Smoking Behind the Supermarket with You

Smoking Behind the Supermarket with You (スーパーの裏でヤニ吸うふたり)

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ ഡൗൺലോഡ് ചെയ്യുക

സീസൺ 2

റിലീസ് വിവരങ്ങൾ

Smoking Behind the Supermarket with You S02E02 WEB-DL CR pol Crunchyroll
കമന്ററി എഴുതിയത് Crunchyroll

ടാഗുകൾ

webdl
പ്രസിദ്ധീകരിച്ചത്: 2026-07-30
ഡൗൺലോഡുകൾ: 1
ശ്രവണ വൈകല്യമുള്ളവർക്ക്: No

Polish സബ്ടൈറ്റിൽ പ്രിവ്യൂ

ആദ്യത്തെ 141 വരികൾ.

Dziś kończę wcześniej. Tak jest!

PROMOCJA ŚWIEŻE WIOSENNE WARZYWA

Zapraszam do kasy.

A... dobrze.

Razem 1040 jenów.

Proszę.

Reszta i paragon.

Zbliża się pan do otrzymania nagrody za punkty.

Dobrze.

Jutro chipsy mochi będą za połowę ceny.

Dziękuję.

Zastąpię cię, Yamada.

- Coś jest nie tak. - Co?

Ale nazbierałem punktów. Bardzo dziękuję.

JAK TO ZWYKLE WYGLĄDA

Moja obsługa klienta chyba się nie sprawdziła.

W czym?

Mam wielką ochotę zapalić.

Wpadnij jeszcze, Sasaki.

PAPIEROS 2. POKRZEPIENIE ZA SUPERMARKETEM

Tayama...

Bez niej nie dam rady tu zapalić.

Hej. Przyszła twoja łatwa zdobycz.

Tayama?!

Co tam?

- Właśnie skończyłaś pracę? - Tak.

Dobra robota.

Chciałeś zapalić, prawda? Dlatego tu przyszedłeś.

- To chodź. - Dobrze! Dziękuję!

Ale westchnienie.

Coś cię gryzie, Sasaki?

No więc...

Chyba tak.

Yamada się tym martwiła.

Co? Czy zachowałem się przy niej jakoś niewłaściwie?

Nie o to chodzi.

Martwiła się, bo wyglądałeś na przygnębionego.

Jest naprawdę troskliwą i osobą.

Tobie też dziękuję, Tayama.

Ja tylko przekazałam wiadomość.

Ale przyszłaś tu specjalnie, żeby mi to powiedzieć.

Masz rozpuszczone włosy, pomyślałem,

że specjalnie się spieszyłaś, żeby ze mną porozmawiać.

Tayama! Nie dmucha się dymem ludziom w twarz!

Po prostu nie chciało mi się układać włosów.

A wiadomość przekazałam, bo...

Nie powiem ci dlaczego.

Możesz za to winić swój dzisiejszy tupet.

Tupet? Jaki tupet?

Co masz na myśli?

- Za dużo tupetu jak na takiego gapę. - Słucham? Nie jestem gapą.

- Naprawdę jestem takim gapą? - Co się stało?

Tayama...

Mogłabyś spojrzeć na coś zupełnie obiektywnie?

O co chodzi?

Czy ja wyglądam groźnie?

Wszystko w porządku?

Skąd ci się wzięło takie zabawne pytanie?

Zabawne?

Bo widzisz...

Dzisiaj doprowadziłem do płaczu nową pracownicę, młodą absolwentkę.

W pracy jesteś tym wrzeszczącym typem?

Zabawne.

Hej! Lepiej mnie posłuchaj, ty...

Oczywiście, że nie!

Popełniła drobną pomyłkę,

więc chciałem ją podnieść na duchu,

ale chyba odebrała moje słowa odwrotnie.

Następnym razem pójdzie lepiej.

Co? Ja...

Co z tobą, Sasaki?!

Bardzo przepraszam.

- Sasaki ostro jej nagadał. - Podobno doprowadził nową do płaczu.

Sasaki? Niemożliwe!

Byłoby mi okropnie, gdyby przeze mnie znienawidziła swoją pracę.

Nie widzę problemu.

Przecież u was haruje się jak w kołchozie. Ciągle zostajecie po godzinach.

Pewnie i tak odejdzie.

Nie mów tak...

Poza tym dopiero skończyła studia i zatrudniła się w waszej firmie.

Z czasem sama się przekona, że jesteś dobrym człowiekiem.

O ile tyle wytrzyma.

Dzięki.

Yamada pewnie nigdy nie miałaby takiego problemu.

Czemu nagle o niej?

Na pewno nie doprowadziłaby nowej pracownicy do łez.

W przeciwieństwie do mnie z moją groźną aparycją?

Nie o to mi chodziło.

Racja, ją mogą przestać szanować, ale nikt nie będzie się jej bał.

Przestać szanować?

Ja uważam, że jest niesamowita.

Zawsze jest pogodna, nawet na nocnej zmianie,

i troszczy się o tak kłopotliwych klientów jak ja.

Chciałbym umieć podchodzić do wszystkiego z uśmiechem, jak ona.

Pracowników sklepów szkoli się, by zachowywali perfekcyjny uśmiech.

- Naprawdę? Ciebie też tego uczyli? - Tak.

Masz zmrużyć oczy.

Unieść kąciki ust i pokazać górne zęby.

O, tak!

Tayama...

Co?

Co?

Przepraszam. Wybacz.

Po prostu kompletnie mnie zaskoczyłaś.

W takim uroczym wydaniu też ci bardzo do twarzy.

Co?

Tayama?

Nie, to ja powinnam cię przeprosić.

Zamiast pokazywać powinnam cię poinstruować.

P-Preplasam, Tayama! Esteś za?

Nie mauem zly intyncji!

Dobrze. Na dziś koniec ćwiczenia uśmiechu.

Przepraszam.

Zapamiętaj to uczucie i ćwicz dalej.

- Ja... - Jasne?

Tak jest!

GENKI TRADING

Naprawdę przepraszam za wczoraj!

Nie chciałam się rozpłakać...

Po prostu to mnie przerosło.

Wyjdźmy na zewnątrz, tu jest nadymione. - Nie szkodzi.

Bardzo przepraszam, że postawiłam pana w tak złym świetle.

Proszę nie przepraszać. Też mogłem ująć to inaczej.

Ależ nie ma potrzeby!

Wiem, że jest pan dobrym człowiekiem. To ja coś źle zrozumiałam.

Sama się przekona, że jesteś dobrym człowiekiem.

Na początku każdy popełnia błędy. To zupełnie normalne.

Nie przejmuj się.

Jeśli czegoś nie wiesz, nie wahaj się pytać.

Dziękuję bardzo.

Ale gładko poszło.

Nie psuj chwili!

Zapraszam do kasy.

Proszę, pański paragon.

Dziękuję.

Dziękujemy! Zapraszamy ponownie!

W takim uroczym wydaniu też ci bardzo do twarzy,

Tayama.

Nie śmiej się z tego, Sasaki.

Cały czas go widzisz.

Już wiosna, więc pomyślałem, że wyjdę bez kurtki na papierosa,

അഭിപ്രായങ്ങൾ

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left