Season 1

Release info

Luchshe chem lyudi - S01 - NF WEB-DL
A Commentary by bontoutou
Official Netflix - Works with all WEBRip and WEB-DL - ION10 / MZABI

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
Published on: 2019-08-16
Downloads: 14
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

NETFLIX – SERIAL ORYGINALNY

Pierwsza zasada: robot nie skrzywdzi człowieka

ani przez zaniechanie nie pozwoli, by człowiekowi stała się krzywda.

Druga zasada: robot wykonuje wszystkie rozkazy człowieka,

chyba że sprzeciwiają się pierwszej zasadzie.

Trzecia zasada: robot chroni sam siebie,

jeśli nie sprzeciwia się to pierwszej i drugiej zasadzie.

ODCINEK PIERWSZY

Dzień dobry, Georgij.

Pora wstać.

Kto rano wstaje, temu Bóg daje.

Zamknij się, Wasylij!

Czas do szkoły, dzieci.

Kogut już dawno zapiał, tylko pan Safronow ma...

Georgij, tak nie można!

Proszę już wstać!

Na szosie Kaszyrskoje zdarzył się poważny wypadek.

Do naszej kostnicy za 20 minut trafi pięć trupów.

Mało śmieszne.

Nie żartuję.

Odtwarzam tylko losowe zdania, ustawione po to, by pana obudzić.

- Był wypadek czy nie? - Nie.

Okrutne.

Kiedy ci nawciskałem tych głupot?

- Pierwszego kwietnia... - Dosyć! To było pytanie retoryczne.

Nigdy więcej mnie tak nie budź.

Dzięki.

Która godzina?

Jest 12.34 czasu moskiewskiego.

Co?

Oszalałeś?

Miałeś obudzić mnie o 11.00!

I obudziłem. Ale wydał mi pan inne polecenie.

Jakie?

Nie mogę go powtórzyć.

Program zabrania mi używania tak wulgarnego języka.

Mój mi nie zabrania, kupo złomu!

Ty tu rządzisz.

Tak jest.

Zjeżdżaj!

Pracuję tutaj!

Otrzymałeś mandat za parkowanie.

Niech cię piorun strzeli.

Pożyczka chwilówka...

- Dzień dobry, Georgij. - Dzień dobry.

System uruchomiony.

Czym mogę służyć?

- Do sąsiadów? - Tak. Uschnie, zanim przyjdzie Marina.

Soniu, gotowa?

- Prawie. - Pospiesz się. Tata przyjechał.

Cześć.

Przywiozłeś zgodę?

POZWOLENIE NA PODRÓŻ DZIECKA ZA GRANICĘ

- Sonia już idzie. Ubiera się. - A co z Jegorem?

Poszedł się pożegnać.

Dziś dzieci miały być ze mną.

Ma 16 lat. Nie zmuszę go.

Ty decydujesz o wizytach.

- Zadzwoń do niego. - Nie odbiera.

To moja wina?

- Tatusiu! - Sonia! Cześć.

Ładna kurtka.

Cześć, skarbie.

Cześć, mamo.

Jeszcze nie wie, prawda?

Tak nie można.

Powiem mu, obiecuję.

Ale później.

Co to?

Latawiec.

Puszczałem go z Jegorem, kiedy był mały.

Chodź.

A gdzie do niego pilot?

Nie ma pilota.

- Jak to? - Tak to.

Zobaczysz.

Połącz z Jegorem.

TATA

TATA

Kontakt nie odpowiada.

Gdzie jesteś? Mam spraye.

W stołówce. Już idę.

Dobra.

Safronow!

Chciałeś wyjechać bez pożegnania?

Co tam masz? Kanapki?

Gdzie forsa?

- Kolian, nic ci nie jest? - Puść!

Już po tobie, Safronow!

Latawiec trzeba trzymać nosem pod wiatr.

Ma nos?

Oczywiście. Ma też ogon.

Najważniejsze, że ma polecieć równolegle z podmuchem wiatru.

A potem go puścimy.

- Tak! - Gotowy. I start!

Patrz! Leci!

Nie wierzę! Leci!

Wow!

Teraz ja!

Szybciej!

Moja kolej!

Doskonale!

No, dawaj! Świetnie!

Szkoda, że zgubiłem spraye, kiedy uciekałem.

Został tylko jeden.

Nieważne.

Warto było je poświęcić.

No cóż...

szerokiej drogi.

Nie mówiłeś, żebym został?

Nie chciałem się żegnać.

Wolę mieć przyjaciela żyjącego w Australii

niż martwego bohatera.

Zdrówko.

Módlmy się, żeby nie odwołali lotu.

Jasne.

- Latał super. - Tak?

- Podobało ci się? - Tak.

Puścimy go z Jegorem, kiedy wrócicie z Australii.

Wątpię, tatusiu.

Czemu? Przez miesiąc nie zginie.

Nie jedziemy tam na miesiąc.

Wujek Lew będzie tam pracował. Mama też.

Pójdę tam do przedszkola.

Powiedziałam coś nie tak?

Cześć. Fajnie było?

Gdzie Sonia?

Nic się nie zmieniłaś.

Nadal działasz za moimi plecami.

Gera, ja...

Nic ci nie mówiłam, bo...

- Nie chciałam cię tym obarczać. - Tylko postawić przed faktem dokonanym.

Myśl sobie, co chcesz.

Myślę o dzieciach. Będzie im lepiej w Australii.

- Bez ojca? - Możesz ich odwiedzać.

W Australii?

Dzień dobry, Georgij.

- Cześć. - Lew, on porwał Sonię.

Uspokój się.

- Czy możesz wytłumaczyć... - Nie ma co.

Sonia zostanie u mnie. Przyszedłem ci powiedzieć.

- Postawił nam ultimatum. - Spokojnie.

Mamy czas. Porozmawiajmy.

Dosyć tego. Koniec z rozmawianiem.

Słyszysz? Mam dosyć. Dzwonię na policję.

Podpisałeś zgodę. To znaczy, że mogę...

To zgoda na miesięczną podróż!

Wytłumaczysz policji, że próbujesz zabrać ode mnie dzieci.

Proszę bardzo!

Dzwoń. Niech się tym zajmą.

Ładunek już dotarł.

Doskonale.

Jesteśmy na antenie.

Wracamy do studia z Popołudniem we troje .

Przypominam, że rozmawiamy o cyberseksie.

To zmora naszych czasów czy niewinna zabawa?

Powitajmy gości dzisiejszego programu.

Olga zastała męża w łóżku z botem i uznała to za zdradę.

Dmitrij ma inne zdanie.

Bot nie jest żywym stworzeniem, więc mąż nie zdradzał.

Kto ma rację w tej sytuacji?

Czy taki związek może zniszczyć rodzinę?

Cóż mogę powiedzieć, Maksimie? Same słowa nic tu nie pomogą.

Jak mogą pomóc tej rodzinie,

której życie zamieniło się w piekło

przez diabelskie nasienie nowoczesnej robotyki?

Czy to ich wina,

że inteligentne maszyny, stworzone by pomagać w górnictwie,

w kosmosie i w przemyśle ciężkim,

stały się narzędziem żądzy i chciwości?

Tak, mówię o panu Toropowie.

To on sprowadził tę zarazę na nasz uduchowiony kraj,

te cybernetyczne pokusy nieodpowiedzialnego seksualnie Zachodu.

Dziękujemy za uwagę. Pełna wersja...

Victorze, jesteś pionierem tego rynku.

Siedem na dziesięć botów, kupionych w Rosji, pochodzi z twoich salonów.

Czy masz coś do powiedzenia swojemu koledze?

Dziękuję. Na początek – nie widzę nic złego w sexbotach.

Sexboty przynoszą psychologiczną ulgę singlom,

obniżając ich poziom agresji.

Co za bzdura!

Po drugie, patrząc na statystyki,

sexboty pomagają eliminować ludzką prostytucję.

To prawda?

Oczywiście.

Jeżeli chodzi o Olgę i Dmitrijego, jeżeli ich uczucie jest prawdziwe,

seks z botem go nie zastąpi.

Ludzie nie są zazdrośni o ekspres do kawy albo odkurzacz.

Sexbot też jest urządzeniem AGD,

ale wygląda jak człowiek.

I nic więcej.

Nie można się z nim rano napić kawy,

trzymać go za rękę w metrze,

wychowywać dzieci

i umrzeć tego samego dnia.

Jak powiedział klasyk,

człowiek potrzebuje człowieka.

Witamy w korporacji Cronos.

Nasza firma prezentuje najlepsze roboty od wiodących producentów.

Boty firmy Cronos

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left