla ludu, Cos. - Władza dla ludu, Marty.

Nie można dziś ufać nikomu.

Nie rób mi tego.

Już czas.

Jak sprawy?

Carl na schodach pożarowych. Matka w centrali.

Świstak czyta.

Jesteśmy gotowi.

Co się dzieje w holu?

Ciągle tylko jeden strażnik.

Spróbuj te, co wychodzą z niebieskiej skrzynki.

Nic z tego.

Spróbuj z białą skrzynką. Te dają zły sygnał.

Stój.

Sfotografowano go, jak wychodzi z ambasady...

tylnymi drzwiami.

Słyszysz mnie, Crease?

Tak.

Byłeś jeszcze w CIA w '72?

Tak, a co?

Wiedziałeś, że wicedyrektor planowania...

był w Managui w przeddzień trzęsienia ziemi?

Chcesz powiedzieć, że CIA wywołała trzęsienie ziemi w Managui?

Nie mam dowodu, ale...

Nie mogę z nim rozmawiać.

Stój, Matka. Cofnij się.

Mam!

Mocuję łącza.

Przerywam główny obwód alarmowy.

Pięć, cztery...

Zaglądam teraz do skrzynki.

Wewnątrz nic nie ma.

WOLNY DOSTĘP

To dobry bank?

Nie uwierzyłbyś, ile zachodu wymagało uzyskanie sejfu.

Cholera, starzejemy się.

- Straż Przemysłowa. - Pożar w Centurion Bank.

Mamy sygnał. Są inne dowody? Dym, płomienie?

Nie.

To pewnie fałszywy alarm. Całą noc kręcimy się w waszym rejonie.

- Zobaczymy, czy się wyłączy. - Nie wiem, człowieku.

- Wiesz, który trzeba przeciąć? - Tak! Od alarmu jest zawsze zielony.

Dobrze, Carl.

Nie mogę dłużej czekać. Dzwonię po straż pożarną...

Wyłączył się, przepraszam.

- Nie ma sprawy. Wiesz co, synu? - Tak?

- Dobra robota. - Dziękuję.

Masz wolne pole, Bish.

Depozyty lub Przelewy

lle chcesz?

80000, 90000, 100000 dolarów.

Dobra.

Mogę spytać, dlaczego zamknął pan konto?

Miałem dziwne uczucie, że moje pieniądze nie są już u was bezpieczne.

Wasze telefony nie są zabezpieczone.

Wyjścia zapasowe nie są monitorowane.

Ochrona jest niekompetentna.

Poza tym wszystko w porządku.

Za kilka dni dostaniecie pełny raport. Mogę prosić o czek?

Ludzie was wynajmują, żebyście się do nich włamywali,

bo chcą się przekonać, czy są bezpieczni?

Praca jak każda.

Są lepsze.

Dziękuję.

To on?

Tak.

Gdzie jest raport dla banku?

- Napiszę później. - Ty?

Od stycznia nie płacimy maszynistce, więc musimy pisać sami.

- Lepiej, żeby pisał Świstak. - Mamy klientów.

- Buty? - Drogie.

Wyglądajmy na zajętych.

Panie Bishop, Dick Gordon.

- Buddy Wallace. - Miło mi.

- Słyszeliśmy o panu wiele dobrego. - To wszystko prawda.

Dziękuję, Carl.

Przejdźmy do sali konferencyjnej. Powiecie nam, o co chodzi.

- Proszę. - Dziękuję.

- A więc... - Najpierw...

chciałbym coś wyjaśnić.

Większość firm tego typu zatrudnia byłych policjantów.

Wasza natomiast...

- Wiem, jest nieco inna. - To prawda.

Darren Roskow, znany też jako "Matka".

Osiemnaście miesięcy więzienia za włamanie.

Wrobiono go. Ma smykałkę do tej roboty.

Carl Arbogast, lat 19.

Przyłapany na włamaniu do szkolnego komputera w celu zmiany ocen.

Wiem. To my go przyłapaliśmy.

Irwin Emery, znany jako "Świstak".

Miał małe kłopoty z telekomunikacją.

Sześćdziesiąt dwa zarzuty?

Chcecie sił porządkowych?

Jest Donald Crease. Dwadzieścia dwa lata w CIA.

Zwolniony w 1987. Dlaczego?

Nie wiem. Może niezgodność charakterów. Kim jesteście?

Spokojnie. Musimy to sprawdzić.

W waszej firmie wszyscy mieli w przeszłości problemy.

Jest jeszcze Martin Bishop.

Zdaje się, że nie ma przeszłości.

Szkoda waszego czasu. Nie pracuję dla rządu.

Wiemy.

Agencja Bezpieczeństwa Narodowego.

To wasz oddech słyszę w słuchawce mojego telefonu?

Nie, to FBI.

Nie podsłuchujemy rozmów krajowych.

Rozumiem. Wy tylko obalacie rządy i osadzacie sympatycznych dyktatorów.

Nie, to CIA.

My chronimy rządowy system łączności i łamiemy kody innych.

Porządni z nas faceci, Marty.

Kamień spadł mi z serca, Dick.

Wystarczy.

Chodźmy.

Jeśli pan zmieni zdanie,

proszę zadzwonić pod ten numer,

panie Brice.

POSZUKIWANY HAKER MARTIN BRICE

Daj parę centów. Pomóż.

Rząd zabrał mi mieszkanie.

Poskarż się rządowi.

Przyszedł nasz Robin Hood.

Starałem się o pracę u was, ale wydało się, że moi rodzice mieli ślub.

To przyjacielski żart. Wyluzuj się.

- Napijesz się czegoś? - Nie, dziękuję.

- To kartoteka Janeka? - Tak.

To matematyk, dr Gunter Janek.

Pracuje dla Instytutu Coolidge'a.

Specjalista w teorii liczb wielkich, liczby pierwsze, dzielniki.

- Kryptografia. - Właśnie.

W zeszłym miesiącu otrzymał grant w wysokości 380000 dolarów.

Wygórowana suma.

Z ciekawości przyjrzeliśmy się tej forsie. Zgadnij, dokąd nas zaprowadziła?

- Nie powiesz chyba, że do Rosji? - Zgadłeś.

Daj spokój.

To my wygraliśmy. Nawet pisano o tym w gazetach.

Ciągle ich szpiegujemy. A oni nas.

W zeszłym tygodniu przejęliśmy ten faks.

Facet konstruuje małą, czarną skrzynkę.

Projekt nazywa się Setec Astronomy. Nie wiemy, co to oznacza.

- Zabezpieczenia technologii... - Czujniki?

To może nie mieć znaczenia, ale musimy wiedzieć.

Twoim zadaniem jest znalezienie skrzynki i pokazanie jej nam.

Nic z tego.

Przykro mi, Marty.

Nie mamy wyboru.

- Zróbcie to sami. - Nie możemy.

Nie mamy prawa wykonywać zadań tego typu.

Zwróćcie się do FBI.

Racja, istnieje przecież FBI.

FBI nie może dla nas pracować bez zgody Komisji Kongresu.

- Nie mamy czasu. - Dlaczego właśnie ja?

- Szczerze mówiąc... - Powiedz szczerze.

Marty, usiądź, proszę.

Szczerze mówiąc, to nie całkiem legalne.

Ukrywałeś się przez ponad 20 lat. Wiesz, jak się nie dać złapać.

- Potrafisz trzymać język za zębami. - Wynagrodzenie wynosi 175000 dolarów.

Możesz rozdać biednym, jeśli chcesz.

- Nic z tego. - Wyczyścimy twoje akta.

Anulujemy list gończy.

Twój kumpel, Cosmo, dostał 12 lat.

Nie udało mu się uciec.

Wszyscy wiemy, co mu się przydarzyło.

A jeśli odmówię?

Nie rób tego.

Co by ci przyszło z odsiadki?

Nie do wiary. Okłamywałeś nas latami.

- Podałeś fałszywe nazwisko. - Przepraszam.

Facet ścigany przez FBI nie zwierza się wszystkim wokół.

Jesteśmy wspólnikami. Powinieneś był nam powiedzieć.

Dobra. Dlaczego odszedłeś z CIA?

Wszyscy mamy małe sekrety.

Musicie podjąć decyzję.

Tu nie chodzi o symulację.

അഭിപ്രായങ്ങൾ

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left