ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.
MISJA MUMIA
Rodzice powiedzieli, że masz być w łóżku przed 10.
Nie ma mowy. Nie idę do łóżka.
Wczoraj widziałem potwora za oknem.
Nie jesteś za duży, żeby wierzyć w potwory?
Był ogromy, brzydki, a twarz miał całą w brodawkach.
Oglądasz za dużo strasznych filmów.
I tak nie idę do łóżka.
Dobra.
Udowodnię ci, że w twoim pokoju nie ma potworów.
Ja nie wchodzę.
Ben, tu nic nie ma.
Tutaj też nie.
Pod łóżkiem też nic nie ma.
Potwór chyba zrobił sobie wolne.
Molly?
Ratunku!
Już po nim!
Po mnie też. Spadam stąd.
Gdzie idziesz?
WARTHEAD IV NOWY POCZĄTEK
Uwaga, posiadacze biletów.
Prosimy ustawić się za tą linią.
Wielkie dzięki, Gilbert.
Muszę przyjść ponownie i zobaczyć końcówkę.
Jak możesz oglądać takie filmy?
To strach sprawia, że horrory są fajne.
Nie dla mnie.
Daj spokój. Halloween jest w niedzielę.
Jak będziesz się bawił, skoro nie lubisz się bać?
Nie muszę się bać, żeby się bawić.
Festyn nie jest straszny.
Bo nie wchodzisz do nawiedzonych domów.
W zeszłym roku
całą noc spędziłeś na rzucaniu obręczami.
- Chciałem wygrać pandę. - Serio.
Dlaczego masz obsesję na punkcie tej pandy?
Pięć lat temu wygrałem jedną podczas wakacji,
ale nie mieściła się do auta i musiałem ją zostawić.
To tragedia mojego dzieciństwa.
Ale w tym roku…
ta panda w końcu będzie moja.
I ty mówisz, że jestem dziwny, bo lubię horrory?
Chodź. Muszę odebrać dodatki do mojego kostiumu.
Sama myśl o nim sprawia, że mam ciarki.
Chodź.
MAGICZNY SKLEP ERNIEGO
Halo! Buzzy?
Tu Marshall i Gilbert.
Halo! Buzzy?
Nie jest tu zbyt strasznie dla ciebie?
Daj spokój. To wszystko jest sztuczne.
Bardzo śmieszne, Buzzy.
Myślisz, że to nie jest straszne?
- Tak! - Nie!
Widziałem, jak mrugasz.
Testuję strój do nawiedzonego domu, na festyn.
Jeżeli ludzie zareagują tak jak ty,
będzie super!
- Dzięki za przedsmak. - Co mogę dla was zrobić?
Potrzebuję zielonego śluzu do mojego kostiumu. Mnóstwo.
Jasne.
Widziałeś nowy film?
Byłam już sześć razy.
Co za zakończenie.
Bez spoilerów.
Nie widziałem zakończenia. Ktoś musiał wyjść.
To było naprawdę straszne.
- Nie o to chodzi? - Nie prowokuj go.
- Jak długo jesteśmy przyjaciółmi? - Nie wiem. Od zawsze.
Moim obowiązkiem najlepszego przyjaciela od zawsze,
jest ci pomóc.
W czym?
W pokonaniu lęków przed, w zasadzie, wszystkim.
Nie boję się wszystkiego.
Jak chcesz. Dużo cię omija.
Czemu ci zależy?
Ponieważ świat jest super. Chcę, żebyś wszystkiego doświadczył.
Nie chcę, byś się bał tak, że twój świat się skurczy.
- Jesteśmy ludźmi wielkiego świata. - Tak, wielkiego świata.
Zgadza się.
Nie boimy się niczego.
Dlatego zadzwonisz do drzwi pana Kubota i uciekniesz.
- Tak. - Tak.
Czekaj. Nie!
Daj spokój. Staw czoła swoim lękom.
Ten facet jest straszny.
Mówią, że jest seryjnym zabójcą.
- Dlatego wszyscy nazywają go Killbot. - Co najgorszego może się stać?
Z takim przezwiskiem, nie chcę sprawdzać.
Gil?
Nie ma mowy.
Daj spokój.
Wystarczy, że zadzwonisz do drzwi i uciekniesz.
- Łatwizna. - Sam to zrób.
Ja nie mogę stawić czoła twoim lękom. Tylko ty.
- No nie wiem. - Zaufaj mi. Potrzebujesz tego.
Idź.
NIE WCHODZIĆ
Dlaczego daję się mu namówić?
Idź. Dasz radę.
Czego chcesz?
Chciałby pan kupić bilet na…
halloweenowy festyn szkolny?
Będzie nawiedzony dom, na pewno się panu spodoba.
Wynocha z mojego ganku!
- Pomocy! - Szybciej!
Dalej! Biegiem!
Uciekamy!
Kryj się!
Widzisz? Nie było tak źle, prawda?
Owszem, było gorzej! Przez rok będę miał koszmary!
- Potem będzie już lepiej. - Nie mogę się doczekać!
Chcesz wpaść na kolację?
Nie mogę.
Jem dziś kolację z mamą i jej irytującym chłopakiem.
I kto tu musi stawić czoła lękom?
Jedyne czego się boję, to zanudzenia na śmierć.
- Dobranoc, Marsh. - Na razie.
Marshall, od kiedy lubisz oglądać straszne filmy?
Od kilku lat.
Musisz zobaczyć jego pokój.
To w zasadzie muzeum strachu.
- Może pokażesz mi po kolacji? - Mam dużo zadane.
Skoro lubisz horrory, pewnie uwielbiasz Halloween.
Może wydrążymy razem dynię.
Świetny pomysł.
To dla małych dzieci. Poza tym, mam pracę domową.
Mogę odejść od stołu?
Dobrze, ale…
Nie przejmuj się.
Czasami dzieci potrzebują czasu.
Zaraz wrócę.
Marshall…
Ted jest naprawdę miły.
Uszczęśliwia mnie.
Polubiłbyś go, gdybyś dał mu szansę.
To za wcześnie.
Od rozwodu z tatą minęło pięć lat.
Muszę żyć dalej.
Oboje musimy.
Dlaczego? Dobrze nam we dwoje.
Mój związek z Tedem nic nie zmieni między nami.
Wciąż będę cię kochać najbardziej na świecie.
Wiesz o tym?
Chyba tak.
Chcę, żebyś miał otwarty umysł.
Proszę?
Marshall, jesteś tam? Odbiór.
Co jest, Gilbert?
- Odbiór. - Zobacz, co się dzieje u Kubota.
No i? Przenoszą jakieś rzeczy.
Co to jest?
Nie wiem, może meble. Mama mówi, że importuje antyki.
Jaki antyk ma kształt ciała?
Może to urządzenie do torturowania ofiar,
albo pradawny robot kosmita.
Lub, tak tylko rzucam,
duży, dziwny stary posąg do dużego, dziwnego starego domu.
Dobra.
Ale myślę, że on coś knuje. Coś strasznego.
Jak uważasz. Bez odbioru.
MUZEUM HISTORII NATURALNEJ W WALGROVE
Uwaga uczniowie,
nie jesteśmy tu, by jeść galaktyczne lody.
Przyszliśmy na lekcję historii Egiptu. To będzie na sprawdzianie.
Miło mi to słyszeć.
Pracujemy dzisiaj w parach.
Wybierzcie kolegę.
Dwójkami, dalej.
Pani Pratt, nie mam nikogo do pary.
Gilbert i Marshall, Amy do was dołączy.
Idź.
Pójdę po naszego przewodnika.
Zaczekajcie tutaj i bądźcie grzeczni.
Jesteś nowa?
Jestem Amy.
Latem przeniosłam się z Rockport z tatą i Dave'em.
Zaraz. Jak to?
Moi ojcowie się rozstali.
Jeden mieszka w Rockport, drugi wyszedł za Dave'a.
Tak czy siak, cześć.
- Cześć. - Hej.
Więc, jak…
- Jak ci się tu podoba? - Wcale.
Strasznie tu nudno, a wszyscy moi przyjaciele są w Rockport.
- Jak ekscytująco ma być? - Będę dziennikarką śledczą.
Dlatego muszę znajdywać historie.
Muszę być tam, gdzie coś się dzieje.
Tutaj tak nie jest.
Kto wie? To miejsce może cię zaskoczyć.
Wszystko jest możliwe, ale wątpię.
Jeżeli mi się nie spodoba, mogę zamieszkać z drugim tatą.
W następne lato znikam.
Dracula, co?
Wszyscy uwielbiają Lugosiego, ale ja wolę Christophera Lee.
Widzieliście Horror Draculi ?
A Lugosi nie miał nawet kłów.
Świetnie. Kolejna.
- Widziałaś nowego Wartheada ? - Oczywiście! To zakończenie było ekstra.
No comments yet. Be the first to leave one.