Season 1

Release info

Ameku MD Doctor Detective - S01E10 [CR WebDL 1080p]-shisha
[MALD] Ameku M D : Doctor Detective S01E10 (1080p WEB-DL H264 Dual Audio EAC3 2 0)
[Erai-raws] Ameku Takao no Suiri Karte - 10 [1080p CR WEBRip HEVC EAC3][MultiSub]
[SubsPlease] Ameku Takao no Suiri Karte - 10 (1080p)
Ameku M D Doctor Detective S01E10 Dr Sherlock 1080p CR WEB-DL AAC2 0 H 264-VARYG
Ameku M D Doctor Detective S01E10 Dr Sherlock 1080p CR WEB-DL AAC2 0 H 264 DUAL-VARYG
A Commentary by pcela
Napisy przygotowała grupa fansuberska Shisha Tłumaczenie: Krystynka

Tags

webdl
anime
full_subtitles
softcoded
shisha
Published on: 2025-04-09
Downloads: 43
Hearing Impaired: No
FPS: 23.976

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Co?

Szybciej!

Nie otwiera się! Zamknięte na klucz!

Cholera! Szybko, bracie!

Drzwi są zamknięte na klucz!

Ratunku...

Daiki?

W gabinecie...

Da... Daiki!

Niewydolność krążeniowo-oddechowa!

Co?!

Trzeba go reanimować!

Zadzwońcie po karetkę!

Już!

Raz, dwa, trzy, cztery...

Co to ma znaczyć, Ptasiu?!

W marcu delegacja doktora Takanashiego się skończy

i wróci do szpitala uniwersyteckiego.

Dlaczego musisz wracać?

Jeden z lekarzy ze szpitala przy Uniwersytecie Medycznym Junsei

w zeszłym miesiącu musiał odejść z pracy.

Przywracają mnie, żeby go zastąpić.

Co? I dlaczego nagle nie może pracować?

Słyszałem, że ma jakieś kłopoty.

I co, to już postanowione?

Tak. Na to wygląda.

W przyszłym tygodniu ogłoszą to oficjalnie.

Od kwietnia Takanashiego zastąpi inny lekarz.

Proszę posłuchać, doktor Takao...

Jestem pewien, że mój następca będzie dla pani świetnym pomocnikiem.

Ktoś taki jak ty...

Nie jesteś mi potrzebny! Zjeżdżaj na swój uniwersytet czy gdzie tam!

Tylko się plączesz pod nogami ze swoim ptasim móżdżkiem!

Czemu z ptasim móżdżkiem?

Takao!

A jaki móżdżek miałby mieć głupi ptak?

Zejdź mi z oczu!

Wynoś się w podskokach!

Przepraszam za zachowanie Takao.

Nic nie szkodzi.

Myślę, że zmartwiły ją wieści o pańskim wyjeździe.

Mam nadzieję, że sobie poradzi.

Doktorze Ptasiu!

Konoike?

Co to ma znaczyć? Pod koniec miesiąca odchodzi pan ze szpitala?!

Uspokój się trochę.

Jak mam się uspokoić?

Nic nie poradzę.

Takie dyspozycje z samej góry.

Skąd w ogóle masz tę informację?

Wczoraj w nocy zadzwoniła do mnie doktor Takao.

Wściekła jak osa.

No co?

Zamierzasz zostawić doktor Takao?

Nikogo nie zostawiam.

Moim zdaniem stworzyliście zgrany duet.

Zgrany duet?

Wiadomość?

Doktor Takao!

Długo ci zajęło.

Przepraszam.

Nagłe przypadki...

Seiji Kuwata.

Co?

Mówię, że Seiji Kuwata.

To ten lekarz, który nagle nie mógł pracować, tak?

No tak, zgadza się.

Twój starszy kolega ze szpitala przy Uniwersytecie Medycznym Junsei, Seiji Kuwata,

jest zamieszany w sprawę morderstwa.

Co?

Jeszcze go nie aresztowali,

ale jest przesłuchiwany w charakterze podejrzanego.

No jak...

W dodatku to nie jest zwykłe morderstwo.

Zagadka zamkniętego pokoju!

No i dokąd jedziemy?

Spójrz na to.

„12 marca miejski komisariat Tanashi

skierował do prokuratury dokumenty w sprawie podejrzanego Ryuichira Kuwaty,

właściciela Szpitala Ogólnego Kuwata.

Nie zgłosił policji zastanawiającego przypadku zgonu

i jest podejrzany o naruszenie ustawy o zawodzie lekarza”.

Ten „zastanawiający zgon” to po prostu morderstwo.

A Ryuichiro Kuwata, który był na miejscu zbrodni, jest ojcem Seijiego Kuwaty.

Jedziemy z nim porozmawiać.

Że też poszedł pani na rękę.

Przecież on też jest lekarzem.

Najwyraźniej słyszał o mojej genialności.

Jasne.

Kuwata chce pomóc oczyścić syna z podejrzeń.

To wszystko jego wina.

Przez niego wszystko się posypało.

Przepraszam, ale o kim pan mówi?

Daiki Kuwata. Mój nieżyjący starszy syn.

Co? Czyli ofiara to starszy brat Seijiego?

Tak. Zgadza się.

Najpierw proszę opowiedzieć więcej o Daikim Kuwacie.

Był zwykłym chuliganem.

Umieściłem go w prestiżowej szkole,

ale w liceum zaczął zadawać się z typami spod ciemnej gwiazdy.

W końcu wyrzucili go za wymuszanie pieniędzy od kolegi z klasy.

Odszedł z domu, ale czasem przychodził, żeby wyłudzić pieniądze.

Pewnego dnia moja cierpliwość dobiegła końca.

Wtedy ten pasożyt zakradł się do mojego gabinetu, gdzie były pieniądze, książeczka oszczędnościowa,

a nawet akt własności domu.

Ukradł je?

Nie. Moi pracownicy go odkryli i szybko złapali.

Co ty robisz?!

Wtedy mu przyłożyłem i powiedziałem, że nie jest już moim synem.

Od tamtej pory nie widziałem Daikiego przez wiele lat.

A dlaczego Daiki zszedł na złą drogę?

Przecież musi być jakaś przyczyna.

Czy warto poruszać ten temat?

Skąd mam wiedzieć? Może usłyszę jakieś ważne wskazówki.

Krótko po tym, jak poszedł do liceum,

matka Daikiego popełniła samobójstwo.

Czyli samobójstwo matki tak go zszokowało, że zszedł na złą drogę?

Chwileczkę. Powiedział pan „matka Daikiego”.

Czyli jest jeszcze matka Seijiego?

Tak.

Daiki i Seiji to bracia przyrodni. Każdego urodziła inna kobieta.

Kiedy żona dowiedziała się o zdradzie, postradała rozum i odebrała sobie życie.

I potem ożeniłeś się z matką Seijiego Kuwaty?

Tak. Ożeniłem się rok po śmierci poprzedniej żony.

Druga żona zmarła trzy lata temu na raka.

Teraz proszę opowiedzieć, co się stało w dniu zdarzenia.

Świętowaliśmy moje siedemdziesiąte urodziny,

a jednocześnie 35-lecia szpitala.

Ale nagle pojawił się Daiki.

Daiki był zaproszony?

A skąd!

Musiał się o tym gdzieś dowiedzieć.

Moje najszczersze gratulacje.

Przepraszam, ale nie może pan...

Dziękuję bardzo za...

Spadaj.

Staruchu! Kopę lat!

Daiki!

Nieźle się wozisz jak na taką gnidę.

Wyrzucił stąd własnego syna jak psa.

Czy wy w ogóle wiecie,

że moja matka umarła, bo dziadyga zalał inną babkę?

Trup matki jeszcze nie ostygł, a ten wziął drugą babę,

a mnie przegnał z domu.

To największy śmieć, jakiego znam!

Nie uważają państwo?

Bracie, przestań!

Co?

Już się tak nie poczuwaj, Seiji.

Hę? Czy doktorowi Kuwacie nic się nie stało?

Niestety stało.

Stracił dużo krwi z powodu uderzenia w głowę.

Dlatego kazałem Seijiemu natychmiast jechać do naszego szpitala.

A Daikiego wyrzuciłem za drzwi!

I on po prostu odszedł?

Najpierw się szczyl stawiał, ale jak postraszyłem policją, to od razu dał nogę.

Na przyjęciu miałem ogłosić, że wkrótce przechodzę na emeryturę,

a Seiji zostanie nowym prezesem szpitala.

I oczywiście...

Ten drań wszystko zepsuł!

I potem doszło do tragedii?

Dokładnie.

Kiedy sprzątaliśmy po przyjęciu, zadzwonił telefon.

Kiedy on w końcu przestanie mnie dręczyć?

Linia wewnętrzna?

Ratunku...

Daiki?

W gabinecie...

Na wszelki wypadek poszedłem to sprawdzić z kilkoma osobami.

Kto panu towarzyszył?

Mój młodszy brat Kojiro, który jest dyrektorem medycznym,

oraz jeden z pracowników szpitala.

Nie czułem się najlepiej, więc nie dotrzymałem im kroku.

Szybko!

Nie otwiera się!

Gdy otwarliśmy drzwi...

Daiki leżał na środku pokoju.

Da... Daiki.

Miał zatrzymanie krążenia i oddechu.

To tam doszło do morderstwa w zamkniętym pokoju, co?

Kojiro od razu przeszedł do reanimacji

i zabraliśmy go na nasz oddział ratunkowy, ale zmarł tuż nad ranem.

W akcie zgonu jako przyczynę śmierci wpisał pan chorobę

i skremował Daikiego?

Tak.

Ale przecież na pewno pan wiedział,

że w takiej sytuacji najpierw należy skontaktować się z policją!

Być może.

Nie praktykuję od dawna, więc zapomniałem o pewnych rzeczach.

Ale dlaczego policja wszczęła śledztwo?

Przecież nie zgłaszał pan nienaturalnej śmierci.

Ktoś im doniósł.

Ktoś z personelu?

Komuś zachciało się wplątać w to policję!

Sugerują, że Daikiego zamordowano, a ja celowo próbowałem to zatuszować.

Gabinet jest zazwyczaj zamknięty na klucz?

Nie. Każdy w domu może do niego wejść, kiedy chce.

Klucz mam tylko ja i Seiji.

Ale w dniu zdarzenia drzwi były zamknięte, zgadza się?

Tak. Były zamknięte, to na pewno.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left