Why Not!

Why Not! (Dlaczego nie!)

Download Polish Subtitle

Release info

Dlaczego Nie 2007 720p WEBRip x264 AAC-[YTS MX] Polish (SDH) pol
A Commentary by westmovies

Tags

webrip
web
x264
720p
720
BRip
TS
YTS
Published on: 2022-06-21
Downloads: 23
Hearing Impaired: Yes

Polish subtitle preview

The first 194 lines.

Dostanę się na studia, znajdę fajną pracę

i spotkam królewicza z bajki. Taki mam plan.

Co ty, tato, na to?

No to jest dobry plan.

No. I jeszcze trójka dzieci w odpowiednim czasie.

Byle nie odwrotnie.

Wiesz co? Jakby coś nie wyszło,

to pamiętaj, że zawsze jeszcze jest…

plan B.

To znaczy?

Zawsze możesz tu wrócić, pomagać mi.

- Plan B to porażka. - E tam.

Całe moje życie to jest plan B.

Proszę cię.

Oprócz ciebie, mamy…

Tylko tyle mi się udało.

Małgosiu? Proszę cię, obiecaj mi coś, dobrze?

Obiecuję. Wszystko, co tylko zechcesz.

Kochanie, wiesz, że jesteś moim ulubionym dzieckiem, prawda?

Bo jedynym. I tylko ze mnie możesz być dumna.

- Halo! - Gosia!

Proszę pana! Niech się pan zatrzyma!

Dzień dobry. Jedzie pan może do Warszawy?

Zapraszam.

No masz! Ja myślałam, że my tu poczekamy trochę.

Widocznie mamy pecha. Pa.

Pa! Uważaj tam na siebie.

[nastrojowa piosenka „Sway” The Pussycat Dolls]

Cześć.

Cześć.

Składasz papiery? Będziesz zdawać?

No.

Ja też. Mam na imię Piotrek.

A mogę zobaczyć twoje prace?

Wolałabym nie.

Ale ja tam zdaję już trzeci raz i trochę wiem, co im się podoba.

Chyba nie, skoro podchodzisz trzeci raz.

No tak. Ale w tym roku zdam, zobaczysz.

To co?

Niezłe.

Naprawdę całkiem fajne.

Tylko tamtych musisz o tym przekonać.

Postaram się.

A ty jak masz na imię?

Gośka.

Cześć.

No i co, Gośka?

My tam w ogóle idziemy?

Piotrek! Nie możemy się spóźnić!

- Niby dlaczego? - Bo nas wyleją.

- Pierwszego dnia? - Nie wygłupiaj się.

- Ile my się już znamy? - Pięć lat.

- A ile mieszkamy ze sobą? - Trzy miesiące.

I nie zauważyłaś, że mi się ciągle rozwiązują buty?

Nie denerwuj się. Absolwentów ASP tak łatwo się nie pozbywają.

Absolwentem ASP jestem ja, ciebie wylali.

Ale potem przyjęli, i to na malarstwo.

Ale po dwóch latach znowu wylali.

- A ty nie bądź taka precyzyjna. - Dobra.

Teraz już mnie nikt znikąd nie wyrzuci, bo wiem, jak się ustawić.

Jasne.

Dlaczego tak ci w ogóle zależy na tej robocie, co?

Wiesz dlaczego?

- Bo jest. - Aha, i o tym właśnie marzyłaś, tak?

Aha.

Coś trzeba mieć na przeczekanie.

Prędzej czy później ktoś się na nas pozna.

A ja uważam, że…

Przepraszam, agencja reklamowa które piętro?

- Na 12., tędy. - Dziękuję.

są parą, która rok temu

wygrała na loterii siedem milionów funtów

i już zdążyła rozdać sześć milionów potrzebującym.

Radio Zet!

Tu Radio Zet. Siła muzyki.

Życie pokazuje, że szczęście można mieć nie tylko w konkursach radiowych.

Podoba się pani ten obraz?

„Karnawał w Rio”? W porządku.

- Zna pani takiego malarza? - Ba, Dobkowski.

- Nie wie pan, gdzie jest… - Tak, wiem. Tam.

Też tam idę.

Pani Ania.

- Chyba nie muszę przedstawiać pani Ani. - No raczej.

Wyprodukowała perfumy.

Nie pani Ania, tylko Justin z LA dla pani Ani.

Chyba nie muszę państwu wyjaśniać, kim jest Justin z LA?

No raczej.

- Perfumy o wyjątkowym zapachu. - No to jest chyba oczywiste.

Kontynuując… Które wymagają wyjątkowej reklamy.

No właśnie.

I to jest właśnie zadanie dla nas.

Perfumy pani Ani oparte są…

Nie perfumy pani Ani, tylko perfumy Justina z LA dla pani Ani.

Oparte są na bazie hormonów roślinnych,

które działają tak samo jak żeńskie hormony płciowe, estrogeny.

Nie ściemniaj, panna, tylko mów, jak działają.

Działają jak pani Ania na Justina z LA.

Przepraszam bardzo. Justin?

Dobrze, w takim razie zróbmy sobie krótką przerwę.

Hej.

„Karnawał w Rio”.

Jesteś pewien? Trudno się domyślić.

Niektórym się podoba.

A ja wolałabym sama zatańczyć dla ciebie sambę.

Co ty na to?

Jak pani Ania?

Mógłbyś się nie interesować panią Anią?

Wszystko w moich rękach.

Przepraszam, Małgosia.

Pani Małgosiu, szuka pani kogoś?

- Szukam. - A kogo?

Kogoś ważnego.

To na pewno mnie. Dawid.

Pan jest prezesem?

A tak naprawdę?

Tak naprawdę to złożyłam tu swoje papiery.

I nie dostałam żadnej odpowiedzi.

- No i chciałabym wiedzieć… - Ale to musi potrwać.

No wiem, ale…

nie ukrywam, że trochę mi pilno.

Potrzebujesz kasy, tak?

Czujesz ten zapach?

Ale poczuj ten zapach.

Ej, ej, ej!

- Ja tu tylko miałam posprzątać. - No ale, Gosia, no co ty…

To posprzątałam.

Gosiaczku! A twoja stówa?

[piosenka „You Give Me Something” James Morrison]

Uwaga!

Halo!

Halo, niech pan otworzy oczy.

Drugie też?

Głupi żart.

Czasem udają mi się lepsze.

To niech je pan zachowa dla siebie.

Małgośka? Gdzie jesteś?

A co, stęskniłeś się?

- No jasne. - No jasne.

A, słuchaj, zrobiłaś jakieś zakupy może?

No jasne. Jogurt i słodkie bułeczki.

No fajnie, tylko myślałem o czymś na kolację, wiesz.

- Nie miałam kasy. - Jak to? Nie zapłacił ci?

Nie zapłacił.

Gorzej, ci powiem.

- Chciał mnie pocałować. - Prezes?

- I nie zapłacił? - Nie.

I powiem ci jeszcze gorzej. Wyraźnie miał ochotę na więcej.

- I co. - Co?

Nic. No uciekłam.

- To jak ty chcesz zrobić karierę? - Co?

A tu mamy zegarek za 20 tysięcy euro.

- Ty chyba nie mówisz poważnie? - Poważnie. Chodź, zobacz.

A przecież ja nie o tym.

A nie, tamto, to żartowałem.

Ale taki zegarek to ja se kiedyś kupię, naprawdę.

Ale jak to ci nie zapłacił?

[nastrojowa piosenka „Sway” The Pussycat Dolls]

- Gdzie to mogę zostawić? -Tutaj.

Nie wiesz, z kim bym mogła pogadać w sprawie pracy?

A co chciałabyś robić?

To, co oni. Też jestem kreatywna.

No to tak jak ja.

Raz w miesiącu są przesłuchania.

- Wiem, byłam. - Ja też byłam.

No i?

No i to, co widzisz: kawa, herbata przez 24 godziny.

No ale wiesz.

Jasne.

- A do ciebie zadzwonili? - Nie i dlatego chciałam to wyjaśnić.

No to najlepiej idź do prezesa.

A jeśli nie do prezesa?

- No to do Renaty. - Dzięki.

- Fajne masz trampki. - Te?

Tak, te.

- Ze stadionu, 15 zeta. - Serio?

- Tak w ogóle jestem Monika. - Gośka.

- To powodzenia. - Dzięki.

- Pani mnie nie poznaje? - Poznaję, oczywiście.

Rozmawiałyśmy kiedyś w sprawie pracy.

- Ale pani przecież ma pracę. - Ale ja złożyłam tu swoje CV.

- Nie pani jedna. - No ale może da mi pani szansę?

A w ilu agencjach złożyła pani papiery?

W trzydziestu.

- Ktoś się odezwał? - Nie.

No właśnie.

Ale ja mogłabym coś zaproponować.

Dobrze, jak wpadnie pani do głowy coś ciekawego, to zapraszam.

- A co pani skończyła? - Projektowanie graficzne.

- Kiedy? - Dopiero co.

Potrzebny jest scenariusz reklamówki perfum. 30 sekund.

Plakat, hasło reklamowe. Ale najważniejsza jest nazwa.

- Mogę wpaść jutro? - Jutro?

No.

Nie może do jutra powstać nic dobrego.

Why Not! subtitles in other languages

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left