The first 200 lines.
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
POPRZEDNIO W DOBRYM MIEJSCU...
Michael zaprojektuje nową dzielnicę.
Ci ze Złego Miejsca wybiorą czworo ludzi.
Resztę mieszkańców stworzy Janet.
Jeśli podwoimy siły,
uwiniemy się w try Dereki.
Dzięki, Derek.
Poddamy twoją czwórkę wiekuistym torturom.
Zgadnij, kto będzie to robił.
Zrobiliśmy powłokę Michaela.
Nie dam rady. To zbyt przerażające.
Witaj, John. Jestem architektem.
Zapraszam.
Ci ze Złego Miejsca nie wybrali okropnych ludzi.
Wybrali ludzi okropnych dla nas.
Musicie wykasować mi pamięć i mnie zrestartować.
Witaj, Chidi. Jestem Eleanor.
Zapraszam.
Idealnie.
Po prostu idealnie. Jestem taki szczęśliwy.
Cieszę się.
Urzekające miejsce.
Przytulne, a zarazem pełne życia i pozbawione ograniczeń.
Aż trudno uwierzyć, że wszystko tu jest tak stuprocentowo
- idealne. - Dobra, chodźmy.
Jasne.
To twój nowy dom.
I twoje ulubione półki z książkami pod sufit i...
Lampy do czytania! Uwielbiam je.
W sam raz do czytania.
I jeszcze coś.
Wciągnij rękę... i pomyśl o jakiejś książce.
Przywołuję książki filozoficzne jak Thor swój młot.
O niczym tak nie marzyłem!
Tylko że...
To zabolało.
Mam sporo do zrobienia.
Witaj w Dobrym Miejscu.
Dziękuję.
Wybacz, przez nadmiar wrażeń zapomniałem, jak masz na imię.
- Eleanor. - Eleanor. Właśnie.
Wybacz. Eleanor. Teraz zapamiętam.
Kto wie!
Dobra, nie róbmy...
Byłaś dzielna. Przytulę cię
i już cię nie puszczę.
Ja też się przytulę,
żeby ogrzać swoje zziębnięte dłonie.
Nic mi nie jest.
Serio, bałam się, że będzie gorzej.
Co z tego, że nie pamięta mojego imienia?
Uf.
Znaczy się: „Upał, uf”.
Wybrnąłeś.
Lepiej skupmy się na następnym mieszkańcu,
który zjawi się tu za sześć minut.
Chwila. Muszę coś powiedzieć.
Wydaje się, że to koniec
i że jesteśmy skazani na porażkę, przez co całą ludzkość czeka zagłada.
Musiałeś to powiedzieć?
Niemniej jednak wierzę, że sukces jest nam pisany.
Ci ze Złego Miejsca nie zdołają nas zagiąć.
Bo stanowimy niesamowitą, godną podziwu, genialną grupę...
Mega porąbanych, szujowatych maniaków.
Sami spójrzcie.
Wasza wszawość i nikczemność napawa mnie dumą.
Cuchniecie.
Cuchniecie jak ośle tyłki.
Tahani, taka... bystra i wyrafinowana.
Wybiła mi z głowy pomysł na zapuszczenie bródki.
Robert Downey Jr. mnie nie posłuchał,
ale tobie nie odpuszczę.
- Bambadjan, nieprzeciętny głąb. - Dzięki.
Val. Kto jest bardziej niedorobioną fujarą niż Val?
Może twoja matka.
Klasyk.
Mamy Janet, która potrafi dosłownie wszystko.
To ona stworzyła wszystkich ludzi w naszej dzielnicy.
To nie ludzie.
Mamy mnie. Miałem chwilowe załamanie, ale już mi przeszło.
Zresztą większość z was nawet tego nie pamięta. Chyba.
Mamy Jasona, który potrafi...
A do boju prowadzi nas nieustraszony dowódca,
duma stolicy Arizony, Eleanor Shellstrop!
Dumą Phoenix jest naturalnej wielkości posąg Alice'a Coopera
wykonany z niedopałków.
Stoi przed ratuszem.
Ale dzięki za komplement.
Z taką ekipą rozwiążemy każdy problem.
Stworzymy każdy możliwy problem.
A zaręczam, że stworzymy ich bez liku.
Rozpocznijmy więc oficjalnym hymnem Złego Miejsca.
Czas na wspólne śpiewanko?
Zamknij się, Glenn.
ROZDZIAŁ 40
Wyglądasz super.
Profesjonalna, poważna, urodzona liderka.
Nabrałam stanowczości. Jak ta laska z Prawa i porządku.
„No cóż, chłopaki, dorobiliśmy się sekcji specjalnej”.
Nie oglądam tego.
Dobra. Kto następny?
Linda? Zapraszam.
Lindo Johannsen, trafiłaś do Dobrego Miejsca.
Może być.
Czasem trudno to ogarnąć, ale w końcu przywykniesz.
Jakieś pytania?
Macie tu siłownię?
Da się załatwić.
I dosłownie wszystko, czego dusza zapragnie.
Jeśli nie wyraziliśmy się jasno, to Dobre Miejsce.
Kraina wiecznej szczęśliwości.
Raj.
To dobrze.
Może być.
Nasłali Simone na Chidiego,
Johna na Tahani...
Myślisz, że Linda ma dręczyć Jasona?
To Norweżka. Czy Norwegia to przeciwieństwo Florydy?
Wiem tyle, że to nudziara.
Przy niej Neutralna Janet to Dyskotekowa Janet.
Dawno temu mieliśmy Dyskotekową Janet.
Fajna była.
Upierdliwa, ale rozrywkowa.
To dobry pomysł. Pozbądźmy się balastu.
- Janet? - Czołem!
Lindo, poznaj Janet.
Proś ją, o co tylko zapragniesz. Patrz.
Janet, mogę prosić o słoniątko z czystego światła,
które wyjawia sekrety wszechświata?
- Shirley Temple zabiła JFK. - Widzisz?
Chcesz czegoś?
Mogę prosić... o miętówkę?
Jasne!
Pójdę już sobie.
Stonehenge to świątynia seksu.
Brent, zapraszam.
Brencie Norwalk, nie żyjesz.
Serio? No to kicha.
W sumie to może i dobrze.
Jakiś pismak zaczął węszyć
i wydzwaniać do byłych pracownic.
Nie znają się na żartach.
Ta cała poprawność polityczna.
Ja unikałem dyskryminacji.
Leciałem równo po wszystkich.
I nie jestem żadnym rasistą.
Miałem czarną dentystkę.
Powinni wziąć sobie na wstrzymanie.
To gdzie dokładnie jestem?
W Dobrym Miejscu.
Spoko. Dobra.
Wyczytałam w twoich aktach, że zajmowałeś się materiałami.
No, jeszcze jak.
Sznury, kable, winyl, syntetyki, kauczuk...
Wulkanizowany, wypas.
Metale. Aluminium, mosiądz, miedź. Co jeszcze?
- Stal? - Żadna tam stal.
To dobre dla lamerów.
Polimery, powłoki, wykończenia.
Siedzimy w każdym systemie grzewczym.
Macie tu pole golfowe? Oby.
Rozejrzyj się po okolicy, bo ja już sobie pójdę.
Jeśli czegoś potrzebujesz, poproś Janet.
- Janet? - Czołem! Czym mogę służyć?
Sekretarka. Bomba.
- Żadna sekretarka. - Dobra. Asystentka.
To całe nowe „słownictwo”, co nie?
Wiceprezeska wsparcia! Kapitan Marvel! Czaisz, nie?
Ja się nie wtrącam.
Oprowadzę cię.
Linda pewnie ma dręczyć Jasona,
bo Brent zdecydowanie ma wkurzać mnie.
Pamiętacie chyba Matta z Księgowości.
Sędzia przydzieliła go do naszego projektu.
Będę monitorował nową czwórkę.
Przez rok ich czyny będą oceniane według nowej punktacji
i dowiemy się, czy stali się
lepsi czy gorsi niż za życia.
Wyników nie da się śledzić na bieżąco.
Powodzenia w ratowaniu ludzkości!
Nie przejmujcie się tym.
Przez pierwszy tydzień musimy jedynie
rozpracować tych kurzysynów.
Zatem...
zaczniemy od tej strony, bo nie wiemy, o co im biega.
Gdy uznamy, że już wiemy, kim są
i co ich kręci, przeniesiemy ich tutaj...
Imprezka!
Wiemy już sporo na temat Simone, więc...
Zostało nam tylko tych troje.
Rozpracujmy ich.
Damy radę!
Na trzy. Martwy wzrok, serca łam, dobra nasza!
Wybaczcie, krzyk bojowy ze Złego Miejsca.
Janet! Znów się tu pęta.
Przecież widzę.
Derek, co ty tu robisz?
Miałeś być u Mindy!
Nie mogę się powstrzymać. Rozpiera mnie ojcowska duma.
No comments yet. Be the first to leave one.