ആദ്യത്തെ 128 വരികൾ.
Słuchaj serca głosu
Sięgaj nad niebiosa
Więź mocna łączy was
Magiczny blask, przyjaźni czas
Czuj marzeń smak
Pędź szybko tak
Los wkrótce da ci znak
Słuchaj serca głosu
Sięgaj nad niebiosa
Więź mocna łączy was
Magiczny blask, przyjaźni czas
Słuchaj serca głosu
Sięgaj nad niebiosa
Słuchaj serca głosu
AKADEMIA JEDNOROŻCÓW
Obudź się, Sophio.
Przeznaczenie jest w twoim zasięgu.
Zmienić cię?
Nie trzeba. Już i tak prawie rano.
Patrzcie! Gwiazdy!
Jestem dobrym kaczątkiem!
Dużo małych jednorożców.
I żadnej gwiazdy koronnej.
Jeszcze śnię czy tam się dymi?
Ojej.
Tam są Szkarłatne Wąwozy.
Czytałam o tamtejszej pustyni i uśpionym wulka… nie!
Uśpionym?
Wreszcie. Gwiazda koronna.
Wylądowała w Szkarłatnych Wąwozach.
Co wy robicie?
Też was obudził ten łomot?
Właśnie. Łomot.
Łomotliwy.
Co się dzieje? Ten wulkan był uśpiony latami.
Czasami bywają lekkie wstrząsy, ale to jest niespotykane.
Tu jest bezpiecznie.
Pod żadnym pozorem nie należy się zbliżać do wulkanu.
Racja, ale pod wulkanem żyje stado jednorożców.
Trzeba je stamtąd zabrać.
To na pewno dobry pomysł?
To jedyne, co mogę zrobić.
Jedzie pani do wulkanu?
Możemy pani pomóc?
Nie powinniście.
Ze mną będą bezpieczni. Pomoc mi się przyda.
Szkoda, że Rory i Layla przegapią tę kowbojską misję.
Rory jest nieswój po snach o kaczątkach.
A Layla…
Potrzebuje snu, żeby jej mózg był w formie.
Na szczęście jadą z wami najlepsi.
Nie przegapię ratowania jednorożców.
Ani ja.
Ratowanie stada jednorożców od płomieni
to dobry początek mojej autobiografii.
Już widzę ten tytuł.
Furi, flirt i chwała albo Kup tę książkę, żeby przeżyć.
Jeśli ci nie wyjdzie z tymi jednorożcami,
możesz zostać moją wydawczynią.
Zgoda.
Sophio, mogę prosić na słówko?
Miło, że zaproponowałaś pomoc pani Wildwood,
o ile to nie jest wymówka,
żeby szukać gwiazd koronnych.
Słucham? Nie.
Pan Tansy mówi, że się nimi interesujesz.
Nie ciebie pierwszą pociąga ich moc.
Musisz pamiętać, że bywają niebezpieczne.
- Rozumiem, ale… - Dobrze.
A więc dla bezpieczeństwa swojego i wyspy
trzymaj się pani Wildwood
i z dala od gwiazd.
Chcę pomóc jednorożcom.
Zapamiętajcie to miejsce.
Jest dość daleko od wulkanu. Tu będą bezpieczne.
Ale pięknie.
Nie mogę.
Słyszałam waszą rozmowę. Szukasz gwiazdy?
Ostatnio mogliśmy źle skończyć.
O nic się nie martw.
Czyli twoim celem jest tylko pomoc jednorożcom?
I zobaczenie prawdziwego wulkanu.
To dobrze.
Choć raz będziesz odpowiedzialna.
Szybciej, ślamazary!
Wiesz, że Valentina jest temu przeciwna.
Same znajdziemy gwiazdę koronną.
Maluszki!
Wulkan wkrótce wybuchnie. Musimy was stąd zabrać.
Musicie współpracować.
To mi się podoba.
Pomożemy pani.
Gaz i ja zajmiemy się stadem.
Wy przypilnujcie źrebaków.
Naprawdę?
Super!
Tak się cieszę!
Chodźcie. Pobawimy się z dala od łubudu.
Traktujesz je jak dzieci.
Bo to są dzieci.
Nie trzeba im niańki, a trenera. Kto zapracuje na sukces?
Żwawo! Ruszamy w drogę.
Spójrzcie. A kuku.
Wyczuwasz coś?
Straciłam z oczu panią Wildwood. Te źrebaki się wloką.
Zmęczyłeś się? Zaniosę cię.
Żadnych forów. Musi iść jak wszyscy.
Ale Justin ma króciutkie nóżki.
Wszyscy mają króciutkie nóżki.
Fuj, powiedziałam to.
Jeśli go rozpieścisz, zostanie mięczakiem.
Avie się dostanie.
Już go nazwała. To Isabel może mieć kłopoty.
Chcesz skazać Justina na nagrody pocieszenia?
I co? Potrzebował motywacji.
Może to była za duża motywacja.
Uwielbia zwierzątka!
Dałyśmy się wrobić w rolę nianiek.
Źrebaczki nie budzą w tobie czułości?
Furi zmieniają świat, a nie pieluchy.
Mamy go!
Już rozumiem, dlaczego moja mama osiwiała.
Nasza kolej.
Zablokujemy ją od przodu, a wy od tyłu.
Kuleje.
Spokojnie. Pomożemy ci.
Mogę?
Już wiem dlaczego.
No comments yet. Be the first to leave one.