The first 200 lines.
To jest Free City.
Widzicie typa? To jeden z tych w okularach.
A ludzie w okularach... są bohaterami.
WITAJCIE WE FREE CITY
Mają na wszystko wywalone i trzęsą całym miastem.
Jesteś taki twardy.
Wiem.
Widzicie? To nie jego fura.
I nie jego żona.
Bo typy w okularach mogą sobie robić, co tylko chcą.
Mają swoje różne misje,
odjechane fryzury i ekstra ciuchy.
Prawo to dla nich nie nakaz, tylko luźna sugestia.
Na przykład kolega fury raczej nie odda.
Ani tej miłej pani.
Nie mówiłem? Bohater.
Nazywam się Facet i żyję w prawdziwym raju.
Dzień dobry, Złotku.
Mieszkam we Free City od zawsze.
Mam najlepszego kumpla, złotą rybkę
i pracę w banku.
Czego jeszcze chcieć?
W niedzielę ciepło, wystąpią sporadyczne strzelaniny.
Warto iść na plażę, byle nie Plażę Zabójców,
gdzie spadnie grad pocisków ze skradzionego śmigłowca...
Każdy dzień zaczynam od kubka najdoskonalszej kawy na calutkim świecie.
- Średnia z mlekiem, podwójny cukier. - No pewnie.
Zaskakująco gorąca.
Rany, ale dobra.
Jak pierwszy raz, tylko że w buzi.
Dzięki, że włożyłaś w to tyle serca.
Nie ma za co!
Posterunkowy!
Miłego dnia.
Nie życzę dobrego dnia! Życzę świetnego dnia!
Ja cię kręcę.
Nikt się nie skusił na te ślicznotki? Dziś jest ten dzień.
- Codziennie jest ten dzień. - Wrócę po nie.
Bieżące saldo
Już prawie.
Najlepsza kawa wszech czasów.
Chcę napisać o niej balladę.
I tańczyć przy niej. Ciałem.
Uwielbiam to życie.
Dobrze znać swoje miejsce.
Strefa komfortu daje komfort.
Joe!
Te poniedziałki, co?
Święta prawda!
We Free City mam wszystko, czego potrzebuję.
Nie życzę dobrego dnia.
DZISIAJ
Życzę świetnego dnia.
Dzięki.
Do zobaczenia.
Poza jedną rzeczą.
Szczęśliwi.
Nie świruj, Facet. Znajdziesz kogoś.
Spoko, Kumplu.
Szukam tej jedynej, odkąd pamiętam.
Może nie jest mi to pisane.
Wszyscy na ziemię!
- Wiem, na kogo czekam. - Zgadnę.
Uwielbia dziwne żarty
- i pogodne przeboje pop. - Tak, to ona.
Wprowadziła się do mojej głowy.
I wiesz co? Eksmisja jej nie grozi.
Ani się nie wprowadzi, ani nie wyprowadzi.
Czemu? Bo nie istnieje.
- Zmyśliłeś ją. - Okrutne słowa.
Jesteś wredny.
Nie strugać bohaterów. Zaraz będzie po wszystkim.
Piwko na plaży po robocie?
No jasne, że piwko na plaży.
Tak się cieszę.
Ja też.
Co masz?
Dowód na tajny poziom. Tego szukasz, nie?
Wideo albo screenshot?
Nie, ale wiem, kto ma.
Wiesz, co robię tym, którzy marnują mój czas?
Ostro pogrywasz.
Jesteś Brytyjką czy to filtr?
Możemy się spotkać w realu.
U twojej mamy w piwnicy? Nie skorzystam.
Żartownisia.
Dobra, tu masz mapę z namiarami.
Nie wiem, jak tam dotrzesz, ale polecam klip numer 56.
Jedno pytanko.
Co w nim niezwykłego?
To, że każdy frajer, który pyta, długo nie pożyje.
No tak. Super.
Coś ty taka nerwowa?
Poważnie, chodzi o kasę czy expa?
Pytasz, nie żyjesz.
Widziałeś, jakie miał buty ten rabuś?
Ten o 14:30?
Nie, o 16:00.
Wiązane nad kostką, megamiękka podeszwa z pianki.
Prawie nie czułem, jak mi zdeptał twarz.
Nieźle.
Życie w wielkim mieście. Spełnienie marzeń.
Coś się chmurzy.
Ktoś widział moje koty?
Słyszę to bez przerwy na mieście.
"Nikt nie bierze buta na twarz jak Facet".
Jakby nic się nie stało.
Nie życzę dobrego dnia. Życzę świetnego dnia!
Uwielbiam ten kawałek.
Coś nowego.
To ona.
Jaka ona?
Dziewczyna moich snów.
Ona istnieje.
Muszę z nią pogadać.
Stój, człowieku. Laska ma okulary.
No i?
Jak to?
Oni nie gadają z takimi jak my!
Wiesz o tym!
Muszę spróbować.
No weź, Facet!
A co z piwkiem na plaży?!
Przepraszam!
ZAPISYWANIE
Już wkrótce! Free City 2!
Więcej! Mocniej! Lepiej!
Free City 2: Rozpierducha.
Pakiet Zagłady gratis.
Skończyłaś?
Przepraszam, już zamykacie?
Tak.
Chyba że zamówisz drugie espresso na kolejne cztery godziny.
Lubisz tę grę, co? Mój bratanek jest od niej uzależniony.
Wszyscy mają obsesję.
Free City? Nie.
Wytoczyłam proces wydawcy.
A dowody są w grze.
Więc wzięłam kody i...
Szkoda, że zamykamy i nie mogę dłużej słuchać.
Dzień dobry, Złotku.
Średnia z mlekiem, podwójny cukier.
Średnia z mlekiem, podwójny cukier.
W zasadzie... spróbowałbym cappuccino.
Cappuccino. Miło kapiące słowo.
Jak literkowy wodospad.
Słucham?
Chcę spróbować cappuccino.
Proszę.
Średnia z mlekiem, podwójny cukier.
Zawsze to bierzesz. Jak wszyscy. Codziennie. Zawsze.
- Ale... - Ktoś tu się prosi o kulkę.
Posterunkowy.
Chciałem tylko spróbować nowego smaku.
Czaisz? Tak?
Cześć.
Ale się dałaś wkręcić.
Średnia z mlekiem, podwójny cukier.
Niezła ściema.
Podpuszczam was, żarcik!
Tylko żartował!
Miałbym się wyrzec takiej rozkoszy?
Nie ma opcji.
Ale wrzątek.
Jakby Jezus obmywał mi język,
mówiąc mojemu ojcu:
"Chłopak wyszedł na ludzi".
Wielkie dzięki. Posterunkowy!
Miłego dnia.
Cappuccino.
Nie życzę dobrego dnia.
Życzę świetnego dnia, chyba.
Tak, wzajemnie.
Wszyscy na ziemię!
Nie strugać bohaterów. Zaraz będzie po wszystkim.
To ta dziewczyna.
Przerabialiśmy to.
Próbowałeś do niej zagadać wczoraj.
To nie przejdzie.
Nosi okulary. Trzymamy się z dala od takich.
Może skołuję okulary dla siebie.
Co ty bredzisz?
Co ja wyprawiam?
Czołem!
Coś ty powiedział?!
Cześć.
Chcę twoje okulary.
Po prostu...
pożyczę je na sekundkę.
Co ci odwala?!
Wracaj na miejsce.
To tylko zwykły enpec. Rozwal skur...
Oddam za sekundę.
Nie podchodź! Nie, mówię!
Stój!
Algorytm ci nawala?
Ja tu rabuję!
A ty masz grzecznie leżeć!
Nie wstawaj!
Leż, mówię!
No comments yet. Be the first to leave one.