ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.
Co takiego?!
Ayane.
Możesz to powtórzyć?
Serika, tylko spokojnie.
Jestem oazą spokoju!
Serika, Ayane ma rację.
Musimy trzymać nerwy na wodzy.
Profesorze, ręce ci drżą.
Ayane.
Nie żartowałaś, prawda?
Nie.
Dla pewności przejrzałam te dokumenty kilka razy.
Wygląda na to, że Kajzer Pożyczki finansuje Korpus Kasków.
Niemożliwe.
Nie wierzę.
Przecież to znaczy...
że Korpus Kasków, nasi odwieczni wrogowie, którzy próbują przejąć Liceum Abydos,
wykorzystują nasze pieniądze do zakupu broni!
Według księgi rachunkowej do banku wpłacono siedem milionów osiemset osiemdziesiąt tysięcy jenów.
Czy to...?
Właśnie na to wygląda.
Chyba nie nadążam, co jest nie tak z tą kwotą?
Chwila, czyżby...?
Tak, tyle wynosiła nasza rata.
Mówicie poważnie?
Jakim cudem jesteście aż tyle winni?
Cały dług wynosi ponad dziewięćset milionów.
Wyjaśnienia trochę zajmą, więc zostawmy je na później.
Dobrze, czyli w tej księdze rachunkowej wpisano taką samą kwotę,
którą przekazaliśmy pracownikowi Kajzer Pożyczek.
W takim razie mamy już pewność, że nasza rata wylądowała w Styks Banku.
To nie wszystko.
Po tym, jak wpłaciliśmy naszą ratę,
Korpus Kasków natychmiast otrzymał pięć milionów jenów na swoją misję.
Na misję, tak?
Czyli Kajzer Pożyczki przekazał dodatkowe środki na jakieś zadanie,
które ma wykonać Korpus Kasków.
A co mogłoby nim być?
Prawdopodobnie przejęcie naszej szkoły.
Czyli...
Naszym prawdziwym wrogiem są Kajzer Pożyczki.
Tylko dlaczego?
Jeśli Abydos upadnie, nie otrzymają z powrotem pożyczonych nam pieniędzy.
Kajzer Pożyczki?!
To jedna z niesławnych spółek, które wchodzą w skład Korporacji Kajzera.
Nie wygląda to na działanie jednej firmy.
Co masz na myśli?
Prawdopodobnie inne spółki Korporacji Kajzera są w to zamieszane.
Możesz mieć rację.
Dziękuję wam bardzo za dzisiaj.
To my powinniśmy dziękować i przeprosić za wplątanie cię w całe to zamieszanie.
Przekażę Przyjęciu Herbacianemu wszystko, czego się dzisiaj dowiedzieliśmy.
Naprawdę?
Udało nam się znaleźć dowody na to, że Korporacja Kajzera
współpracuje z przestępcami!
Skoro znam mniej więcej waszą sytuację, nie mogę stać bezczynnie i nic nie zrobić.
Hifumi.
Bardzo ci dziękujemy!
Pomoc samorządu szkolnego Trójcy byłaby nieoceniona!
Prawda, Hoshino?
Cóż...
Jednak nadal jestem w szoku.
Nie sądziłam, że dług waszej szkoły opiewa na miliard jenów.
Nie przesadzaj!
To tylko dziewięćset sześćdziesiąt milionów.
Serika, dużo to nie zmienia.
W każdym razie jeśli przekażę wszystko Przyjęciu Herbacianemu...
Jestem pewna, że już o tym wiedzą.
Słucham?
I nie tylko one.
Samorządy Gehenny i Milenium również.
W takim razie dlaczego...
Celowo przymykają oko.
Celowo?
Bardzo doceniam twój gest, ale świat nie jest taki prosty.
Zwrócenie się do nich o pomoc mogłoby jeszcze bardziej wszystko skomplikować.
Dlaczego?
Przecież nasza placówka jest na skraju upadku.
Gdyby Trójca albo Gehenna zainterweniowały, moglibyśmy stracić kontrolę nad sytuacją.
Rozumiesz, co mam na myśli?
Któraś ze szkół mogłaby próbować wykorzystać sytuację, a wy nie bylibyście w stanie tego powstrzymać.
To chciałaś powiedzieć?
Hoshino, masz zbyt negatywne nastawienie.
Właśnie, na pewno by nam pomogły.
Też tak myślę.
Ale nie można wykluczyć najgorszego scenariusza.
Najgorszego?
Nie znoszę polityki.
W porządku.
Musi być jakieś rozwiązanie.
Prawdopodobnie jest.
Mam taką nadzieję.
W takich chwilach powinieneś być bardziej pewny siebie.
Po prostu staram się być realistą.
To może nie wystarczyć.
Dlaczego się tak na mnie patrzycie?
Po takich słowach każdy by się na ciebie spojrzał.
Najgorszy scenariusz...
Właśnie.
Nie musisz grać twardziela.
Przez to, że nie wzięłyśmy go pod uwagę, Abydos...
Przecież jesteś profesorem.
Hej, ja też tu jestem.
W moim wieku słuch już troszkę szwankuje, o czym tam mówiliście?
Posłuchaj, Hifumi ma coś do powiedzenia.
Naprawdę? O co chodzi, Faustuś?
Nie musisz mnie już tak nazywać!
Ale przecież jesteś nieustraszoną liderką Gangu Miłośniczek Bikini.
Proszę, przestańcie!
Nie droczcie się już z Hifumi!
Będę się już zbierać.
Dobrze się dzisiaj bawiliśmy.
Chyba tylko ty mogłaś tak pomyśleć, Shiroko.
Nie zapomnij o nas, dobrze?
Do zobaczenia.
Hifumi.
Trzymaj się.
Wy również, wiem, że czekają was trudne czasy, ale na pewno sobie poradzicie.
Oczywiście!
Do zobaczenia!
Myślicie, że wszystko się ułoży?
Pomartwmy się tym jutro.
Staruszkowie już dawno o tej porze śpią.
W takim razie będziemy kontynuować jutro.
Pora wracać do domu i dobrze się wyspać.
Pewnie.
Zgadzam się.
Pamiętajcie, że niedobór snu szkodzi cerze.
Cześć.
Zarwałaś nockę?
Nie, wręcz przeciwnie.
Słuchaj, Aru, jesteśmy już przygotowane do następnego ataku na Abydos.
Prawda, Kayoko?
Podłożymy kilka bomb z wyprzedzeniem i zdejmiemy nasze cele jeden po drugim.
Haruka właśnie poszła...
Słuchasz w ogóle?
Oczywiście!
Wyglądało, jakbyś...
Po prostu rozmyślałam.
Może zapytam wprost.
Odpowiada ci ten plan?
Tak.
Zamiast tyle zamartwiać się naszą sytuacją, zawsze możemy użyć forsy z tamtej torby.
Nie ma mowy!
To był zwykły przypadek, że zapomniały tych pieniędzy.
Gdybyśmy ich użyły, ucierpiałaby nasza duma złoli.
No to może zapytamy klienta o zaliczkę?
Przecież nie przyjmujemy żadnych płatności z góry.
Dobrze o tym wiecie.
Bo wtedy klient mógłby zacząć dyktować, w jaki sposób mamy działać.
Prawda?
Dokładnie.
Racja, coś takiego może się zdarzyć.
Zapłatę przyjmujemy dopiero po ukończeniu misji.
Tak musi być, bo właśnie w ten sposób działają prawdziwi złole.
Naprawdę? Od kiedy?
Od zawsze!
Abyśmy stały się pełnoprawnymi złolami, nikt nie może nam dyktować warunków!
Właśnie taka wizja przyświeca Pogromcom Kłopotów 68!
Jeśli odczuwasz zbyt dużą presję, zawsze możemy wrócić do Gehenny.
Ale wtedy miałybyśmy na karku Oddział Prefektów.
Co racja, to racja.
Musiałyśmy naprawdę nadepnąć im na odcisk.
Pamiętajmy też, że uchodzą za najbardziej przerażający klub w Kivotos.
Tylko że to zasługa Hiny — prefekta naczelnego.
To ona jest głównym ogniwem ich potęgi.
Co oznacza...
że pozostałe członkinie nie powinny być problemem.
Mocne słowa.
Dałybyśmy radę, gdybyśmy dobrze wszystko rozegrały.
Powrót nie wchodzi w grę.
Abyśmy stały się pełnoprawnymi złolami, nikt nie może nam dyktować warunków.
Taka wizja przyświeca Pogromcom Kłopotów 68, prawda?
Dokładnie.
Widzę, że wróciłaś, Haruka.
Dobrze się spisałaś.
Wykonałam zadanie.
Aru.
Zawsze jestem do twojej dyspozycji.
Na twoje życzenie wysadzę w powietrze cały świat.
Właśnie tymi rękami.
Czyżbyś zgłodniała, Aru?
Cicho bądź.
Chodźmy coś zjeść.
Dobry pomysł.
Gdzie idziemy? Shiba Seki Ramen?
Nie masz się czym martwić.
Ta dziewczyna pracuje tylko popołudniami.
W takim razie możemy tam iść.
Haruka, pośpiesz się.
Dobrze!
Dzień dobry.
Jesteś wcześniej niż zwykle.
Dzieńdoberek, psorku.
Hoshino, Nonomi, co tu porabiacie?
Nic z tego.
To moja poducha.
Nawet o tym nie pomyślałem!
Właśnie, Hoshino.
Moje uda nie należą tylko do ciebie.
No comments yet. Be the first to leave one.