The first 200 lines.
STREFA CZWARTA, GOYANG, 20.00.
Dawno nie kręciliśmy nocą.
Mój styl życia ostatnio…
przypomina noworodka.
- Budzę się o szóstej czy siódmej. - Tak.
- Bo… - Zasypiam między 22 a 23.
Masz dziś wkurzającą fryzurę.
Co…
- Podciąłem je. - Dlaczego
- trochę tu zostało? - Nie o to chodzi.
Od razu powiedziała, że dziwnie wyglądam.
Wyglądasz jak kapuś.
A ty masz przyczepione cztery suszone dorsze.
- Co z tobą? - Hej.
- Jak z baru. - Co?
Wcale nie.
- Baru? - Sushi z krewetkami.
Wiesz, prawda?
Moje koleżanki mają po dwa warkoczyki.
I są po trzydziestce.
- To prawda. - Przestań.
To wredne. Pierwszy raz tak się czeszę.
- Miło was widzieć. - Cześć.
Podczas ostatniej symulacji zapewniliśmy wam
relaksujący odpoczynek jako nagrodę za ciężką pracę.
Odpoczynek. Akurat.
Denerwowaliśmy się.
Wiem. Jak wjechaliśmy do wody…
Było żenująco i przerażająco.
To było najtrudniejsze.
Najtrudniejszy program w historii.
Odpoczynek z rozkazami wydawanymi z łóżka.
- Obyście mieli dobre wspomnienia. - OK.
Pozwólcie, że wyjaśnię dzisiejszą symulację.
- Co to? - Jak się przyjrzycie ubraniom…
- Kamizelka ratunkowa. - Tak.
- Tak. Dzisiaj, jako ratownicy, - Ratownicy.
będziecie ratować i chronić ludzi.
Co też dziś wymyśliliście?
Wytrzymajcie te niekończące się cztery godziny.
Weźcie leżące przed wami przedmioty
- i idźcie. - Zaczynamy?
- To… - Będziemy ratować ludzi?
Oni zajmują się tylko własnym bezpieczeństwem.
Ciekawe, co to będzie tym razem.
Co? Zegar ruszył od razu.
STREFA ZOSTAŁA AKTYWOWANA
Symulacja rozpoczęta.
- Co to… - Rety.
- Ale wielki lokal. - Co to?
- Lody. - Jest też to.
- I ramyeon. - Ramyeon!
- Zjemy lody? - Boże.
Obowiązkowo.
- Serio? - W takim miejscu.
- Co za widok. - Dobre.
Czas leci.
- To takie… - Dziś będzie łatwo.
- To dla nas dobrze. - Wiem.
Co dziś robimy?
Nikogo tu nie ma. Nie trzeba nikogo ratować.
Wytrzymać cztery godziny, ratując ludzi.
Ale nie ma kogo ratować, prawda?
- To łatwe. - Dawno nie byłem na basenie.
W pustym aquaparku…
- Co się dzieje? - Hej!
Szybko.
- Szybko! - Co się dzieje?
Co, do diabła?
- Szybko! - Co się dzieje?
Co, do diabła?
Rany, co to ma być?
To zombie. To znowu symulacja z zombie.
W 1. SEZONIE STAWILI CZOŁA STRASZNYM WYZWANIOM Z ZOMBIE
JUŻ SIĘ SPOTKALIŚMY, PRAWDA?
- Szybko. - Hej.
O rety.
Jest taki szybki!
Szybko. To takie nieprzewidywalne.
Co zombie robi w aquaparku?
PRZETRWANIE
To takie nieprzewidywalne. Co zombie robi w aquaparku?
Pospieszcie się.
Ale dlaczego… cholera!
- Biegnie za nami. - Czemu…
- Co robimy? - Gdzie uciekać?
- Mamy iść tam? - Szybko, tutaj.
- Nie. - Powinniśmy wejść do wody?
Nie może wejść.
- Nie… - Nie może wejść.
- To woda. - Nie wejdzie.
- Nie mam zmiany ubrań. - Nie może.
- Nie mam gatek na zmianę. - Nie może.
ZOMBIE BOJĄ SIĘ WODY
- Nie wejdzie do wody. - Zombie…
Patrzcie. Jeśli oktagonalny cel…
…zombiaka zmieni kolor po kontakcie z wodą,
zombiak będzie zneutralizowany.
- Oktagonalny cel? - Co to?
To musi być to.
Oblejmy go wodą.
- I tak nie może tu wejść. - A po co?
Co z nim?
Hej, Kwangsoo. Stój!
Widzisz? Chroni to ciałem.
Czyli zombie nienawidzą wody.
Jest taki straszny.
Jak to oblać wodą?
Zombiaków można atakować pistoletem wodnym.
- Nie widzę. - Już go macie.
- Mamy już pistolet wodny? - Gdzie?
- Pistolet wodny? - Gdzie on jest?
Już go mamy go?
Jeżeli ktoś z ekipy wejdzie do wody,
czas się zatrzyma.
Czas nie leci, jak jesteśmy w wodzie.
- Oszaleję. - Wyjdźmy.
Zegar przestał odliczać.
- Ale gdzie mamy pójść? - Gdzie pistolet?
- Gdzie… - Nie mam go.
NIE DOSTALIŚMY PISTOLETU
- Chwila. - Może wyjdźmy?
To mądry zombiak.
Spróbujmy najpierw
tam pobiec.
ZEGAR WŁĄCZY SIĘ POZA WODĄ
- Musimy iść, póki jest jeden. - Chodźmy teraz.
Szybko, wyjdźmy.
- Zombie jest szybki. - Szybko.
Biegnie.
- Rety. - O nie!
Jest taki szybki!
Gdzie mamy iść?
- Co… - Czemu jest taki…
Napisali, że mamy już pistolet.
SCHOWAJCIE SIĘ… BO WAS POŻRĄ
Ale nie mamy.
GDZIE JEST PISTOLET NA WODĘ?
Najpierw musimy znaleźć pistolet.
Jak ich trafimy, nie będą się ruszać.
Czemu napisali, że już go mamy?
Nie mam pojęcia.
Nie mamy go.
- Co? - Nie strasz.
Co jest?
- Co? - Nie strasz.
Co jest?
- No co ty. - Przez cztery godziny…
BELKI RATUNKOWE, KTÓRE DOSTALI
- Szybko! - Co się dzieje?
Gdzie pistolet na wodę?
Co? Niemożliwe.
Super, że go znalazłeś.
- Będziemy go nosić ze sobą i… - Znajdźmy więcej.
Chodź tu.
PODSTAWOWY PISTOLET
Yuri, oddaj mi to.
Próbujesz przetrwać sam?
- Co? Chcę wszystkich chronić. - Bzdura.
Potrzebujemy co najmniej trzech pistoletów.
- Teraz… - Chcą, by tylko jedno z nas przeżyło?
Ma dwa spusty. Chwila.
Wow. Teraz mamy dwa.
DZIELI SIĘ NA DWA
Jesteś geniuszem.
- Papier, kamień, nożyce. - Wystarczy.
- Jaeseok. Zaczekaj. Posłuchaj. - O co chodzi?
Kto go znalazł?
Jesteś geniuszem.
Nie możesz go dostać.
- Kwangsoo. - Kto go znalazł?
- To nieistotne. Przestań. - Chcesz zginąć?
Zaufaj nam.
STRZELAMY, TY WSPIERAJ
Ale…
Tutaj tez może być zombie.
Coś tu jest.
Skrzynka wodna Strefy.
Woda z lodem. Chyba musi być woda z lodem.
PISTOLETY TRZEBA ŁADOWAĆ WODĄ Z LODEM ZE SKRZYNKI WODNEJ
- To musi być to. - Możemy…
- Ach, to. - Możemy tym chlapać wodą.
To się może udać.
BUTELKA DO ŁADOWANIA
Co mam robić?
Jak mam broń, nie mają szans. Zwłaszcza pistolet na wodę.
- Tak. - Jest dobry.
JEST ZNANY JAKO
SNAJPER YU I FANTASTYCZNIE STRZELA
TERAZ, GDY MAM BROŃ
Znowu chodzi tym dziwnym stylem.
TO ZOMBIAKI POWINNY SIĘ DENERWOWAĆ
Chcę jeszcze jeden pistolet.
- Musi gdzieś być. - Musimy go znaleźć.
Jeśli jedno z nas przeżyje, to będzie sukces.
Czyli…
Jaeseok, strzelaj.
Zastrzel go.
Wyjdź.
Zastrzel go!
No comments yet. Be the first to leave one.