The first 200 lines.
tłumaczenie: thon | korekta: Bełek
Zapraszamy na forum adpsubs. pl
Odcinek 5
Książę! Nie możesz przyjąć tego stanowiska!
Nie możesz zostać szefem Sogyukseo!
Książę! Co będzie, jeżeli się przeziębisz?
Ale z was oddani służący.
Nie chce nas widzieć, więc dlatego płynie środkiem rzeki!
Dlaczego tak o niego dbacie?
Wiesz, co zrobimy?
Jak wsadzi ręce do wody, to go wciągniemy!
Dobra! Szykuje się niezła zabawa!
Nam samym jest dość nudno, a dzięki niemu się zabawimy.
Podoba mi się to!
Szalone wodne duchy! Czy nie zdaję sobie sprawy, kim on jest?
Hej!
Nawet nie mogę chwilę odpocząć.
Zero spokoju!
Proszę, cofnij swój rozkaz, Najjaśniejszy Panie.
Nie mam zamiaru tego czynić.
Lojalny służący ma tylko jednego pana.
Jak możesz mnie prosić, bym służył komuś innemu?
Jesteś jedyną osobą, której mogę rozkazać, aby mnie zaatakowała.
A wiesz dlaczego?
Ponieważ wierzę, że mnie nie zranisz.
Najjaśniejszy Panie...
Moo Seok.
Łatwo jest zyskać to, co ludzie nazywają chwałą.
Ale dopiero wtedy staniesz się wielki, kiedy z czegoś niegodnego wzmianki zrobisz coś wartościowego.
I nie sądzę, żebym się mylił.
Nie myśl, że ochrona Księcia jest czymś niegodnym.
Myśl raczej, że to szansa, by zamienić to na coś wartościowego.
Dla mnie.
To prawda? Będziesz chronić Księcia Wol Kwang'a?
Ochrona to tylko przykrywka. Wysyła cię po to, byś go szpiegował, prawda?
Ale nie to jest najważniejsze.
Król chyba oszalał, każąc komuś takiemu jak ty chronić Księcia...
zamiast granic!
Nie wybaczam nikomu, kto hańbi imię Króla.
Ty nie jesteś wyjątkiem.
Dobra, dobra. Puść mnie już.
Co wybrać?
Co wybrać na temat egzaminu, aby tego uniknąć?
Łeb mi pęka...
Ależ tu gorąco.
Ależ tu gorąco.
Ależ tu gorąco!
Uważaj, Sa Wol.
Nie puszczaj mojej ręki!
O nie... Agassi!
Ojcze...
Dziś pomagam w miejscowej klinice. Do widzenia.
Spotkałaś swatkę?
Oczywiście! Za kilka dni ma mi przekazać dobrą wiadomość.
Sam zobaczysz!
Zaczekaj.
Mówię, jak stoją sprawy.
A ja powiedziałem, że Książę Wol Kwang nie wchodzi w rachubę!
Ojcze!
Dlaczego nie możesz mnie zrozumieć?
Dlaczego wtedy tak postąpiłeś?
Dlaczego, gdy Książę Kisan został królem, próbowałeś zrobić ze mnie królową?
Tylko dlatego...
W życiu różnie bywa.
Teraz jest inaczej, niż wtedy!
Ale ojcze, moje uczucia są stałe.
Żywię je do Księcia już od ponad 10 lat.
Nie da się ich łatwo zmienić.
Do widzenia...
Hej...
Musimy powstrzymać krwawienie. Przynieś mi więcej bandaży.
Za kilka dni poczujesz się lepiej.
Teraz musisz odpocząć.
Wszystko w porządku?
Głowa mi pęka!
Medyku Kim!
Wytrzymaj!
Panienka Soo Ryun.
Książę.
Co cię tu sprowadza?
Głowa mnie boli od myślenia przez całą noc.
Możesz mi dać jakieś leki?
Dziękuję.
Chory mówi, że strasznie boli go głowa.
Jednak leki nie działają, a medycy nie znają przyczyny.
Ale o czym tak myślałeś przez całą noc?
Czy to dzięki lekom? Dlatego skończył się mój ból głowy?
Z czego się tak śmiejesz?
To tylko herbata ze śliwkami. To żadne leki.
Naprawdę?
Zawsze tak mam.
Sam widok piwonii, która pomaga na żołądek, sprawia, że przestaje mnie boleć brzuch.
Tak samo z kaszlem i zielem dzięgla!
I oczywiście, widok węgorza sprawia, że moja męskość nabiera większej werwy.
O co chodzi?
Wygląda jak suszona rzepa. Taki niegrzeczny i arogancki!
Przynajmniej możesz zjeść suszoną rzepę!
Dziękuję za to, że mnie tu przyprowadziłaś.
Nie ma o czy mówić! Zrobiłam tylko to, co wypadało zrobić.
Co tutaj robisz?
Rzepa! To ta suszona rzepa, o której mówiłam!
Dobrze, że cię spotkałam. Oddawaj moją bransoletkę.
Słyszałaś kiedyś o prawie klasowym?
Klasa... co? Co to jest?
To prawo, które karze hołotę z plebsu za to, że przeszkadza szlachcie.
Mówisz, że to wbrew prawu prosić o zwrot swojej własności?
Tak!
Proszenie też jest przestępstwem. Nie oddanie mi pokłonu to również przestępstwo.
Wszystko jest przestępstwem. Popełniłaś już wiele zbrodni!
Co ty za bzdury opowiadasz?
Nic mnie to nie obchodzi. Oddawaj moją bransoletkę.
Jak mi ją oddasz, zostawię cię w spokoju.
Przynieś mi jakiś dowód.
Nie mam na to czasu!
Jestem zajęta egzaminami do Sogyukseo.
Lepiej oddawaj, zanim spuszczę ci manto!
Naprawdę?
Zastanów się dokładnie.
Jeżeli chcesz dostać się do Sogyukseo nie mając żadnych zdolności...
Wtedy...
Czeka cię koniec.
Książę, a skąd o tym wiesz?
Jak możesz wiedzieć czy ma jakieś zdolności, skoro ty sam nie widzisz duchów?
Zgadza się!
Orabeoni, co cię tu sprowadza?
Powierzono mi pewną misję.
Misję?
Nazywam się Kang Moo Seok, jestem twoim nowym ochroniarzem.
Ochroniarzem? Moim?
Dlaczego?
Teraz... powiedz AAAA.
Aish!
Spadaj, ty lafiryndo!
Zepsułaś najważniejszy moment! Nie zapłacę za to!
Naprawdę? Naprawdę nie zapłacisz?
Tak tylko mówiłem... Nie bierz tego na serio.
Ty głupia dziewko!
Nie masz żadnego wstydu?
Skoro z taką piękną twarzą muszę się hańbić...
To żadna kobieta w stolicy, nie powinna wychodzić z własnego domu!
Ty i twoja gęba! Odejdź! Ale to już!
Wróciłaś.
Kim jest ten przystojny oppa?
Wszystkich uważasz za braci?
Cały czas gadasz tylko "oppa" i "oppa"!
Odejdź!
Co za łajdak!
Muszę się uspokoić.
Nie mogę z powodu tego łajdaka zrezygnować ze swoich mocy!
To kamelia.
Moja Królowa mi ją dała.
Dniami i nocami czeka na mój powrót.
Zarówno Rin, jak i Królowa...
Książę wyzdrowieje.
Ma odważnego ojca, który go chroni!
Szkoda, że ja takiego nie mam.
Chce być moim ochroniarzem?
Co to jest?
Co to jest?
To ta bransoletka?
Zastanawiam się, co robi mój brat!
Znów wali młotem!
Przestań pracować i chodź na kielicha!
Nie wiem, po co wkładasz tyle wysiłku w zrobienie czegoś, czego i tak nie będziesz używał.
Chodź tutaj! Napijmy się.
Ten facet...
Z powodu odbudowy Sogyukseo wraca wiele wspomnień.
To było chyba o tej porze roku.
Przestań już!
Czy to nasza wina, że ich to spotkało?
Nie mieli dość siły, by ochronić własne życie.
Ty też powinieneś już przestać...
Przestań i zapomnij o wszystkim.
Musisz sobie wybaczyć.
Ta blizna...
Gdy ta blizna całkowicie zniknie...
wtedy o tym pomyślę.
Psiakrew!
Spalę tę budę!
Myślałam, że zabrakło trunku...
Zjawa!
To ja, Do Ha! Przestraszyłam cię?
Do Ha?
Dlaczego rozpuściłaś włosy? Wyglądasz jak wariatka!
Mało co się nie zsikałem!
Jutro mam egzamin. Zażyłam kąpieli.
Muszę być dobrze przygotowana.
Jeżeli jutro masz egzamin, to zamiast brać kąpiel, powinnaś ostro zakuwać!
Zobaczysz, że ci się nie uda!
Naprawdę?
Zawsze oblewałeś egzaminy, bo brałeś kąpiel?
Skąd o tym wiesz?
Właścicielka zajazdu ci o tym powiedziała, prawda?
Nie powiem.
Skąd wiesz?
Jeżeli nie zdam, to będzie twoja wina!
Różni się.
Niebo jest niby te same,
ale te tutaj i tamte w Chinach wydają się od siebie różnić.
Jednak jest coś podobnego.
No comments yet. Be the first to leave one.