The first 200 lines.
PRYPEĆ NA UKRAINIE,
NIECZYNNA CZARNOBYLSKA ELETROWNIA JĄDROWA, REAKTOR NUMER 3
Jadą.
- Miło cię widzieć, JJ. - Nawzajem, generale.
- Witamy w Rosji. - Do rzeczy.
Plutonowy rdzeń. 9, 7 kilograma z trytowym busterem.
Można uzyskać 800 kiloton.
Nie spieszcie się.
Chcemy, żeby wszyscy byli zadowoleni.
Masz już konstruktora?
Co?
Kto zaprojektuje ci broń?
Co cię to obchodzi?
Zdobycie plutonu to pierwszy krok. Ale najważniejsza jest budowa.
Proste pytanie.
Nie sądzę.
Zapytałeś o konstruktora.
- Jakiś problem? - Owszem. Myślę, że gość jest agentem.
Pracujesz dla Interpolu?
MI6? CIA?
Nie świruj.
Jestem facetem,
który stoi przed innym facetem i prosi, by ten go nie zastrzelił.
- Chrytse. "Notting Hill". - Już po nim.
- Poradzi sobie. - Co robimy?
Nic. Wiedział, że jest skazany na siebie.
Co cię upoważnia do celowania w mojego przyjaciela?
Jego przeszłość.
Rosyjska mafia, międzynarodowy handlarz bronią.
- Nikt o tobie nie słyszał. - To dowód, że gówno wiesz.
I ten fałszywy akcent.
Udajesz rosyjski?
Idź na lekcje aktorstwa.
Brzmisz jak Mickey Rourke w "Iron Manie".
Tylko go sprawdza.
Nie ma się czym przejmować.
Przejrzałeś mnie.
Szlag.
Nie mam smykałki. Szpiegostwo to dla mnie nowość.
Dziwne.
Bycie żołnierzem było dużo łatwiejsze.
- Ale w jednej rzeczy jestem dobry. - W czym?
W rozpierdusze.
Granaty!
- Niech mnie. - Mówiłam.
Szybko!
Nie wierzę.
Tylko nie to...
Czekaj.
Czekam.
MÓJ PRZYJACIEL SZPIEG
CENTRALNA AGENCJA WYWIADOWCZA, LANGLEY W STANIE WIRGINIA
- Dobra robota. - Dziękuję.
Człowiek legenda.
Bobbi Ulf, techniczna. To zaszczyt cię poznać.
Czytałam twoje akta. Wciąga jak "50 twarzy wymiatacza"!
- Kim czeka na raport. - Jasne.
Super.
Miłego dnia.
s,top st'l,ng frm s,u'bsc,en'e & r'upng to o,pen.s,ubs!
Zrobiłeś niezłą rozpierduchę.
Prawdziwy cowboy.
- Bohater. - Dzięki, szefie.
To sarkazm.
Nie miałeś jedynie zapobiec sprzedaży.
Miałeś wybadać, ile wiedzą, byśmy mogli zgarnąć resztę.
Teraz to trudne, bo wszystkich zabiłeś.
Gregovitch. Mózg operacyjny Hassana.
Mózg Hassana.
Przez ciebie zostaliśmy z niczym.
Mamy rdzeń.
Okazało się, że istnieją dwa rdzenie. Ten człowiek, Azar, uciekł z drugim.
Tylko jego oszczędziłeś.
Ma połowę tego, co potrzebne, by wysadzić większe miasto.
W służbach specjalnych byłeś niezastąpiony.
Ale wywiad to inny świat.
Szpiegostwo wymaga finezji
i inteligencji emocjonalnej.
Mam mnóstwo inteligencji emocjonalnej.
Więc potrafisz
odczytać z twarzy najsubtelniejsze sygnały?
Oczywiście.
Co mówi moja twarz?
- Mam zacząć czytać? - Boże.
Posłuchaj.
Szanuję cię. Wiele dzięki tobie ugraliśmy.
Ale nie nadajesz się do tego.
Weź wolne do końca dnia. Odpocznij.
Dzięki.
Dobranoc, Boróweczko.
Zagraj coś nastrojowego.
To moja ulubiona bluzka. Bardzo lubię ten francuski zespół.
Byłam kilka razy na ich koncercie.
Kocham francuską muzykę.
Skoro pytasz, podobało mi się życie we Francji.
Czy mogę iść z wami na łyżwy w sobotę? Zapytam mamę.
Jak mi poszło?
Wiem.
Wycofały się przy zdaniu: "Kocham francuską muzykę".
Między byciem przyjacielską a zdesperowaną przebiega cienka granica.
CHICAGO W STANIE ILLINOIS
Ładna bluzka. Wzięłaś z mojego pokoju?
Jak w szkole?
Wspaniale.
Dziewczynki w podstawówce są bardzo miłe dla nowych uczennic.
Zapraszają mnie na wszystkie imprezy.
Wiesz, co myślę?
- Że nie za późno na nauczanie w domu? - Nie.
Że zdobędziesz nowych przyjaciół, kiedy przekonają się,
jaka jesteś wspaniała.
- Wiesz, kto mówi takie rzeczy? - Kto?
Rodzice dzieci, których nikt nie zaprasza na imprezy.
- Zjesz jajko? - Nie, dziękuję.
Uważaj.
Chicago wygrało.
Co słychać?
Co to?
Francuski zespół...
Boże, to dżem. Masz dżem na twarzy.
Wrzucę to na insta.
Nie wolno mi wrzucać swoich zdjęć do internetu.
Mama boi się cyberprzemocy.
Kto by chciał cię prześladować?
Podobno organizujecie imprezę na lodowisku?
Mam już 8 lajków.
Pomimo naszej porażki w Rosji, NSA trafiło ma nowy trop.
Uważają, że Hassan pracował z tym człowiekiem.
Victor Marquez, były pracownik francuskich służb.
Od 20 lat zajmuje się nielegalnym handlem bronią.
Od niedawna bronią nuklearną.
Jakiś czas temu nabył coś bardzo niebezpiecznego.
To sowieckie projekty miniaturowych ładunków jądrowych.
Przez lata pracował z bratem Davidem.
Mówi się, że walczyli ze sobą o władzę.
David nie chciał, by brat miał projekty, więc je ukrył.
Victor go zabił.
Uciekł policji i jest nadal na wolności.
Biedna kobieta. Nic jej nie jest?
Wszystko dobrze.
Jeśli Marquez znajdzie projekty i sprzeda Azarowi, bum!
Naszym zadaniem jest złapanie Marqueza, zanim odnajdzie projekty.
Wiemy, gdzie przebywa?
NSA uważa, że pojechał do Berlina, by spotkać się z Azarem.
- Kocham Berlin. - Christino, zajmiesz się tym.
Mamy informację od MI6.
Odszyfrowali wiadomość
według której Marquez jest w kontakcie z prawnikiem z Paryża
i znaną kanalią o nazwisku Koll.
- Paryż też jest spoko. - Dla ciebie, Christino.
- JJ? - Tak?
Będziesz pracował z Bobbi.
Słucham?
Nie wierzę.
Żona brata przeprowadziła się do Stanów.
Nie wiemy, jaki jest jej związek ze sprawą.
Dopóki nie złapiemy Marqueza, musimy mieć ją na oku.
To twoja ostatnia szansa.
CHICAGO
Jesteśmy na miejscu.
Wspaniale.
Wreszcie praca w terenie. Ty i ja razem na mojej pierwszej misji.
Niańczenie cywilów to nie misja. I nie ma żadnych "ty i ja".
Jeśli to nie misja, co to jest?
Plan b.
Dla ważnej, potencjalnie niebezpiecznej misji.
Nie dotykaj.
Wybacz, Boróweczko.
Nie ma jak w domu.
Nie jest to Paryż.
Zaklepuję łóżko.
Śmiało. Będę spał na kanapie. To krew.
Nieprawda. Raczej sos.
Może jedli w łóżku.
Nie, to krew.
Wprowadzenie.
Nareszcie.
Kate Vale. Żona nieżyjącego Davida Marqueza.
Trzy miesiące temu przeprowadziła się z córką z Paryża.
Nie ma przyjaciół ani rodziny. Nieaktywna w mediach.
Jest pielęgniarką na ostrym dyżurze.
- Myślisz, że to przykrywka? - Nie wiem.
To jej córka Sophie. Ma 9 lat. Zaczęła czwartą klasę w Oak Tree Charter.
Nie ma ze mną szans.
Do roboty.
Zróbmy to szybko.
Niezwykłe. Zawsze masz przy sobie bekon?
Szafa? Trochę wredne.
Rozejrzę się po mieszkaniu, podłącz kamery.
Kamery podłączone. Mamy obraz.
Przyjąłem. Kończę.
Wróciła.
Dopiero kiedy poprosiłam o rachunek, zuważyłam, że nie wzięłam portfela.
Wiem. Będę za 20 minut.
- Chowaj się! - Gdzie?
Tam, gdzie nie ma portfela.
Wiesz, jak prowadzę.
Do zobaczenia za chwilę.
Przestań.
Szuka w całym mieszkaniu.
Idzie korytarzem.
No comments yet. Be the first to leave one.