The first 200 lines.
Zarobilibyśmy 300 sztuk złota, gdybyś się nie wtrącił.
Z pustymi rękami nie wrócimy.
Skoro masz puste ręce, możesz potrzymać to.
Prawda to, że najęli cię za 20 sztuk złota?
Miecz, któryśmy ukradli,
podarował im sam Shogun.
A ty zgodziłeś się go odzyskać
za te nędzne grosze?
Śmiechu warte!
To mały, biedny klan.
Tylko głupiec żądałby od nich aż tyle.
Niech cię szlag!
ldzie burza...
Trzeba się pospieszyć!
JUBEI NINPUCHO
Współczuję, sąsiedzie!
Takiej burzy nie pamiętam.
Jak zerwało dach, to stara ze strachu
w połóg wpadła!
Słowo daję.
Który to już, siódmy dzieciak?
Dziewiąty!
Strasznie się z żoną kochacie!
Czy to nie córka Sakichiego z Shimody?
Co z nią?
Co się stało?!
Nie żyją...
Wszyscy nie żyją...
Jak to?!
Plaga... Zaraza...
Bogowie!
Nie ma przejścia!
Droga będzie zamknięta do ustąpienia epidemii.
Epidemia?! Diabli nadali!
O co chodzi?
Mój zwiadowca widział wczoraj w nocy
dziwną grupę ludzi
na drodze do Shimody.
Mogą mieć jakiś związek z epidemią,
dlatego przychodzę z tym do ciebie, panie.
Z czym?
Ktoś roznosi po wioskach zarazę?
W życiu nie słyszałem większej bzdury.
Coś jest nie tak.
Zostaw to.
Dobrze, niech ci będzie.
Oto mój rozkaz dla klanu Koga.
Udacie się do Shimody i dowiecie, co tam się stało.
Gdyby jednak któryś ninja się zaraził...
Rozumiem.
Pierwsza grupa pójdzie wzdłuż rzeki, od północy.
Druga - przełęczą Taro od zachodu.
W godzinę dotrzecie do wioski.
Jasne?
Hikoza widział tylko ośmiu ludzi.
To żadne wyzwanie.
Naszym wrogiem jest zaraza.
Ma się rozumieć.
Kagero...
Chcesz mnie tu zostawić, Hanza?
Masz swoje obowiązki.
Wykrywanie trucizn to ważna funkcja.
O ile jest tu nasz pan.
Póki nie wróci...
...należę do Koga ninja!
Nie mogę cię zabrać.
Możecie wszyscy zginąć.
A ja...
...miałabym tu siedzieć?!
Teraz Kagero jest jeszcze piękniejsza.
Tym bardziej jej szkoda.
Musi przeklinać swój los.
Dosyć. Gdzie Hikoza i inni?
Byli tuż za nami. Sprawdzę.
Co ty wyprawiasz?
Co jest?!
Tam!
Niech to!
Kagero, wracaj na zamek!
Szybko!
Stul dziób, a pożyjesz ciut dłużej.
Mnie tam bez różnicy, i truchłem nie pogardzę.
Właśnie tak.
Jestem zajęty, spadaj.
Głuchyś?
Przez tę zamkniętą drogę
najwyrażniej się zgubiłem.
Którędy dojdę do Kakio?
Wyczuwam wrogość...
Mówiłem, żebyś stąd znikał!
Pozbędę się tego natręta
i zaraz zajmę się tobą.
l co?
Żałujesz, żeś mnie nie posłuchał?
Nie, zaciekawiło mnie tylko...
...twoje ciało.
Nie wszystko masz chyba twarde jak kamień.
Rusz się!
Tessai!
Nieźle cię urządził, ale odpuść.
Zabiję go!
Zabraniam. Pamiętaj o naszej misji.
Uważaj me słowa za rozkaz Gemmy.
Zrozumiano?
Chodźmy.
Ki diabeł?
Zresztą lepiej go więcej nie spotkać.
Dziękuję za pomoc.
Jestem Kagero z klanu ninja Koga.
Jubei Kibagami.
Nic ci nie jest?
O mnie się nie martw!
Kakio jest na zachód stąd.
Tu się rozstaniemy.
Kto tam?
Kagero z klanu Koga, panie.
O co chodzi?
Dwudziestu ninja, którzy pod wodzą Hanzy
udali się do Shimody,
zostało wybitych w pień.
Co do jednego? Z czyjej ręki?
Potężnego, lecz niestety nieznanego mi wojownika.
Wszyscy jesteście do niczego.
Tylko ty uszłaś z życiem?
Póki nie znamy zabójcy i jego zamiarów,
póty nie możemy wpuścić tam ludzi.
Trzeba by wrócić do wioski i zebrać informacje.
Później zdecydujemy, co dalej.
Możesz odejść.
Cześć...
Już znam drogę...
Znów pobłądziłeś. Do piekła...
...tędy!
Dobra, wyrzuciłeś to z siebie.
Jesteśmy kwita?
Jeszcze nie oddałem ci za wszystko.
Nie przesadzajmy,
bo któryś z nas
zapłaci życiem.
"Któryś z nas?"
Nie widzę powodu, żeby się zabijać.
Skoro ty nie chcesz, ja to zakończę!
Spróbuj!
Wprawny atak,
ale mnie nie można zranić.
Na to wygląda.
Co jest, potworze?
Zaczynasz pękać?
Giń!
Niebywałe!
Twój miecz uderzył niczym wicher,
rozpłatał przeciwnika z furią tajfunu!
Wygrałeś z nim w cuglach.
Może połączymy siły?
Bardzo byś mi pomógł
w walce z jemu podobnymi.
Kiepski żart.
Walczyć znowu z takim potworem?
Będziesz musiał, bo oni ci nie darują.
Zabiłeś właśnie jednego
z Ośmiu Demonów z Kimon.
Chociaż nie w pojedynkę.
Ta kunoichi z Koga
używa interesującej techniki...
Gemmo, mój panie,
wszystko idzie po naszej myśli.
Przesyłka Shoguna Ciemności dotrze jutro o 18:00.
Doskonale.
Odpisz mu.
"Wracamy za trzy dni.
Nie ma powodów do obaw".
W tej chwili.
Tessai jeszcze nie wrócił?
Benisato go szuka.
Zostaliśmy sami.
Zawsze cię kochałam, Yurimaru.
Znaj swoje miejsce, Zakuro.
Nic dla mnie nie znaczysz.
Stań na warcie.
Więc to prawda.
Miłych snów w objęciach Gemmy.
On jednak nie pogardzi ani mężczyzną, ani kobietą.
Wiedziałeś, że sypia z Benisato?
Najwyrażniej nie.
Dokąd zmierzasz, nieznajomy?
ldę przed siebie. A ty?
Szukam kogoś...
...bardzo podobnego do ciebie.
Wszyscy nieznajomi są podobni.
Jestem Jubei Kibagami...
To była twoja twarz.
Tessai ją utrwalił.
Dajcie mi święty spokój!
Wylinka.
Zrzuciła skórę, jak wąż, i uciekła.
Same dziwadła, a co jedno to lepsze.
Nie dziękuj.
Martwy do niczego mi się nie przydasz.
Kim są te Demony z Kimon?
To grupa ninja na usługach Shoguna Ciemności.
No comments yet. Be the first to leave one.