The first 200 lines.
Należysz, kurwa, do mnie.
Puść mnie!
DWA TYGODNIE WCZEŚNIEJ
Cześć, Charlie.
Głodny?
Jesteś głodny?
Pa.
SZKOŁA PIELĘGNIARSKA
Pęczek nerwowo-naczyniowy to złożona struktura,
która kontroluje mięśnie zwieracza i zdolność do erekcji.
Splot żylny grzbietowy
odsącza krew z otaczających go struktur.
Pęczek nerwowo-naczyniowy musi być chroniony podczas operacji.
Inaczej funkcje pęcherza oraz erekcji mogą przepaść.
Rozdział siódmy, lekcja druga: Zakrzepica żył.
Żyła odpiszczelowa jest najdłuższą w ludzkim ciele.
Biegnie od...
Rozdział siódmy, lekcja trzecia...
Lekcja czwarta...
Rozdział siódmy, lekcja piąta.
Tętnice szyjne są zlokalizowane po obu stronach szyi.
Można je namierzyć,
delikatnie przykładając palce po obu stronach tchawicy.
- Co to? - Muzyka. Od kolegi ze szkoły.
- Jakiego kolegi? - Jest DJ-em.
- Niezła? - Nie słuchałam.
Zaprosił mnie na występ.
Wpuści nas za darmo?
Ciebie nie zaprosił. Poza tym nie idę.
- Dlaczego? - Nie mam czasu.
Znajdziemy czas. Powinnaś zacząć żyć.
Ty też.
Nie mam pieniędzy. Bez ciebie nie kupię nawet batonika.
To lepiej wygraj dziś walkę.
Walcz, Aslan! Co ty robisz?
Zrób coś. Robi mu krzywdę.
Aslan, osłaniaj się.
Siadaj.
On cię niszczy. Co ty wyprawiasz?
Pokonywałeś większych. Nawet się nie starasz.
Powiedz coś.
Zostały dwie rundy. W następnej padniesz.
Gdy powali cię na matę, osłaniaj głowę.
Dasz radę.
Aslan, jesteś wojownikiem!
Zabierz go stąd. Natychmiast.
Ukryjcie się w samochodzie. Przyjdę po was.
- Coś ty sobie myślał? - Potrzebowałem kasy.
- Kiedy do tego doszło? - Davy powiedział godzinę przed walką.
Miałeś przegrać walkę, ale nie przegrałeś?
Na co liczyli? Jestem wojownikiem. Uderzam, gdy mogę.
- Dlaczego Davy chciał, byś przegrał? - Żeby drugi wypadł lepiej.
Tak powiedział?
Jest winien jakiemuś elegancikowi. Miałem dostać 1000 funtów.
- Cholera. - Przepadło.
- Dlaczego nie mówiłeś? - Davy zabronił.
Przysuń się.
Przepraszam.
Głowa do góry.
Zamknij się.
Dobra.
Od chuja ludzi straciło dziś od chuja pieniędzy.
Niewłaściwych ludzi.
Dlaczego mu kazałeś?
Twój brat męczył mnie od tygodni.
- „Załatw mi walkę”. - Jak to naprawimy?
Nie wiem.
Chyba że macie ukryty skarbiec, o którym nie wiem.
Tak myślałem.
Co może się stać?
Nic dobrego.
Pogadam z tym elegancikiem.
Chyba za mocno oberwałeś.
Oni zjadają takich jak ja i ty na śniadanie.
Po co mu wojownik, którego nie mogę bić?
Nie chodzi o wojownika, a o księgi.
Demo Boy zaliczył pasmo porażek.
To była złota okazja. Mnóstwo osób obstawiło, że przegra.
Nie powinniście pokazywać się tu przez kilka dni.
Dlaczego?
Choć raz rób, co mówię.
- Osobliwe. - Dziwne.
- Delikatne. - Kruche.
- Pomścić. - Wyrównać rachunki.
Dobrze.
- Uczysz się szybciej niż mnie. - „Niż ja”.
Tylko czasami.
Lubisz Anglików i ich durne słówka.
Ja widzę oszustów.
W domu wiedzieliśmy, gdy ktoś nam źle życzył.
Tam każdy taki był. Dlatego uciekliśmy. Tu jesteśmy wolni.
Jesteś wolna, czyszcząc toalety?
Nie wpuszczają cię do klas.
Wpuszczą, gdy zdam egzamin.
Gdy szukasz wad, widzisz wady.
Ja szukam zalet. Zarabiam, uczę się, opłacam mieszkanie.
- Norę. - Tak, ale to nasza nora.
Tylko poczekaj.
Gdy zostanę mistrzem MMA, zamieszkamy w szklanej wieży.
Halo?
Wezwano nas. Julian chce cię widzieć.
Gdzie?
W jakimś wytwornym klubie w Knightsbridge, jutro wieczorem.
Dobra.
- Idę z tobą. - Nie ma mowy.
Jest mowa.
Zapomnij.
Pójdę za tobą.
Uważaj tam na słowa.
Nie mów nic głupiego, bo nas zabijesz. Wchodź.
Aslan?
Rodzice byli fanami Narnii?
Powiedz mi jedno.
Jesteś kretynem? Chorym na głowę?
Co z nim?
Rozmawiaj ze mną.
Zgodziłeś się przegrać z moim człowiekiem za 1000 funtów.
Albo masz problemy z głową, albo nie dotrzymujesz słowa.
Gówno zawsze będzie śmierdzieć. Moja siostra by go pokonała.
Będziesz płacić każdemu, z kim walczy? I kto tu jest kretynem?
Dość!
Anya!
Podnieśmy go.
Imponujące.
Niezła rozrywka, ale pobrudziłaś krwią mojego Tan Pao.
Gdzie nauczyłaś się walczyć?
Szkoliła się?
Ja pracuję tylko z bratem.
Jesteś nieoszlifowana, ale masz umiejętności.
Chcę, byś walczyła.
Ja? Dlaczego?
To jakiś dziwny fetysz?
Ani trochę.
Chcesz pomóc bratu?
A zostawi Aslana w spokoju?
Gnojek kosztował mnie 30 000. Jedna walka tego nie naprawi.
Ale 5000 to złagodzi.
Możliwe. Martwy nie jest nic wart.
Zapłacisz 5000, żebym walczyła?
Niewiele kobiet umie walczyć. Żadna nie wygląda jak ty.
Zorganizowałbyś coś takiego?
Mogę zamknąć siłownię później.
W sobotę? O północy?
Doskonale.
Niezwykły zwrot akcji.
Każdy martwi się o głowę, ale czaszka jest twarda.
Chroni mózg.
O to trzeba się martwić.
Złe uderzenie może wyrządzić ci krzywdę.
Gdy złamiesz rękę, to koniec.
Dobrze. Anya!
Trzymaj gardę. W górę.
I oddychaj.
Broda w dół!
Brawo.
Ręce w górze. Dobrze. Mocno.
Cios i powrót.
Nie przestawaj.
A jeśli będzie mieć czarny pas? W ju-jitsu albo karate?
Co z tego? W sierocińcu dokopywałaś każdemu.
Może mieć czarny pas w tym?
Co to jest?
A na co wygląda?
Nie godzimy się na to.
Nie kojarzę, bym się z tobą umawiał.
Idziemy. Nie robimy tego.
Co jest z wami, Czeczeni? Dotrzymujecie czasem słowa?
Masz zatarg ze mną.
Zrobią z tego jakieś porno.
Nie wiemy, kogo wystawi.
Wiemy, że kłamie.
Ona pewnie też.
Wypraszam sobie.
Na twoim miejscu dziękowałabym siostrze na kolanach.
Spłacam własne długi.
Jak?
Walczę.
Nikogo nie interesujesz.
Robimy to czy nie?
Załóż to.
Mam własny strój.
Sporo za to płacę. Zrób to dla mnie.
To ci się nie przyda.
Dlaczego?
Muszę widzieć twoją twarz.
Ludzie sporo płacą za walki kobiet z powodu tego...
i tego.
A twoja jest znakomita.
Wytrzymasz z nią kilka rund?
Mam nadzieję.
Do dzieła.
Start!
Wyślizgnij się.
Dobrze. Obróć się.
Dobrze.
Nieźle.
Cholera.
A robiło się ciekawie.
Spisałaś się.
To koniec?
No comments yet. Be the first to leave one.