My Happy Ending

My Happy Ending

Download Polish Subtitle

Release info

My Happy Ending 2023 1080p WEB DDP5 1 H 264-SCOPE
A Commentary by sub.Trader
Iyuno / Monika Barańska

Tags

web
1080
Published on: 2023-07-18
Downloads: 9
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

WITAMY

Umieram tu.

Co za ohyda.

Jakby rak z przerzutami to było za mało...

- Co to jest, Judy? - Mleko wielbłądzie.

- Zwiększa odporność. - Tylko nie przegrzej.

Nie wiem jak, ale jest tak obrzydliwe, że musi być zdrowe.

- Użyj piekarnika, nie mikrofalówki. - Jasne.

Dzień dobry. Jestem Emilia.

Zajmę się panią dzisiaj. Zapraszam.

Nie mogę tam wejść.

- Potrzebuję prywatności. - Bez obaw.

Każde stanowisko wlewu ma zasłonki.

Mówię poważnie. Chcę dostać osobny pokój.

- Nie mamy pokojów. - Zaczekam.

Przykro mi, pani Roth, ale w ogóle ich nie mamy.

Doktor Fletcher osobiście załatwił mój przyjazd tutaj.

On rozumiał,

jak ważne jest dla mnie zachowanie prywatności.

Może go pani wezwać?

Pracuje dzisiaj w szpitalu w Londynie.

Nie do wiary!

Rozumiem, że pierwsza wizyta u nas jest bardzo trudna.

Doktor udzielił nam szczegółowych instrukcji.

Zadbamy o panią.

Zacznijmy już, jeśli pani pozwoli.

- Widziałyście, kto to był? - Kto?

A niech mnie. Co ona tu robi?

Podobno jej ostatnia sztuka okazała się niewypałem.

Recenzenci byli gorsi niż ty.

- Kto to? - Kiedyś była zajebista!

Prosimy o odrobinę prywatności.

Przepraszamy!

To naprawdę ona!

Proszę się nie martwić. Porozmawiam z nimi.

Nikomu nie powiedzą.

Co za katastrofa.

Gdy skończę, bliscy mogą dotrzymać pani towarzystwa.

Jestem sama.

- Naprawdę? - Tak.

Będzie trzeba panią odwieźć. Dostanie pani bardzo silne leki.

Wrócę taksówką.

Nikomu pani nie powiedziała?

Możemy zaczynać? Chcę mieć to z głowy.

Pani Roth, chemioterapia to bardzo poważne leczenie.

- Rodzina zauważy... - Doceniam troskę.

- Naprawdę. Może pani zacząć? - Oczywiście.

Proszę podwinąć rękaw.

Dobrze.

Już.

Zaczniemy od ondansetronu przeciw wymiotom

i omeprazolu na zgagę. Potem podamy oksaliplatynę i 9-FU.

Ondansetron dostanie pani również do domu na wszelki wypadek.

Może powodować bóle głowy,

więc dam pani też paracetamol,

deksametazon na osłabienie i diazepam na bezsenność.

Diazepam może powodować zaparcia. Wtedy proszę wziąć bisakodyl.

Gdyby ten ostatni spowodował silną biegunkę,

mamy lek i na to.

A to kortyzol na hemoroidy wywołane biegunką.

Może pojawić się nowe owłosienie,

na przykład broda czy wąsy, ale to mija.

Co ważne,

nie ma przeciwwskazań do aktywności seksualnej.

Świetnie. Muszę znaleźć kogoś, kto lubi kobiety z brodą.

Dostanie pani wolny wlew.

- Czy mogę prosić o przerwę? - Oczywiście.

Zajrzę do pani później.

W razie potrzeby proszę nacisnąć ten przycisk.

Zachowujcie się. Słyszycie?

Mikey, co Annie ci dziś zapakowała?

Kanapki z ogórkiem i marchewki. Mam też...

nakleję z jednorożcem.

Judy, trochę się spóźniamy...

z twoją receptą.

Podrzucę ją, gdy będzie gotowa.

Mów, o co chodzi.

Zamknij się. Daj mi spokój.

Co ci się stało z włosami?

Cholera.

Moja kotka gryzie perukę przez sen. Zniszczyła ją.

Myśli, że to jej matka.

Pieprzyć to. Być może i tak ją dzisiaj wymienię.

Od razu lepiej.

Szczerze mówiąc, wolę chodzić łysa.

Tylko że kotce jest wtedy smutno.

Jajogłowi tego świata, łączcie się!

Dlaczego nie odbierasz?

- Jak twoje przeziębienie? - Nie jestem przeziębiona.

Wiedziałam. Zawsze poznaję, kiedy kłamiesz.

Mam raka.

Jestem właśnie na chemioterapii.

Co?

Pamiętasz moje bóle brzucha?

W zeszłą środę, gdy widziałaś się z producentami,

ja byłam u doktora Fletchera.

Powiedział, że mogę pojechać do małej kliniki

na obrzeżach Londynu, by nie rzucać się w oczy.

Nie chciałam cię martwić,

ale siedzę w pokoju z innymi pacjentkami

i potrzebuję, żebyś przyjechała.

- Nance? - Ruszam.

Nie wierzę, Jules.

Nie chciałaś mnie martwić? Mnie?

Nie krzycz. Rozumiem.

Przyjedź tu. Widziano mnie.

Nie zbliżaj się do nikogo.

- Ale bardzo chce mi się siku. - No i?

Nie mają łazienek?

Mają. Po drugiej stronie sali.

Muszę minąć te kobiety.

Które słyszą tę rozmowę.

Które słyszą tę rozmowę. A jeśli słyszały wszystko, co mówiłam?

- Słyszały. - Judy!

Mój Boże. Nance?

Złotko, weź głęboki wdech i idź się wysikać.

Będę jak najszybciej.

Przepraszam. Wcześniej miałyście na sobie...

Jestem palantką. Wybaczcie.

Nie szkodzi. Powinnyśmy uprzedzić.

Nic się nie stało.

Mam na imię Mikey.

- Jestem wielką fanką. - Och, Mikey.

To bardzo miłe.

Nie wierzę, że to się dzieje!

Julia Roth we własnej osobie!

Super!

To znaczy nie chodzi mi o twoją wizytę tutaj.

Mikey, jeśli się nie zamkniesz, wybuchnie jej pęcherz.

Nie, w porządku.

Naprawdę doceniam.

To przemiłe, ale muszę...

Się odlać.

Dlaczego tak się ekscytujesz? Czasy jej świetności już minęły.

Nieprawda.

Pamiętacie ten jej film sprzed kilku lat?

- Ten w kosmosie? - Kometa? Był do bani.

Żebyś wiedziała.

- Ma takie piękne włosy. - Zawsze miała.

Wkrótce będzie wyglądać jak my.

Julia Roth? Nigdy.

- Zobaczysz. - Nigdy w życiu.

Naprawdę przepraszam za wcześniej.

Nie ma za co.

Nikomu nie powiemy, że tu jesteś.

Dziękuję.

Co z nią?

- Chemoterapia czasem daje popalić. - I to jak.

Judy, czy Julia może pójść z nami? Bardzo proszę.

Nie mogę wyjść. Czekam na managerkę.

Nigdzie nie idziemy.

To znaczy idziemy, ale nie wychodzimy. Daj rękę.

Nie przejmujcie się moim cierpieniem.

Zobaczysz, będzie fajnie.

Ale miękka skóra.

Ładny tatuaż.

- Ucisz się. - Przepraszam.

Zaczynamy. Zamknij oczy.

Dobrze.

Judy. Gdzie jesteśmy?

Na przepięknej wyspie

w środku lasu deszczowego.

Wieje lekki wiaterek.

Muska nas delikatnie.

Czuję go. Przemiły.

Cicho, Mikey.

Wsłuchaj się w odgłosy zwierząt dobiegające z oddali.

A teraz...

Powiem wam, co zrobimy.

Czekaj. Zgubiłyśmy Julię.

Musimy wrócić.

Pewnie myślisz, że jesteśmy szalone.

Zastanawiam się, co ci dodali do kroplówki.

Niestety nic.

W ten sposób odwracamy uwagę od bólu.

To działa.

Przypomina grę. Iluzję.

- Udawanie. - Albo aktorstwo.

Judy.

Wybacz. Bardzo cierpi.

Zaraz zrobi jej się lepiej.

Głęboki wdech...

i powolny wydech.

Niech zrelaksują się wszystkie wasze mięśnie

od brwi po czubki palców u stóp.

Jesteśmy z powrotem na wyspie.

Nie słychać żadnego pikania

ani brzęczenia świetlówek.

Nikt nie jęczy z bólu. To wszystko zniknęło.

Jesteśmy bardzo, bardzo daleko.

Słychać tylko

szum wodospadów

i odgłosy zwierząt w lesie.

Od razu lepiej.

Witajcie na wakacjach Judy.

Tu nigdy nie świeci słońce, a ona ciągle nami rządzi.

Chodźcie już!

Szybciutko. Nie mamy całego dnia.

- Zaczekajcie na mnie! - Nie przewróć się.

Nie, dziękuję.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left